Podróże przez Śródziemie - część 9. Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Bitwa o Śródziemie 2 kończy 20 lat! Przyjrzymy się ostatniej dużej strategii osadzonej w uniwersum Władcy Pierścieni, czyli kontynuacji Bitwy o Śródziemie z 2004 roku.

Kiedy Electronic Arts zapowiedziało kontynuację znakomitej Bitwy o Śródziemie z 2004 roku, oczekiwania były graczy były ogromne. Pierwsza część okazała się jednym z najlepszych RTSów osadzonych w świecie Władcy Pierścieni – jeśli nie w ogóle. Gra pozwalała dowodzić wielkimi armiami, uczestniczyć w oblężeniach i prowadzić wojny znane z filmowej trylogii. Pokochaliśmy ją za klimat, widowiskowość i świetne przełożenie świata Tolkiena na wirtualny ekran. Czy dało się przebić tak świetne dzieło?

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Wracamy wspomnieniami do wspaniałej Bitwy o Śródziemie II

Wszyscy zastanawialiśmy się co ugotuje Electronic Arts w drugiej odsłonie gry. Przecież historia Froda dobiegła końca. Sauron został pokonany. Drużyna Pierścienia zakończyła swoją epicką przygodę. Twórcy znaleźli jednak całkiem niezły pomysł na zaskoczenie nas wszystkich. Zamiast ponownie opowiadać tę samą historię, postanowili sięgnąć głębiej do świata Tolkiena i pokazać wydarzenia, które toczyły się gdzieś na obrzeżach głównej opowieści. Powstała więc gra, która do dziś przez wielu fanów jest uznawana za najlepszą strategię osadzoną w Śródziemiu. Niestety, dla wielu graczy był to ostatni wielki powrót do filmowego Śródziemia, zanim licencja zaczęła zmieniać właścicieli, a seria gier opartych na twórczości Tolkiena obrała zupełnie inne kierunki.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Największą zmianą w Bitwie o Śródziemie II była sama fabuła. O ile pierwsza część niemal w całości opierała się na wydarzeniach znanych z filmowej trylogii, tak kontynuacja pozwoliła sobie na znacznie większą swobodę. Twórcy wykorzystali licencję filmową, ale jednocześnie zaczęli sięgać po wydarzenia, miejsca i postacie znane przede wszystkim z książek. Dzięki temu kampania, a właściwie dwie kampanie, mogły pokazać zupełnie nowe konflikty. Najważniejszą rolę odegrał północny front wojny o Pierścień. W filmach niemal nie wspominano o tym, że podczas gdy Gondor walczył o przetrwanie, na północy Śródziemia również toczyły się wielkie bitwy. Królestwa krasnoludów, elfów i ludzi musiały odpierać ataki sił ciemności. To właśnie te wydarzenia stały się fundamentem kampanii. Dla fanów Tolkiena – głównie tych filmowych - było to niezwykle ciekawe doświadczenie. Po raz pierwszy mogli zobaczyć wojny, które istniały gdzieś pomiędzy kartami książek, ale nigdy nie trafiły na wielki ekran, a co za tym idzie, nie zyskały dużej popularności.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Gra zadebiutowała na komputerach osobistych z systemem Windows, a kilka miesięcy później pojawiła się również wersja na Xbox 360 i było to dość zaskakujące. Strategie czasu rzeczywistego przez wiele lat uznawano za gatunek praktycznie niemożliwy do przeniesienia na konsole. Sterowanie myszą i klawiaturą wydawało się nie do zastąpienia, ale Electronic Arts postanowiło jednak spróbować. Wersja na Xboxa 360 otrzymała zmodyfikowany interfejs i specjalny system sterowania padem, co działało zaskakująco dobrze, ale nadal większość graczy – w tym ja - uważała wersję pecetową za bardziej komfortową.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Kolejną nowością w kontynuacji Bitwy o Śródziemie była rozbudowana lista grywalnych frakcji. W pierwszej części otrzymaliśmy przede wszystkim Gondor, Rohan, Mordor i Isengard, z kolei sequel dorzucił elfy, krasnoludy oraz gobliny. Każda frakcja posiadała własną architekturę, unikalne jednostki, specjalne zdolności i odmienny styl rozgrywki. Przykładowo: elfy stawiały na precyzję, szybkość i potężnych łuczników, krasnoludy były powolne, ale niezwykle wytrzymałe, a ich armie potrafiły zadawać ogromne obrażenia, z kolei gobliny opierały się na liczebności i nieustannym wywieraniu presji na rywalu. Dzięki temu gra stała się znacznie bardziej różnorodna, a każda rozgrywka wyglądała inaczej.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Jedną z największych zmian mechanizmów gameplay’owych było odejście od systemu budowy znanego z pierwszej części. W Bitwie o Śródziemie z 2004 roku budynki można było stawiać jedynie w wyznaczonych miejscach. Kontynuacja zrezygnowała z tego rozwiązania i gracze mogli budować praktycznie w każdym miejscu na mapie, podobnie jak w klasycznych RTSach pokroju Warcraft III: Reign of Chaos czy Command & Conquer: Generals. Ta zmiana podzieliła społeczność. Jedni byli zachwyceni, ponieważ otrzymali znacznie większą swobodę strategiczną, ale inni uważali, że gra straciła część swojej unikalnej tożsamości. Do dziś jest to jeden z elementów serii, który budzi spore dyskusje. Po której stronie barykady jesteście? Z kolei jednym z najbardziej niezwykłych dodatków był system Create a Hero. Gracz mógł stworzyć własną postać, wybrać jej rasę, wygląd, klasę oraz specjalne zdolności. Było to spełnienie marzeń wielu fanów. Wreszcie można było stworzyć własnego wojownika Śródziemia i poprowadzić go do walki u boku Gandalfa czy Aragorna – ekstra, prawda? Ten system znacząco wydłużał żywotność gry i pozwalał eksperymentować z różnymi konfiguracjami bohaterów.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Podobnie jak w pierwszej części, również tutaj otrzymaliśmy dwie kampanie o czym wspomniałem na początku. Ścieżka dobra opowiadała o wojnie na północy Śródziemia, a gracze pomagali elfom i krasnoludom odpierać siły ciemności. Kampania zła przedstawiała alternatywną wersję wydarzeń, w której armie Saurona próbowały podbić cały kontynent. Obie historie nie należały do szczególnie rozbudowanych pod względem narracyjnym, ale doskonale spełniały swoją rolę, czyli były pretekstem do kolejnych wielkich bitew, a właśnie te bitwy pozostawały najważniejszym elementem gry. Bitwa o Śródziemie 2 nadal zachwycała rozmachem. Na ekranie pojawiały się ogromne armie, katapulty bombardowały mury, trolle niszczyły bramy, a entowie rzucali głazami. Gra potrafiła być niezwykle widowiskowa i dla wielu graczy właśnie ten rozmach był jej największą zaletą. Być może dlatego mod do gry z serii Total War był swego czasu tak bardzo popularny, pozwalając rozgrywać bitwy na jeszcze większą skalę.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

GramTV przedstawia:

Podobnie jak w pierwszej odsłonie, ogromną rolę na polu bitwy odgrywali bohaterowie. Aragorn, Legolas, Gimli, Gandalf, Saruman czy Król Nazguli byli jednostkami zdolnymi odwrócić losy całej bitwy. Wraz z doświadczeniem zdobywali nowe umiejętności i stawali się coraz potężniejsi. Niektórzy gracze wręcz budowali całą strategię wokół konkretnych bohaterów i szanuję, ponieważ osobiście nigdy nie miałem dobrej głowy do takich rozwiązań.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Jak na rok 2006 gra prezentowała się bardzo dobrze. Modele jednostek były szczegółowe, efekty specjalne widowiskowe, a architektura poszczególnych frakcji niezwykle klimatyczna. Elfickie miasta wyglądały pięknie i niemal baśniowo, twierdze krasnoludów sprawiały wrażenie monumentalnych, a Mordor jak zawsze był mroczny i przytłaczający. Trzeba przyznać, że Electronic Arts doskonale rozumieli estetykę świata Tolkiena. Nie można również zapomnieć o muzyce. Choć nie była to bezpośrednio ścieżka dźwiękowa z filmów, kompozycje wyraźnie czerpały z dzieła Howarda Shore, dzięki czemu każda bitwa miała odpowiedni ciężar emocjonalny, a po tym co już przeżyliśmy z Władcą Pierścieni w gamingu, było to dla nas graczy bardzo ważne.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Bitwa o Śródziemie II była dla wielu osób spełnieniem marzeń. Gra pozwalała odwiedzić miejsca i wydarzenia, których nie pokazano w filmach, dawała ogromną swobodę, oferowała wiele grywalnych frakcji, a do tego posiadała świetny tryb wieloosobowy. Dodatkowo społeczność gry przez lata pozostawała bardzo aktywna, dlatego powstawało wiele świetnych modów, nowych map i nieoficjalnych aktualizacji. Do dziś wielu fanów uważa tę produkcję za najlepszą strategię opartą na twórczości Tolkiena, choć to nie koniec wspaniałych wspomnień.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Jeżeli podstawka była dla fanów Tolkiena spełnieniem marzeń, to rozszerzenie Król Nazguli okazało się czymś jeszcze ciekawszym. Nie był to zwykły dodatek, który dorzucał kilka nowych jednostek i parę map, ale pełnoprawne rozszerzenie, które odważyło się sięgnąć po jeden z najmniej znanych fragmentów historii Śródziemia i zbudować wokół niego całą kampanię. Dodatek ukazał się pod koniec 2006 roku wyłącznie na komputerach osobistych, pomijając swoją konsolową wersję. O czym zatem opowiadał dodatek? Po pokonaniu Saurona i utracie Jedynego Pierścienia północne królestwo ludzi stopniowo zaczęło podupadać. Wtedy na scenie pojawił się Król Nazguli, który założył mroczne państwo Angmar i rozpoczął długą wojnę mającą doprowadzić do zniszczenia potomków Numenoru. To właśnie tę historię opowiadał dodatek i trzeba przyznać, że był to znakomity pomysł.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Angmar stał się siódmą armią dostępną w grze. Była to jedna z najbardziej klimatycznych frakcji w historii całej serii. Armia Króla Nazguli składała się z ludzi służących ciemności, orków, trolli, upiornych istot oraz potężnych czarnoksiężników. Nie brakowało również nowych bohaterów, takich jak Rogash, Karsh czy Hwaldar. Styl gry Angmarem był bardzo charakterystyczny, ponieważ frakcja świetnie radziła sobie w wojnie na wyniszczenie. Potrafiła przytłoczyć przeciwnika liczbą jednostek, jednocześnie wykorzystując potężne zdolności magiczne. Wielu graczy do dziś uważa Angmar za jedną z najlepiej zaprojektowanych frakcji w całej serii Bitwa o Śródziemie.

Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)
Władca Pierścieni: Bitwa o Śródziemie 2 (2006)

Patrząc z perspektywy dwóch dekad, Bitwa o Śródziemie 2 wydaje się grą wyjątkową. Była w zasadzie ostatnim dużym RTSem opartym na licencji Władcy Pierścieni. Stworzona w czasach, gdy strategie czasu rzeczywistego znajdowały się u szczytu popularności, stała się także pięknym listem miłosnym do świata Tolkiena. Nie wiem czy jeszcze kiedyś doczekamy się podobnego dzieła, jednak wszystkim nam życzę, żeby takie marzenie ziściło się możliwie jak najszybciej i równie epicko jak te dwadzieścia solidnych lat temu.

W kolejnej części Podróży przez Śródziemie trafimy do naprawdę potężnego świata Władcy Pierścieni, który funkcjonuje do dziś. Domyślacie się co mam na myśli?

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!