Specjalnie dla nas przedstawiciele branży – designerzy, analitycy czy marketerzy – wskazują, które gry ich zdaniem odniosą sukces.
Rynek gier wideo jest tak nieprzewidywalny, że wskazanie kto odniesie największy sukces jest niezwykle trudne. Nie ma znaczenia, czy mówimy o graczach czy dziennikarzach. A co z przedstawicielami branży? Czy designerzy lub ludzie od biznesu widzą rynek nieco inaczej? Zaraz się przekonamy.
Postanowiłem poprosić przedstawicieli polskiej branży gier wideo o wskazanie krajowych produkcji, które ich zdaniem mogą odnieść w tym roku duży sukces – artystyczny i komercyjny. Wśród moich rozmówców byli designerzy, analitycy, ale też ludzie od biznesowej strony branży gier czy marketingu i PR. Łącznie dziesięć osób znających gamedev z różnych perspektyw. Ich typy są bardzo różnorodne.
Wiele tytułów często się powtarza – głównie największe gry jak The Blood of Dawnwalker, Valor Mortis czy Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Nie brakuje jednak mniej oczywistych wyborów. Bez zbędnego przedłużania zapraszam więc do sprawdzania typów.
Polscy developerzy – pewnie dlatego, że wszyscy wychowaliśmy się na „Przed wyruszeniem w drogę należy zebrać drużynę” – są świetni w gry RPG. Ekipa Rebel Wolves w szczególności może zachwycić poziomem, bo należą do niej weterani najlepszych i najciekawszych rodzimych produkcji z tego gatunku. Liczę na grę, która do sprawdzonego formatu wstrzyknie kilka nowych pomysłów (np. stale uciekający czas).
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Zapowiedź remake’u Tomb Raidera była dużym zaskoczeniem ubiegłorocznego TGA, a jeszcze większą niespodzianką było ujawnienie, że za tytułem stoją nasze rodzime Hogi. Pierwszy zwiastun zachwycił mnie totalnym odświeżeniem klasyka oraz płynnością ruchów i animacji Lary. Liczę na remake równie udany jak Silent Hill 2, a potem na nowe, kolejne „Tomby” stworzone przez ten sam zespół.
Tomb Raider: Legacy of Atlantis
Valor Mortis
Dark Souls w FPP – to naprawdę mocny, świetny pitch, a Valor Mortis dodaje do tego również świeżą stylizację i napoleońskie realia. To może być połączenie prawdziwie kultowe. Ważne tylko, aby gra dawała graczom sporą swobodę w eksploracji tego niezwykłego świata i w podejściu do rozgrywki. To może być spory, viralowy hit. Trzymam kciuki!
Czarne konie, czyli o czym jeszcze warto pamiętać
Warto też pamiętać, że mamy co najmniej trzy tytuły, które obecnie znajdują się w Early Accessie i – jak się wydaje – mają realne szanse doczekać się wersji 1.0 jeszcze w tym roku – Timberborn, Manor Lords oraz (najbardziej przemawiające do mnie) Witchfire. Wszystkie te gry już teraz przyciągnęły spore zainteresowanie i kibicuję, żeby ich przeskok do „wyższej ligi” znacząco je pomnożył.
Timberborn
Tomasz Kisielewicz, game director The Alters, 11 bit studios
The Blood of Dawnwalker
Rebel Wolves rozpoczęli 2026 rok odważnie zapowiadając, że będzie to rok Dawnwalkera i wiele wskazuje, że mogą mieć rację. Kolejne materiały udanie budują hype wokół gry. Widać, że twórcy wzięli sobie do serca feedback graczy i zapowiada nam się kawał solidnego RPG. Zestawienia z Wiedźminem 3 są jak najbardziej uzasadnione, ale to co już bez wątpienia udało się twórcom to sprawić, że te porównania są komplementem, a nie przytykiem.
The Blood of Dawnwalker
Valor Mortis
GramTV przedstawia:
Osobiście reprezentuję obóz „dobrych soulslike'ów nigdy dosyć” – zwłaszcza takich udanie rozszerzających formułę o nowe elementy. Valor Mortis dorzuca do niej unikalny setting, nawet jeśli chodzi o gry ogólnie, a nie tylko ten podgatunek i "miodny" traversal, czyli po Ghostrunnerze specjalność One More Level. Demo kupiło mnie z miejsca i trzymam mocno kciuki za projekt, bo podstawy są bardzo solidne.
Witchfire
W Witchfire do tej pory grałem ledwie kilka godzin, bo gra już w Early Access tak bardzo mi się spodobała, że postanowiłem poczekać i wrócić do niej dopiero w wersji 1.0, aby w pełni się nią nacieszyć. Wydaje mi się, iż takich jak ja mogło być znacznie więcej! Wciągająca pętla rozgrywki, dobry feeling broni i obłędny klimat dark fantasy przyniosły Witchfire ciepłe przyjęcie graczy i są świetnym zwiastunem udanego pełnego produktu.
Witchfire
Czarne konie, czyli o czym jeszcze warto pamiętać
Holstin, Erosion, Rockbeasts oraz Sacrifire.
Maciej Miąsik, legenda polskiej branży gier, Airon Games
The Blood of Dawnwalker
Choć to nie mój gatunek, obserwując reakcje graczy, wydaje mi się, że będzie to dobrze trafiony tytuł. Wyraźnie widać głód porządnych RPG-ów w stylu Wiedźmina, a ten tytuł dostarcza wszystkiego, czego potrzeba, aby go zaspokoić.
Valor Mortis
Ogłoszenie tej gry bardzo miło mnie zaskoczyło, bo zazwyczaj pojawienie się w opisie słowa soulslike sprawia, że natychmiast tracę zainteresowanie. A tu pełne zaskoczenie – niezmiernie oryginalny setting, ciekawa rozgrywka, to coś, co zwróciło uwagę wielu graczy spragnionych nowości.
Valor Mortis
Witchfire
Wyjście z Early Access pewnie niewiele już zmieni w i tak silnej pozycji tej gry, ale może stać się ostatecznym sygnałem dla tych, którzy wolą zamknięte produkty, by sięgnęli po grę i doświadczyli jej w pełnej, dopracowanej formie.