Decyzja o skasowaniu tej sceny z kinowej wersji filmu była jak najbardziej słuszna.
Ponad cztery dekady po premierze pierwszych Gwiezdnych wojen fani wciąż odkrywają ciekawostki związane z powstawaniem kultowej sagi, w tym tych o scenach, które nie pojawiły się w kinowej wersji. Jedną z najciekawszych pozostaje najdłuższa usunięta scena z filmu Gwiezdne wojny: część IV – Nowa nadzieja, która mogła znacząco wpłynąć nie tylko na postać Luke’a Skywalkera, ale także na sposób postrzegania całego uniwersum.
Gwiezdne wojny: część IV – Nowa nadzieja
Gwiezdne wojny: część IV – Nowa nadzieja – ta scena została wycięta z filmu, a mogłaby zmienić postrzeganie Luke’a Skywalkera
Materiał, który znalazł się później między innymi w wydaniach Blu-ray, prezentuje zupełnie inne wprowadzenie głównego bohatera. Zamiast poznawać Luke’a wyłącznie jako młodzieńca pracującego na farmie swojego wuja, widzowie mogli zobaczyć go w kantynie na Tatooine. Bohater obserwował na niebie starcie sił Imperium z okrętem księżniczki Lei, przewożącym R2-D2 oraz plany Gwiazdy Śmierci.
Luke próbował zainteresować swoich znajomych wydarzeniami rozgrywającymi się nad planetą, jednak zanim udało mu się pokazać im bitwę, wszystko dobiegło końca. Nikt nie uwierzył w jego opowieść. W kolejnej scenie spotykał swojego przyjaciela Biggsa Darklightera, który wrócił na Tatooine. Podczas wspólnego spaceru Luke opowiadał o swoich wyścigach śmigaczem, a Biggs zdradzał mu, że porzucił Imperialną Akademię i dołączył do Rebelii.
Taki początek znacząco zmieniał odbiór Luke’a Skywalkera. W kinowej wersji filmu bohater był przedstawiany jako samotny chłopak marzący o wyrwaniu się z rodzinnej farmy. Usunięte sceny sugerowały natomiast, że posiadał grono przyjaciół, był lubiany przez otoczenie i od dawna interesował się działalnością Rebelii. Dzięki temu jego późniejsze dołączenie do ruchu oporu wydawałoby się jeszcze bardziej naturalne.
GramTV przedstawia:
Zdaniem wielu fanów taki zabieg pozwoliłby lepiej wyjaśnić, dlaczego Luke tak szybko odnalazł się w roli pilota Rebelii. Jednocześnie sceny te ujawniały więcej szczegółów dotyczących politycznej sytuacji w galaktyce już na samym początku filmu. George Lucas najwyraźniej planował rozbudować świat przedstawiony znacznie szerzej, niż ostatecznie pokazano na ekranie.
Twórcy zdecydowali się jednak na skrócenie materiału. Ostateczna wersja Nowej nadziei została zmontowana jako dynamiczna, około dwugodzinna opowieść przygodowa, która skupiała się na podróży bohatera. Dzięki temu widzowie otrzymali wystarczająco dużo informacji o Jedi, Imperium, Rebelii czy Darthie Vaderze, jednocześnie zachowując aurę tajemnicy wokół wielu elementów uniwersum.
Usunięta scena mogła też stworzyć poważny problem związany z chronologią wydarzeń. W dalszej części filmu Luke ponownie spotyka Biggsa już w bazie Rebelii na Yavinie IV. Ich wzruszające powitanie sugeruje, że od ostatniego spotkania minęło sporo czasu. Tymczasem wydarzenia przedstawione w Nowej nadziei rozgrywają się najprawdopodobniej w ciągu zaledwie kilku dni. Gdyby Biggs odwiedził Luke’a na Tatooine tuż przed bitwą o Yavin, niezwykle trudno byłoby uwierzyć, że w tak krótkim czasie przeszedł proces rekrutacji i został pełnoprawnym pilotem Rebelii.
Co ciekawe, sam fakt wizyty Biggsa na Tatooine nadal jest uznawany za element kanonu Gwiezdnych wojen. Status usuniętych scen od lat pozostaje jednak tematem sporów wśród najbardziej oddanych fanów serii.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!