Nowe materiały utwierdzają w przekonaniu, że Clayface nie będzie klasycznym widowiskiem superbohaterskim. Wszystko wskazuje na to, że DC stawia na pełnoprawny body horror.
DC Studios opublikowało drugi zwiastun filmu Clayface, a kolejne materiały coraz wyraźniej pokazują kierunek, w którym zmierza produkcja. Zamiast kolejnego widowiska o superbohaterach widzowie otrzymają mroczny horror o fizycznej i psychicznej przemianie człowieka, czerpiący garściami z klasyki gatunku.
Clayface
Clayface coraz bardziej przypomina horror niż film o komiksowym złoczyńcy
Nowy zwiastun eksponuje główny motywy filmu, czyli deformację ciała, utratę tożsamości i obsesję na punkcie sławy. Głównym bohaterem jest aktor filmów klasy B, który sięga po tajemniczą substancję, chcąc odzyskać popularność. Szybko okazuje się jednak, że cena za drugą szansę jest znacznie wyższa, niż mógł przypuszczać.
Już pierwszy zwiastun sugerował, że Clayface pójdzie w stronę horroru, ale drugi materiał praktycznie rozwiewa wszelkie wątpliwości. Wiele ujęć przywodzi na myśl klasyczne produkcje pokroju Muchy, Człowieka ciemności czy współczesnej Substancji, stawiając na niepokojące przemiany ciała zamiast efektownych pojedynków superbohaterów.
GramTV przedstawia:
Za reżyserię odpowiada James Watkins, twórca brutalnego Eden Lake, Kobiety w czerni oraz anglojęzycznej wersji Nie mów zła. Scenariusz przygotowali Mike Flanagan i Hossein Amini, choć ostateczny kształt historii powstał już po odejściu Flanagana, który skupił się na serialowej adaptacji Carrie dla Prime Video.
Według wcześniejszych informacji Clayface otrzyma kategorię wiekową R i stosunkowo skromny, jak na standardy filmów komiksowych, budżet wynoszący około 40 mln dolarów. To sugeruje, że DC traktuje projekt jako bardziej kameralne, gatunkowe przedsięwzięcie niż kolejne widowisko nastawione na spektakularną akcję. Premiera Clayface została zaplanowana na 23 października 2026 roku, co idealnie wpisuje się w halloweenowy klimat produkcji.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
DCCU Gunna jest obecnie w d... a ten film niby co wnosi do tego uniwersum? Hmm, no może to jest kierunek - robić niezwiązane ze sobą filmy i sprawdzić co sie przyjmie (czyt. film wyjdzie na lekki plus?). Czyli rzucać kawałkami g...liny o ściane i zobaczyć co się przykleii? Zresztą, wdg najnowszych plotek Gunn już raczej wypadnie w 2027 - nawet premiera Batman 2 została przeniesiona na początek 2028, bo podobno Panowie się nie dogadują więc robią już Reevsowi miejsce (jego Batman to w końcu jedyny film DCCU który w ciągu ostatnich 6 lat zarobił, bo wciskanie kitu że Superman był hitem to se mogą - bo nawet prezes Netflixa między wierszami to powiedział, kiedy jeszcze ci byli w grze o przejęcie WB).