Wydawca Manor Lords ostro o AI w produkcji gier. „To jest rakotwórcze”

Patrycja Pietrowska
2026/01/09 08:35
3
1

Szef Hooded Horse nie przebiera w słowach.

Tim Bender, pełniący funkcję dyrektora generalnego wydawnictwa Hooded Horse, wyraził stanowisko dotyczące wykorzystywania grafiki generowanej przez algorytmy. W oficjalnych dokumentach regulujących współpracę z twórcami gier pojawiają się sformułowania wprost zabraniające implementacji tego typu elementów do finalnych produktów. Bender argumentuje, że obecność takich technologii w procesie twórczym wcale nie ułatwia pracy, lecz przeciwnie sprawia, że codzienne obowiązki wydawcy stają się znacznie bardziej uciążliwe i skomplikowane.

Manor Lords
Manor Lords

Hooded Horse stawia granicę dla AI w grach

Szef Hooded Horse nie przebiera w słowach, określając rozprzestrzenianie się treści generatywnych mianem zjawiska szkodliwego i porównując je do nowotworu, który przenika do projektów w niepożądany sposób. Firma doradza współpracującym z nią studiom deweloperskim, aby całkowicie zrezygnowały z narzędzi AI na każdym etapie produkcji.

Naprawdę nienawidzę sztucznej inteligencji generującej grafikę i w wielu aspektach utrudniła mi życie… nagle zanieczyszcza rzeczy w sposób, w jaki nie powinna. W naszych umowach dotyczących wydawania gry jest teraz zapisane: „żadnych zasobów stworzonych przez AI”.

Doszliśmy do punktu, w którym rozmawiamy też z deweloperami i zalecamy, żeby w żadnym miejscu procesu nie używali generatywnej AI, bo niektórzy mogliby pomyśleć: „Ok, może w tym miejscu użyję jej jako tymczasowego elementu”, prawda? Ludzie mogą pomyśleć, że nigdy nie chcieliby dopuścić AI do gry, ale pomyślą: „To może być placeholder w tym prototypowym buildzie”. Ale jeśli to się zrobi, oczywiście istnieje szansa, że to się przemyci, bo wystarczy, żeby jedna taka rzecz została w jakimś buildzie i nie została zastąpiona. Z tego powodu musimy ciągle nad tym czuwać, radzić sobie z tym i próbować zapobiegać, żeby się przemycało, bo to jest rakotwórcze.

Bender zaznaczył również, że w przypadku sztucznej inteligencji chodzi nie tylko o kwestie PR-owe, ale też etyczne.

Rzeczywistość jest taka, że dzieje się tego tak dużo, że zobowiązanie musi być jasne: nie dopuścisz tego do gry, a jeśli kiedykolwiek zostanie to odkryte – bo jakiś artysta zatrudniony przez osobę z zewnątrz przemyci coś do projektu – to usuwa się to i zastępuje właściwym materiałem. To musi być jasne zobowiązanie. Szkoda, że w ogóle jest to konieczne i bardzo frustrujące, że trzeba się tym martwić.

GramTV przedstawia:

Bender zaznacza, że ciągłe monitorowanie postępów prac i weryfikacja zasobów są konieczne, aby utrzymać wysokie standardy, jakich oczekuje społeczność graczy od nowoczesnych symulatorów i gier strategicznych.

Komentarze
3
Akilisimm
Gramowicz
Wczoraj 14:17

Tylko mi nie przeszkadza AI? Dla mnie mogą używać nawet czarnej magii do tworzenia gier. Nie interesuje mnie sposób, tylko jakość wykonania. Więc jeśli użyte AI da dobre efekty, mi to pasuje. Zdecydowanie bardziej przeszkadza mi przepychanie różnych ideologii i robienie fabuły pod tezę. 

wolff01
Gramowicz
Wczoraj 10:28

Jedynym sposobem żeby z tym "walczyć" jest po prostu uświadamianie społeczeństwa że:

a) AI jest i będzie wykorzystywane. Ale jako tool, nie jako coś co zastępuje twórców (oczywiście jeszcze to musi przejść przez zarządy firm :))

b) unikać sformułowań typu "nigdy nie użyje AI" - bo gdzieś jednak zostanie użyte, ludzie to wykopią i użyją przeciw tej osobie nazywając go "zdrajcą"

c) dbanie o jakość produktu jest czymś co powinno być z zasady, obojętnie czy się używa AI czy nie bo ludzie zapominają że i bez AI powstawało i powstaje wiele gniotów. Obecność "żywego człowieka" może tego nie zmienić, a czasem jeszcze pogorszy (jeżeli mówimy o nisko wykwalifikowanym devie) :D 

dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 08:49

Problem z generatywnym AI w placeholderach jest taki że się mniej rzucają w oczy i łatwiej właśnie zostawić syf. 

W normalnym projekcie wygląda tak że jak chcesz samochód na mapie ale jeszcze go nie masz to robisz blok 5m x 2m x 1.5m, kroisz go w dwóch miejscach i wyciągasz fragment do góry pomniejszając face na samej górze który służy jako dach. I nadajesz mu jakiś fioletowy albo różowy kolor. Coś jaskrawego. Co od razu rzuca się w oczy. Po prostu nie da się tego pominąć. 

Wrzuć jakiś model 3D wygenerowany przez AI i jeżeli obszar ma dużo detali to zawsze możesz nie zauważyć crapu. 

Żeby nie było - takie rzeczy i tak się dzieją w grach. Ile razy graliście by zobaczyć w jakimś miejscu kiepską teksturę albo model bez detali który został przypadkiem? Jeszcze zabawniejsze jest kiedy ktoś zapomni o kolizji i np. w GTA było miejsce za budynkiem gdzie dało się wjechać pod mapę. 




Trwa Wczytywanie