Od szczytu akcje Ubisoftu straciły już ponad 90% wartości. Nie ma prostszego sposobu na wytłumaczenie, w jak trudnej sytuacji znajduje się francuski wydawca. Dawny gigant podejmuje różne kroki, ale do zmiany trendu nadal bardzo daleko.
O kryzysie Ubisoftu powiedziano już bardzo dużo. Dzisiaj podsumujemy kilka kwestii, skupiając się głównie na grach. Pominiemy kwestie finansowe, toksyczną kulturę pracy i decyzje zarządu. Spojrzymy wyłącznie na pomysły na gry, które w wielu momentach były fatalne, doprowadzając firmę do obecnego stanu.
10 pomysłów, które doprowadziły Ubisoft do kryzysu
10. Zmarnowanie potencjału Ghost Recon
Ghost Recon zawsze był dużą marką, ale nigdy na poziomie Splinter Cell, Prince of Persia czy Rainbow Six. Zmiana przyszła wraz z premierą Wildlands. Ubisoft był w stanie przenieść to IP do swojego modelu rozgrywki opartego na otwartym świecie. Do tego doszedł co-op i gameplay skrojony pod zabawę z kolegami. To był świetny pomysł i realizacja. Ubisoft musiał to jednak zepsuć wydając raptem dwa lata później nową część. Breakpoint okazał się nudny i zrobiony na kolanie. Cały wysiłek poszedł na marne. Co gorsza, francuski wydawca do teraz nie potrafił przywrócić serii na właściwe tory, mimo że ostatnia część wyszła w 2019 roku.
9. Fatalny rozwój Prince of Persia
O ile rozwój Ghost Recon to w miarę świeży temat, tak Prince of Persia to “projekt” długodystansowy. Zacznijmy od 2008 roku, kiedy o kryzysie Ubi nikt nawet nie myślał. Reboot z tego roku był fantastyczny, ale przez szereg niefortunnych decyzji marketingowych odniósł sprzedażową porażkę. To spowodowało, że seria przepadła na wiele lat, a wydawca nie miał żadnego pomysłu na jej wskrzeszenie. Remake Prince of Persia mógł jeszcze się udać, ale zlecenie go zespołowi w Indiach udowodniło tylko, że Ubisoft chce to zrobić szybko i tanio. Pierwsze materiały wyglądały więc bardzo słabo, a przeniesienie produkcji do Montrealu nie uchroniło projektu przed skasowaniem. Nie poszło też z Prince of Persia: Lost Crown, które było dobrą grą, ale też słabo promowaną, co przełożyło się na sprzedaż.
8. Assassin's Creed bez klimatu
W szczytowym momencie seria Assassin’s Creed ociekała klimatem. Myślę głównie o trylogii Ezio, ale warto też pamiętać o Unity. Później Ubisoft całkowicie zrezygnował z budowania unikatowej atmosfery. Każda kolejna gra była więc wyssana z emocji i nie potrafiła wykorzystać potencjału realiów historycznych. Oczywiście Assassin’s Creed nadal się sprzedaje, ale stracił dawny blask i potwierdza, że Ubisoft ma ogromny problem z kreatywnością.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!