Nowy, klimatyczny survival RPG na Steamie wygląda tak, jakby Rust osadzono w uniwersum The Last of Us.
Gry survivalowe są dziś bardzo powszechne i czasami trudno wychwycić perełki, ale nadchodząca produkcja Ardem może przykuć uwagę. To tytuł, który wyraźnie czerpie inspiracje z takich gier jak The Last of Us oraz Rust. Tytuł tworzony i wydawany przez niezależne studio Techtive Games znajduje się obecnie w otwartej alfie, a wersja we wczesnym dostępie ma zadebiutować w 2026 roku.
Ardem
Nowy survival z zombie w roli głównej
Segment survivalowych gier PvPvE w dużej mierze ukształtował Rust. Jako jedna z wcześniejszych produkcji tego typu, gra od premiery we wczesnym dostępie w 2013 roku, nadal przyciąga uwagę i wyobraźnię graczy na całym świecie. To, co odróżnia ją od innych popularnych survivalów pokroju Subnautica czy The Forest, to skala i ambicja, ponieważ gracze zaczynają od zera, aby z czasem budować rozbudowane bazy, brać udział w masowych starciach PvP i organizować rajdy z innymi. Rust wyróżnia się jednak industrialną estetyką oraz dużym naciskiem na akcję i elementy MMO. W tych aspektach Ardem wyraźnie się od niego różni, zbliżając się pod względem oprawy i klimatu raczej do The Last of Us.
Jak możemy przeczytać w opisie gry:
Samemu lub z przyjaciółmi eksploruj ręcznie zaprojektowane, opuszczone lokacje, zbieraj zasoby, buduj bazy, naprawiaj pojazdy i odbudowuj cywilizację dzięki mocy elektryczności.
Techtive Games opisuje Ardem jako immersyjny survival RPG w otwartym świecie, choć ten krótki opis nie oddaje w pełni skali projektu. Według karty gry na Steamie Ardem oferuje między innymi:
w pełni ręcznie wykonany świat o powierzchni 64 km2 z setkami unikalnych lokacji do odkrycia
trwały wpływ działań graczy na strukturę i stan świata
zróżnicowanych przeciwników z unikalnymi zachowaniami i wzorcami ataków
rozbudowany system budowy baz z dużą swobodą kreatywną
setki obiektów do personalizacji i dekorowania schronienia
dynamiczny system elektryczności z różnymi źródłami zasilania i zastosowaniami
innowacyjny system pojazdów z ulepszeniami, modułami i modyfikacjami
w pełni modyfikowalną broń z dodatkami i usprawnieniami
zaawansowaną personalizację postaci pod względem wyglądu, ekwipunku i stylu gry
realistyczny system temperatury i odzieży, symulujący pogodę, ciepło i ochronę
uprawę roślin, polowanie i łowienie ryb w celu przetrwania
tryb solo, kooperację lub rozgrywkę online do 64 graczy na serwer
możliwość hostowania własnych serwerów i dostosowania zasad — PvE, PvP lub role-play
GramTV przedstawia:
Podobnie jak w Rust, Ardem oferuje ogromny otwarty świat, który gracze mogą wspólnie kształtować. Różnica polega jednak na priorytetach rozgrywki. Podczas gdy Rust mocno stawia na akcję, rajdy i starcia PvP, Ardem wydaje się wolniejsze i bardziej nastawione na przetrwanie (fani pierwszych sezonów The Walking Dead z pewnością się ucieszą). Kluczowe są tu utrzymanie pojazdów, zapewnianie stałych źródeł pożywienia oraz przywracanie sieci energetycznych, zamiast nieustannych strzelanin.
Ta zmiana znajduje odzwierciedlenie w estetyce gry, która jest jednocześnie bardziej realistyczna i bardziej nastrojowa niż w Rust. W Ardem pojawiają się co prawda zombie, ale świat gry nie przypomina tajemniczej, zniszczonej wojną wyspy. Zamiast tego twórcy stawiają na znajome, codzienne przestrzenie, co jeszcze bardziej przybliża klimat do The Last of Us.
Pierwsze, co rzuca się w oczy w Ardem, to pozorny spokój, przerywany obecnością nieumarłych. Natura przejmuje kontrolę: rośliny porastają ruiny budynków, a drzewa wyrastają w dawnych salonach, biurach czy sypialniach. Świat gry emanuje samotnością, która silnie wpływa na ogólną filozofię rozgrywki. Nieprzypadkowo większość materiałów promocyjnych Ardem skupia się na eksploracji, craftingu i przetrwaniu, a nie na walce. To rzeczywistość, w której ludzkość przestała być gatunkiem dominującym i musi improwizować oraz adaptować się, aby przetrwać. Tę melancholijną samotność spopularyzowały gry takie jak The Last of Us czy State of Decay.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!