SEED wreszcie trafiło do graczy. Ambitny projekt stawia na jeden wspólny świat, gospodarkę napędzaną przez społeczność i mieszkańców, którzy żyją własnym życiem nawet wtedy, gdy wyłączymy grę.
Po wielu latach prac i licznych zapowiedzi SEED doczekało się premiery we wczesnym dostępie. Gra, którą wielu określa już mianem połączenia The Sims z RimWorldem w formule MMO, jest dostępna dla wszystkich zainteresowanych. Na razie można ją kupić wyłącznie za pośrednictwem oficjalnej strony twórców, a w najbliższym czasie produkcja ma trafić również na platformę Steam.
SEED
Symulator społeczeństwa, który działa nawet wtedy, gdy nie grasz
Za SEED odpowiadają byli deweloperzy EVE Online, a samo dzieło trudno porównać do typowego MMORPG. Twórcy określają je mianem symulatora społeczeństwa, w którym gracze wspólnie budują funkcjonującą cywilizację. Nie bez powodu wielu porównuje projekt do sieciowej wersji RimWorlda.
Gracze wcielają się w Kultywatorów, którzy opiekują się genetycznie zmodyfikowanymi ludźmi, nazywanymi Seedlingami. Ich podopieczni prowadzą własne życie – pracują, śpią, jedzą, nawiązują relacje z innymi mieszkańcami, a cały świat funkcjonuje 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, niezależnie od tego, czy jesteśmy zalogowani. Co więcej, postacie starzeją się, a ich życie ma swój naturalny kres.
GramTV przedstawia:
Cała rozgrywka odbywa się na jednym wspólnym megaserwerze, gdzie decyzje graczy wpływają na rozwój świata. Społeczność odpowiada nie tylko za gospodarkę, ale również za tworzenie prawa i systemów rządów. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby powstały zarówno demokratyczne państwa, jak i autorytarne reżimy – wszystko zależy od decyzji samych uczestników.
SEED jest dostępne na komputerach PC i Mac, a cena wczesnego dostępu wynosi 30 euro. Pozostaje pytanie, czy tak ambitna koncepcja przełoży się na długoterminowy sukces i pozwoli produkcji zaistnieć na wymagającym rynku gier MMO.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!