Andreas Krogh, dyrektor ds. rozgrywki w IO Interactive, w rozmowie z Game Informerem wyjaśnił, dlaczego 007 First Light będzie drastycznie różnić się od przygód Agenta 47. Głównym hasłem deweloperów jest „Forward Momentum” (pęd naprzód), co ma oddawać charakter agenta 007, który najlepiej odnajduje się w samym środku akcji, myśląc w biegu.
007 First Light
007 First Light – nowe informacje na temat projektu
W przeciwieństwie do gier FPS, gdzie często gromadzimy zapasy amunicji, w First Light ma jej być zawsze za mało. Zmusi to graczy do agresywnego stylu gry – specjalne umiejętności pozwalają na błyskawiczne doskoczenie do wroga. Będziemy mogli też wystrzelać magazynek, rzucić pustym pistoletem w przeciwnika, by go ogłuszyć, a następnie podbiec, odebrać mu broń i kontynuować ostrzał. System walki w bliskim kontakcie jest zintegrowany z ruchem – każda interakcja ma pchać Bonda w stronę kolejnego celu.
Skradanie w Hitmanie polegało na długiej obserwacji i cierpliwym planowaniu. W 007 First Light ma być inaczej. Gracz ma chować się za osłoną tylko na chwilę, by ocenić opcje. Każdy krok w ukryciu ma tworzyć nową okazję do natychmiastowego wykorzystania, eliminując przestoje.
GramTV przedstawia:
Nowością w 007 First Light będzie również zaawansowany system niszczenia otoczenia, który bezpośrednio wpływa na nawigację. Wybuch może zburzyć ścianę lub pomost, co nie tylko eliminuje wrogów, ale otwiera nową ścieżkę do celu. Skorzystamy także z wielu przedmiotów improwizując – przykładem jest użycie lasera do zniszczenia klamki, co pozwala uwięzić przeciwników w pomieszczeniu bez wdawania się w otwartą walkę.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!