Trup przywrócony do życia, czyli marki które udało się odbudować – ranking TOP 10

Mateusz Mucharzewski
2022/05/14 12:00

Trudno jest przez lata utrzymać zainteresowanie jakąś marką. Jeszcze większym wyzwaniem jest jednak odbudowanie popularności po okresie niebytu.

Trup przywrócony do życia, czyli marki które udało się odbudować – ranking TOP 10

Ile jest świetnych przed laty marek, które nie są już rozwijane? Każdy z nas na pewno może wymienić ich długą listę. Co jakiś czas zdarza się, że ktoś podejmuje próbę przywrócenia do życia takiego trupa. Wychodzi to różnie. Serie takie jak Syndicate czy Shenmue nie spełniły oczekiwań. Są jednak przypadki udanego powrotu. Niektórym deweloperom udała się trudna sztuka przeniesienia starego IP do zupełnie nowych czasów i odniesienie sukcesu. To tylko pokazuje, że niektóre marki są ponadczasowe i długo mogą cieszyć się ogromną popularnością. Wystarczy mądry plan działania.

Zapraszam więc do zapoznania się z listą kultowych marek, których odświeżenie okazało się sukcesem. Niekiedy wręcz spektakularnym. Warto więc zastanowić się co takiego zrobili niektórzy deweloperzy, że udało im się to zrobić. Lista jest oczywiście bardzo subiektywna, a więc zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami w komentarzach.

Wolfenstein

Zestawienie zaczynamy od marki, której powrót wydawał się dosyć trudnym tematem. Wolfenstein lata świetności miał dawno za sobą, a rynkowy optymizm do gier o II wojnie światowej nie był zbyt duży. Najlepiej przekonała się o tym odsłona z 2009 roku od Raven Software, która przeszła bez większego echa. Kluczem do sukcesu okazało się przeniesienie produkcji do szwedzkiego MachineGames. Mimo że pierwsze materiały nie wzbudziły dużego zainteresowania, po premierze miliony graczy zachwyciły się powrotem B.J. Blazkowicza. Nowe studio powstało na autorski pomysł pierwszoosobowego shootera z mocnym naciskiem na historię. Teoretycznie nie tego spodziewaliśmy się po tej marce, a jednak ten miks okazał się świetnym ruchem. Teraz czekamy tylko na finał tej opowieści. Pytanie czy ktoś później zdecyduje się na kolejny reboot.

Wolfenstein, Trup przywrócony do życia, czyli marki które udało się odbudować – ranking TOP 10

Crash Bandicoot

Świetny przykład na to, że dobry remake to jeden z najlepszych sposobów na odświeżenie marki. Szanse na to, że Activision wróci do serii Crash Bandicoot, niezwykle popularnej kilka generacji temu, były niewielkie. Mimo wszystko ktoś zdecydował się zaangażować część zasobów do odświeżenia pierwszych trzech odsłon zamiast do nowego Call of Duty. Okazało się, że stare gry w nowej odsłonie nadal mogą być niezwykle popularne. Wydawca poszedł za ciosem i przygotował remake Crash Team Racing. Później przyszła pora na zupełnie nową część o podtytule It’s About Time. Crash zagospodarował więc część platformówkowego rynku, na którym obecnie troszkę brakuje nowych gwiazd. Kto wie, może dzięki udanemu powrotowi niedługo popularny zwierzak stanie się nową maskotką Xboksa.

Crash Bandicoot, Trup przywrócony do życia, czyli marki które udało się odbudować – ranking TOP 10

Age of Empires

Kultowa seria strategii wyzionęła ducha w 2005 roku. Trójka nie była tak dobra jak druga część, ale nadal trzymała wysoki poziom. Ensemble Studios zostało jednak zaangażowane w tworzenie Halo Wars, po czym nieoczekiwanie zostało zamknięte przez Microsoft. Od tego czasu jedyne co otrzymaliśmy to mało popularna odsłona na urządzenia mobilne, która miała zwiększać zainteresowanie wokół Windows Phone. Trudno więc traktować to poważnie. Zmiany przyszły kiedy Microsoft zmienił strategię i zaczął mocno inwestować w nowe treści. Pomysł był dosyć prosty i ambitny. Do nowej odsłony zaangażowano nie byle kogo, bo ekspertów z Relic Entertainment. Do tego World’s Edge, wewnętrzne studio giganta z Redmond odpowiedzialne za RTS-y, przygotowało remastery wszystkich trzech starych części. Każda z tych gier została dobrze oceniona i świetnie się sprzedaje. Age of Empires wróciło więc do życia i czeka je ciekawa przyszłość. Uwaga, World’s Edge opiekuje się również Age of Mythology, które prawdopodobnie przejdzie podobną rekonstrukcję.

Age of Empires, Trup przywrócony do życia, czyli marki które udało się odbudować – ranking TOP 10

GramTV przedstawia:

Komentarze
3
Call of Kiszu
Gramowicz
17/05/2022 12:25

Fallout jakiejś takiej przerwy nie miał, a po za mieszanym odbiorem

  • wersji konsolowych - bo zmieniały styl gry
  • trójki, która wprowadzała dużo zmian
  • nie mówiąc, że po wtopię z 76 zaczęli w końcu jakoś go rozwijać

Resident już wcześniej notował wyczerpanie formuły i 6 była de facto tego pokłosiem i próbą zrobienia czegoś i zostały z tego wyciągnięte wnioski + nie za bardzo wpłynęło to na cykl wydawniczy, naprawdę ciężko to nazwać powrotem.

Castlevania jakiegoś upadku, czy też powrotu nie za bardzo zaliczyła... gry były wydawane praktycznie co rok, dwa lata. Fakt w pewnym momencie wypadła z mainstreamu, ale nadal miała grupę fanów i nadal żyła... W sumie po "wielkim" powrocie opisywanym w artykule, coś seria umarła chyba na dobre :|

Na liście zobaczyłbym na pewno

  • Fire Emblema, gdzie developer z nożem na gardle tworzył Awakening, gdzie co prawda kolejne części były tworzone... ale cóż nikt w nie nie grał, a ci co grali szybo odchodzili
  • Hitmana
  • Vampire: The Masquerade - które odżyło pomniejszymi visual novelkami
  • Postala
  • Tomb Rider - seria, która była 3 razy w trakcie śmierci klinicznej
  • Yakuza (podobny przypadek jak z Castlevania z tym, że ten pacjent jeszcze żyje) 

Muradin_07
The King of Iron Fist
14/05/2022 17:43
Czaroxxx napisał:

Fallouta i Residenta z tej listy bym wywalił. Bo gry wychodziły ciągle, gorsze lepsze ale nie było dużych przerw w powstawaniu kolejnych części za to dorzuciłbym kings bounty czy wasteland albo nawet elite dangerous. 

Czy ja wiem - Fallout mimo wszystko miał dłuższą przerwę. Nie liczę konsolowej wersji i Tacticsa, ale długo czekaliśmy na "trójkę". Co do Residenta, to raczej chodzi o śmierć w konktekście tego, w którą stronę zawędrowała marka i siódemka jako reboot sprawdziła się znakomicie.

Natomiast z tym Elite Dangerous to ja bym się wstrzymał, bo prawda jest taka, że o ile jako space sim jest to całkiem spoko gra, tak miała też swoje przeboje i nie wiem, czy można byłoby tę grę nazwać ożywieniem trupa. Jak już, to ewentualnie powrót Hitmana z trylogią by tu pasował zdecydowanie lepiej.

Czaroxxx
Gramowicz
14/05/2022 16:09

Fallouta i Residenta z tej listy bym wywalił. Bo gry wychodziły ciągle, gorsze lepsze ale nie było dużych przerw w powstawaniu kolejnych części za to dorzuciłbym kings bounty czy wasteland albo nawet elite dangerous.