17 gier w czasie 34 lat istnienia – taki jest bilans Bungie. Zlokalizowany w Waszyngtonie producent przeszedł w swojej historii bardzo wiele, od niezależności po miano największej perły w koronie Microsoftu. Później też nie było lepiej – pozostawienie swojego największego dzieła, mariaż z Activision, kończąc na przejęciu przez Sony. Działo się bardzo dużo. Czas to podsumować.
Bungie to nie tylko Halo, Destiny, czy najnowszy Marathon. Nie zapominajmy też o innych grach. Starsi gracze na pewno kojarzą Oni czy serię Myth. Łatwo więc uzbierać materiał na dziesięć świetnych gier. Która jest najlepsza? Któraś z odsłon Halo, a może Destiny 2? Przekonajmy się!
10 najlepszych gier w historii Bungie
10. Destiny
Jedna z największych gier w historii Bungie, ale jednocześnie chyba największa porażka. Oczekiwania po Destiny były bardzo duże. Po rozstaniu z Microsoftem Bungie miało niezwykle silną pozycję i mnóstwo fanów na całym świecie. Nowe IP, powstające za gigantyczne pieniądze Activision, z niespotykaną wcześniej skalą. Czy się udało? Mimo wielkich oczekiwań Destiny zawiodło, a społeczność nie nadążała z narzekaniem. To nie była zła gra, ale ciągnęło się za nią sporo problemów, które nie zawsze były rozwiązywane przez dodatki. Pomysł był udany, ale w wielu obszarach Bungie nie podążało za oczekiwaniami graczy. Trzeba było to zakopać i zacząć od nowa.
9. Halo 3: ODST
Jednym z ciekawszych i bardziej nieoczywistych projektów w historii Bungie jest samodzielny dodatek do trójki, czyli ODST. W zasadzie trudno mówić o klasycznym rozszerzeniu. Po raz pierwszy w historii serii (w zasadzie jedyny, chyba że weźmiemy pod uwagę Halo Wars) nie sterowaliśmy Spartanem, a zwykłym żołnierzem. Zamiast więc być maszyną do zabijania, musieliśmy więcej uważać, co też mocno zmieniło klimat gry na mroczniejszy i bardziej niebezpieczny. Na pewno nie było to szczytowe osiągnięcie serii, ale z perspektywy czasu można nazwać ODST udanym eksperymentem – tym bardziej że został po nim jeden z najlepszych trailerów w historii gier wideo.
8. Marathon
Jedyna pozycja na liście, która może się zmienić – czas pokaże, czy na plus czy na minus. Marathon – oczywiście mówimy o nowym, a nie klasyku z lat 90. – to najnowsza próba podbicia branży przez studio Bungie. Gra póki co dopiero się rozkręca i jeszcze wiele może się zmienić. Ósme miejsce jest więc troszkę na zachętę. Na ten moment opinie są podzielone. Wielu widzi w tej produkcji nowego króla extraction shooterów, z ekscytującą rozrywką i designem. Inni z kolei dostrzegają pewne problemy, nie tylko związane z UI, ale też niektórymi niefortunnymi decyzjami designerskimi. Mówimy więc o grze z ogromnym potencjałem, która jednak musi szybko uporać się z problemami, aby nie podzielić losów Concorda czy Highguard. Czas pokaże jak to się rozwinie.