Na Steamie zadebiutował nowy tytuł we wczesnym dostępie, który w ciągu kilkunastu godzin od premiery zdołał przyciągnąć uwagę tysięcy graczy. R.I.P. - Reincarnation Insurance Program bez większej kampanii marketingowej zaczął podbijać platformę Valve. Produkcja wpisuje się w rosnący trend gier typu survivors-like, łącząc intensywną akcję z widokiem z góry, hordy zombie oraz system progresji wyraźnie inspirowany Diablo.
R.I.P. - Reincarnation Insurance Program
R.I.P. – nowa gra z wczesnego dostępu budzi kontrowersje wśród graczy
Rozgrywka opiera się na krótkich, ale niezwykle intensywnych sesjach, w których gracz odpiera kolejne fale nieumarłych, jednocześnie rozwijając swoją postać i kolekcjonując coraz potężniejszy ekwipunek. Twórcy chwalą się setkami rodzajów broni oraz elementów wyposażenia taktycznego, wśród których znajdują się także legendarne przedmioty. Te najrzadsze łupy potrafią diametralnie zmienić styl gry, oferując unikalne efekty i premie, które zachęcają do eksperymentowania z kolejnymi buildami.
Istotnym elementem zabawy jest także rozbudowany system modyfikacji ekwipunku. Odnajdywani w trakcie rozgrywki mistrzowie rzemiosła pozwalają ulepszać broń i pancerze, co dodatkowo pogłębia warstwę taktyczną. Na tym jednak nie koniec, ponieważ R.I.P. stawia również na widowiskowe połączenia broni z efektami żywiołów. Strzelby zamrażające przeciwników czy wyrzutnie rakiet podpalające całe grupy wrogów to tylko przykłady kombinacji, które mają zapewnić graczom poczucie nieustannego rozwoju i rosnącej siły.
Ciekawym dodatkiem są specjalne wzmocnienia określane jako BD. To inspirowane historią i mitologią duchy, które oferują potężne bonusy do statystyk i umiejętności. Mechanika ta przywodzi na myśl rozwiązania znane z Hadesa i sprawia, że każda próba podejścia do rozgrywki może wyglądać nieco inaczej. Kulminacją każdej sesji są starcia z potężnymi bossami, określanymi mianem lordów mutantów, którzy wymagają odpowiedniego przygotowania i dobrze dobranego ekwipunku.
Mimo bardzo obiecującego pierwszego wrażenia i rosnącej liczby graczy, która w szczytowym momencie wynosiła 4 281 osób według SteamDB, wokół R.I.P. pojawiły się także kontrowersje. Na karcie gry na Steamie twórcy zamieścili informację o wykorzystaniu narzędzi generatywnej sztucznej inteligencji przy tworzeniu części materiałów marketingowych oraz ikon przedmiotów w grze. Choć zaznaczono, że assets zostały później sprawdzone i dopracowane przez ludzi, dla wielu odbiorców jest to temat budzący duże emocje.
GramTV przedstawia:
Część graczy zwróciło uwagę na kwestie etyczne, środowiskowe oraz obawy związane z oryginalnością oprawy wizualnej. Pojawiają się pytania, czy stylistyka gry nie jest jedynie zlepkiem znanych pomysłów przepuszczonych przez filtr AI i czy podobne rozwiązania nie wpłyną w przyszłości na kreatywną tożsamość projektu.
Na ten moment Reincarnation Insurance Program balansuje więc między statusem świeżego, uzależniającego hitu z wczesnego dostępu a produkcją, wokół której coraz częściej dyskutuje się wyłącznie pod kątem wykorzystania przez twórców generatywnej sztucznej inteligencji. Kolejne aktualizacje i decyzje twórców pokażą, czy R.I.P. zdoła utrzymać zainteresowanie graczy nie tylko efektowną rozgrywką, ale także zaufaniem do swojej wizji artystycznej.
R.I.P. łączy lawinowy ostrzał rodem z Vampire Survivors z głęboko rozbudowanym, opartym na ekwipunku systemem progresji znanym z Diablo.
W świecie opanowanym przez wirusy korozji i zombie wcielisz się w elitarnego pracownika R.I.P., którego prostym celem jest fizyczna eliminacja hord zalewających ekran. Zabijaj potwory, zbieraj łupy, przetwarzaj ekwipunek i kompletuj różnorodne zestawy. Praca jeszcze nigdy nie była tak ekscytująca – czytamy w opisie na Steam.