35 lat Blizzarda. Historia firmy, która wyznaczała trendy i stworzyła kilka kultowych serii

W 2026 roku Blizzard świętuje 35 lat działalności. Przypomnijmy sobie najważniejsze momenty w historii studia.

Blizzard to dla wielu graczy na całym świecie wyjątkowe studio. Firma na przestrzeni 35 lat działalności wykreowała kilka fantastycznych uniwersów, które są rozwijane nieustannie po dziś dzień. Studio znane było także z tego, że poświęcało wiele lat na produkcję testując cierpliwość graczy, ale Ci dobrze wiedzieli, że warto było czekać na to co ugotowała Zamieć. Dziś, patrząc na historię tej firmy, widzimy opowieść pełną wzlotów i może nie upadków, ale momentów szczególnie trudnych, zwłaszcza w chwilach podejmowania ciężkich decyzji, które potrafiły podzielić fanów. Mimo wszystko bez względu na to jak wygląda dzisiaj odbiór tego studia, nie możemy negować tego, że Blizzard wywarł ogromny wpływ na całą branżę gier.

Blizzard Entertainment
Blizzard Entertainment

35 lat Blizzarda

Historia Blizzarda zaczyna się w 1991 roku, choć wtedy studio funkcjonowało jeszcze pod inną nazwą. Firma powstała jako Silicon & Synapse i została założona przez trzech młodych ludzi, którymi byli Allen Adham, Michael Morhaime oraz Frank Pearce. Na początku nie było mowy o żadnych wielkich planach. Studio zajmowało się głównie tworzeniem portów gier na różne platformy oraz produkcją mniejszych tytułów. Był to czas, gdy branża gier rozwijała się dynamicznie, ale wciąż była daleka od dzisiejszego rozmachu, więc studio pracowało spokojnie w zaciszu, nie siląc się na kreowanie własnych marek.

The Lost Vikings
The Lost Vikings

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, więc naturalnie z czasem się to zmieniło i jedną z pierwszych gier, która przyciągnęła uwagę graczy oraz branży, było The Lost Vikings. Produkcja wyróżniała się pomysłową mechaniką, która polegała na kontrolowaniu trzech bohaterów jednocześnie. Każdy z nich miał inne umiejętności, a sukces zależał od ich współpracy. Oczywiście nie jest to dzisiaj nic nadzwyczajnego, ale pamiętajmy, że mówimy tutaj o roku 1993. Już wtedy można było dostrzec coś co później stało się znakiem rozpoznawczym Blizzarda, a mianowicie dbałość o dopracowanie rozgrywki i pomysłowość.

Blackthorne
Blackthorne

Kolejnym ważnym krokiem w historii studia było Blackthorne, czyli mroczna platformówka akcji, która pokazała, że studio potrafi eksperymentować z klimatem i narracją. Gra była bardziej poważna i wyraźnie różniła się od wcześniejszych projektów, zwłaszcza kolorowych wikingów. To właśnie mniej więcej w tym czasie firma zmieniła nazwę na Blizzard Entertainment i zaczęła budować swoją tożsamość. Co godne podziwu, studio zaczęło budować “własne ja” z dużych hukiem, czyli od stworzenia jednej z najpopularniejszych marek w historii całej branży gier wideo.

Warcraft
Warcraft

GramTV przedstawia:

Rok 1994. Premierę ma strategia czasu rzeczywistego, która wprowadziła gracza w świat konfliktu między ludźmi, a orkami. Mowa tutaj o Warcraft: Orcs & Humans. Choć nie była to pierwsza gra tego typu na rynku, to właśnie Warcraft nadał gatunkowi wyraźny charakter. Intuicyjne sterowanie, wyraźny podział frakcji oraz dynamiczna rozgrywka sprawiły, że gra zdobyła popularność i zapoczątkowała jedną z najważniejszych serii w historii branży. Blizzard naturalnie wypuścił później kontynuację w postaci Warcraft II: Tides of Darkness, która jeszcze bardziej rozwinęła pierwotne pomysły. Gra była większa, bardziej dopracowana i równie ciepło przyjęta co pierwsza odsłona. To był między innymi moment w którym firma zaczęła budować reputację studia, wypuszczającego niezwykle dopracowane gry, które zgrabnie szły w parze z wysoką grywalnością.

Diablo 2: Pan Zniszczenia
Diablo 2: Pan Zniszczenia

Warcraft był jedynie początkiem sukcesów. W 1996 roku Blizzard wydał kolejne kultowe dzieło, a mianowicie Diablo. Była to produkcja, która zmieniła sposób myślenia o grach akcji z elementami RPG. Teoretycznie Diablo było proste w swoich założeniach. Gracz schodził do podziemi, walczył z potworami i zbierał łupy, ale to właśnie w tej prostocie kryła się ogromna siła. Mechanika była uzależniająca, klimat gęsty i mroczny, a system losowo generowanych poziomów sprawiał, że każda rozgrywka była inna. Gra odniosła ogromny sukces i zapoczątkowała serię, która do dziś pozostaje jedną z najważniejszych w portfolio Blizzarda. Kontynuacja czyli Diablo 2, zwłaszcza z dodatkiem Pan Zniszczenia, była tylko przypieczętowaniem gigantycznego sukcesu. Sam fakt, że w dzisiejszych czasach deweloperzy tworzący gry ARPG, sygnalizują inspirację tytułem Blizzarda z lat 2000., mówi chyba sam za siebie. Nie wiem czy w 2026 roku Diablo 2 możemy nadal nazywać królem gier ARPG, ale z pewnością był nim przez naprawdę wiele ostatnich lat.

StarCraft II
StarCraft II

No dobrze, mamy już dwie świetnie przyjęte marki to może warto je teraz rozwijać? Gdzie tam! Blizzard stwierdził, że dwa świetne IP to wciąż za mało i tak oto w 1998 roku świat zobaczył kolejną grę strategiczną jaką jest StarCraft. To tytuł, który nie tylko odniósł sukces, ale również zmienił sposób w jaki postrzegamy rywalizację w grach, również pod kątem esportowym. StarCraft był strategią czasu rzeczywistego, lecz wyróżniał się perfekcyjnym balansem między trzema rasami. Terranie, Zergowie i Protossi byli zupełnie różni, a jednocześnie równie skuteczni, więc każdy miał takie same szanse w walce o zwycięstwo i liczył się przede wszystkim skill. Gra oczywiście zdobyła ogromną popularność, szczególnie w Korei Południowej, gdzie stała się fundamentem profesjonalnej sceny esportowej. Starcraft 2 wydany kilka lat później tylko umocnił to wszystko stając się jedną najpopularniejszych gier esportowych, choć trzeba przyznać, że w ostatnich latach widać tutaj spadek zainteresowania. Wszyscy nadal czekamy na trzecią odsłonę, ale póki co Blizzard chyba nie myśli o kontynuacji.

Warcraft III: Reign of Chaos
Warcraft III: Reign of Chaos

Wchodzimy teraz w czas, gdy Blizzard był najbliższy mojemu sercu. Przede wszystkim po stworzeniu trzech nowych, wspaniałych uniwersów otrzymaliśmy kontynuację jednego z nich, a mianowicie Warcraft III: Reign of Chaos. Produkcja wskoczyła w 3D, wprowadziła nowe pomysły jak choćby bohaterów z własnymi umiejętnościami, ale także znacząco rozbudowała lore Warcrafta. Warto tutaj wspomnieć o tym, że sporym sukcesem trzeciej części okazał się edytor map, który pozwolił graczom tworzyć własne scenariusze. To właśnie tam narodził się mod Defense of the Ancients, który z czasem dał początek całemu gatunkowi MOBA. Dla mnie Warcraft III będzie miał zawsze szczególne miejsce w serduchu także za sprawą polskiego dubbingu, w którym rola Jacka Kopczyńskiego jako Arthasa wywarła spory wpływ na to czym aktualnie się zajmuję. Myślę, że wielu z nas dobrze wspomina tę odsłonę serii, a jeśli chcielibyście więcej nostalgii związanej z trójką, to odsyłam was do materiału z ubiegłego roku, w którym wspominamy bardziej szczegółowo właśnie tę konkretną odsłonę Warcrafta.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!