Zielony odkrywca - recenzja Yoshi and the Mysterious Book

Jakub Zagalski
2026/05/21 15:00
0
0

Nowy Yoshi gwarantuje relaksujące i kreatywne doświadczenie, które może jednak nie przypaść do gustu fanom klasycznych platformówek 2D.

Zielony odkrywca - recenzja Yoshi and the Mysterious Book

Yoshi and the Mysterious Book to solowy debiut zielonego wierzchowca Mario na Nintendo Switch 2, za który odpowiada japońska ekipa Good-Feel. Ta sama, której zawdzięczamy chociażby Yoshi's Crafted World i “włóczkowe” Yoshi's Woolly World i Kirby’s Epic Yarn, a także Princess Peach: Showtime! Innymi słowy, goście znają się na rzeczy, jeśli chodzi o pomysłowe potraktowanie maskotek Nintendo, czego kolejny dowód mamy właśnie w postaci Yoshi and the Mysterious Book.

Tytułowa tajemnicza książka to Mr E - gadająca encyklopedia, która pozwala naszemu bohaterowi podróżować po swoich stronach i uzupełniać zapomniane informacje na temat różnorakich stworzeń i barwnych krain. Yoshi and the Mysterious Book bardziej niż klasyczną platformówką z pokonywaniem kolejnych poziomów z punktu A do B jest grą o nieustannej interakcji z otoczeniem i odkrywaniu rozmaitych zależności pomiędzy florą a fauną i innymi na pozór nieożywionymi elementami danej krainy. Jak to wygląda w praktyce?

Na pierwszy rzut oka Yoshi and the Mysterious Book nie różni się niczym szczególnym od poprzednich solowych występów Yoshiego. Nasz bohater ma standardowy zestaw ruchów: połykanie jabłek i przeciwników, których zamienia w jajka do strzelania. Po wybiciu się w powietrze może przez chwilę przebierać nóżkami, łamiąc znane nam prawa grawitacji (Flutter Jump). Powraca też klasyczny wyskok z niszczącym lądowaniem (Ground Pound). Do tego dochodzi jednak zupełnie nowa sztuczka, znana tutaj pod nazwą Tail Flick. Ten ruch sprawia, że napotkane stworzenie wskakuje na grzbiet Yoshiego, który dzięki temu zyskuje cały zasób nowych sztuczek. Zależny od tego, kto w danym momencie odgrywa rolę jeźdźca. I choć nie jest to proste kopiuj-wklej absorbowania mocy przeciwników przez Kirby’ego, to zdecydowanie czuć inspirację grami z różową kulką.

Yoshi noszący różne stworzenia na grzbiecie może np. szybciej biegać, tworzyć bańki unoszące Yoshi’ego, pomagać rozkwitać roślinom, atakować przeciwników albo odkrywać ukryte przejścia. Mechanika Yoshi and the Mysterious Book opiera się w dużej mierze na eksperymentowaniu z zachowaniem różnych istot i wykorzystywaniu ich cech do rozwiązywania zagadek oraz eksploracji poziomów. I tu dochodzimy do sedna (dla niektórych) problemu. Yoshi and the Mysterious Book przy całym swoim uroku i pomysłowości nie jest produkcją, która zadowoli fanów zręcznościowych platformówek 2D. Tutaj bardziej niż wirtuozerskie opanowanie gałek i przycisków liczy się nieszablonowe myślenie i eksperymentowanie z różnymi zdolnościami. Aby zapełnić strony Mr E kolejnymi informacjami trzeba nieraz metodą prób i błędów sprawdzać, co na czym działa i jak reaguje w danej sytuacji. Co prawda można skorzystać z płatnych podpowiedzi (walutą są zdobywane w grze monety), ale nic nie sprawia takiej frajdy jak samodzielne odkrycie kolejnego elementu układanki. Nawet, jeśli jest to dziełem przypadku.

Wyzwania < Kreatywność

Jeżeli szukacie zręcznościowych wyzwań, trudnych przeciwników i wykręcających palce torów przeszkód, to Yoshi and the Mysterious Book nie jest grą dla was. Tutaj na dobrą sprawę nie można zginąć i bardziej niż o zaliczanie kolejnych etapów chodzi o nieustanne poszukiwania i testowanie wpływu danego stworzenia na wybrane środowisko. W efekcie otrzymujemy połączenie platformówki a la Kirby z pomysłowością Little Big Planet podniesioną do n-tej potęgi.

GramTV przedstawia:

Yoshi and the Mysterious Book jest wyraźnie skierowany do młodszych graczy i tych fanów Nintendo, którzy szukają luźnej i prostej rozrywki w uroczej otoczce. Graficznie nie jest to może pokaz mocy Nintendo Switch 2, ale ekipa Good-Feel jak zwykle podeszła do znanej marki w nietuzinkowy sposób, prezentując coś nowego i ciekawego. Tym razem mamy do czynienia z fajnym połączeniem “normalnej” grafiki ze szkicowanymi dodatkami i animacją poklatkową, która nadaje rozgrywce wyjątkowy charakter. Gra na telewizorze prezentuje się bardzo dobrze, choć nie liczcie na zachwyty. O wiele gorzej Yoshi and the Mysterious Book wypada na małym ekranie w trybie handheld, gdzie wyraźnie niższa rozdzielczość bije po oczach i psuje nieco ładną, stylizowaną oprawę.

 , Zielony odkrywca - recenzja Yoshi and the Mysterious Book

Koniec końców, czy Yoshi and the Mysterious Book jest grą godną polecenia? Odpowiedź na tak zadane pytanie zależy przede wszystkim od oczekiwań potencjalnego odbiorcy. Przeciętny fan Yoshiego z pewnością będzie się dobrze bawił ze swoim ulubionym bohaterem, odkrywając kolejne tajemnice i badając zachowanie istot zamieszkujących stronice żywej księgi. Trzeba przy tym pamiętać, że jako klasyczna platformówka nie stanowi ona praktycznie żadnego wyzwania i cała “trudność” jest związana z szukaniem kolejnych interakcji często w bardzo nieoczywistych miejscach. To odkrywanie sprawia frajdę, ukrytych pomysłów jest mnóstwo, jednak prędzej czy później powolne tempo i powtarzalność działań może dać się we znaki. Zdziwił mnie też brak jakiejkolwiek formy grania w kooperacji, która w grze skierowanej do młodszych graczy jest szczególnie pożądana.

Yoshi and the Mysterious Book jest więc głównie dla osób, które włączą ją sobie od czasu do czasu i zrelaksują przy spokojnej, niewymagającej rozgrywce. Albo wręczą kontroler dziecku i będą z ciekawością obserwować, jak mały gracz zagłębia się w kolorowy świat pełen uroczych stworzeń i interakcji. Ja odpadam, ale szanuję za pomysłowość i nieszablonowe podejście.

7,5
Zaskakujący występ Yoshiego dla szukających eksploracji i relaksu
Plusy
  • Wymaga kreatywności i nieszablonowego myślenia
  • Urocza oprawa
  • Relaksująca, przyjemna rozrywka
  • Idealna dla młodszych graczy
Minusy
  • Brak kooperacji
  • Brak zręcznościowych wyzwań
Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!