Na naszych łamach mogliście już przeczytać, że 2026 rok to czas wielkich marek. Najwięksi rynkowi gracze wytoczyli najcięższe działa, a nowe pomysły zostawili na inny okres. Na szczęście nadal możemy liczyć na wiele świeżych IP od niezależnych, często debiutujących deweloperów. Dzisiaj przyjrzymy się najciekawszym.
Przygotowałem dla Was zestawienie 14 najciekawszych nowych IP, które pojawią się w tym roku. Skupiłem się głównie na tym, co jest w miarę pewne. Pominąłem chociażby Deadlock od Valve, bo data premiery tej gry jest niewiadomą. Starałem się też zawęzić krąg poszukiwań do większych tytułów, które w razie sukcesu mogą przerodzić się w dłuższe cykle.
Widzicie na tej liście coś atrakcyjnego dla siebie?
Light No Fire
Patrząc na Globalną Listę Życzeń Steama, można odnieść wrażenie, że Light No Fire to potencjał na ogromny hit. Za grą stoi Hello Games – ten sam deweloper, który prawie 10 lat temu rozbudził ogromną ekscytację No Man’s Sky. Powtórki z rozrywki pewnie jednak nie będzie. Studio jest w zupełnie innym miejscu i ma już doświadczenia z tak dużymi projektami. Light No Fire faktycznie zapowiada się na giganta – to rozwinięcie idei No Man’s Sky, ale z większym naciskiem na survival i przygodę w towarzystwie innych osób. Do tego mówimy o świecie fantasty, w którym możemy wskoczyć na smoka i polatać po okolicy. Jeśli uda się wydać dopracowany produkt, wielki hit murowany.
The Blood of Dawnwalker
Jedno z najciekawszych nowych IP w tym roku to debiut polskiego studia Rebel Wolves. Byli twórcy Wiedźmina 3 i Cyberpunka 2077 tworzą nowy świat pełen wampirów, który ma z nami zostać na dłużej. Od sukcesu pierwszej odsłony zależy, czy to się uda. Póki co widzę w tej grze odrobinę drewnianą walkę, ale pod kątem klimatu wszystko prezentuje się genialnie. Nie oczekuję poziomu Wiedźmina 3, ale liczę, że będzie to jeden z najlepszych tegorocznych RPG – od tak doświadczonych w gatunku twórców powinniśmy tego oczekiwać.
Chrono Odyssey
Dawno nie było nowego, wielkiego MMORPG. Jeśli ma to się zmienić, być może właśnie za sprawą wzbudzającego ogromne zainteresowanie graczy Chrono Odyssey. Patrząc na poziom narracji, można wręcz odnieść wrażenie, że to gra dla pojedynczego gracza. Do tego ogromny świat i efektowna walka, często z gigantycznymi przeciwnikami. Wygląda to niezwykle widowiskowo, głównie dzięki możliwościom Unreal Engine 5. Chrono Odyssey tym właśnie ekscytuje – niezwykle dopracowaną grafiką i skalą przewyższającą współczesne gry sieciowe. Jeśli po drodze nie wydarzy się nic złego, może być z tego wielki hit.
Pragmata
Capcom nie jest znany z tworzenia nowych marek, a więc warto docenić pierwszą od dawna próbę stworzenia czegoś świeżego w skali AAA. Pragmata ekscytowała od zapowiedzi, głównie tajemniczą warstwą fabularną. Pierwsze pokazy rozgrywki pokazały, że będzie to jednak głównie gra akcji. Wyjątkowa, bo w czasie zabawy towarzyszy nam dziewczynka, która trzymając się naszych pleców, będzie aktywnie pomagać w walce, co sprawi, że będzie ona zupełnie inna niż w innych grach. Wygląda to ciekawie, chociaż nie oczekuję, że będzie to nowy fundament portfolio Capcomu. Kwietniowa premiera może jednak przynieść bardzo jakościowy tytuł.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!