Gry Rockstar Games przez wielu uważane są za małe dzieła sztuki z uwagi na stopień przywiązania do detali. Niemniej jest i ciemna strona.
Już przy okazji zarówno pierwszego, jak i drugiego Red Dead Redemption o Rockstarze dużo mówiło się w kwestii crunchu. Teraz temat powraca.
Grand Theft Auto 6
Praca do 3 nad ranem bez płatnych nadgodzin?
Na początku maja w serwisie Glassdoor pojawiła się anonimowa opinia, wystawiona przez jednego z pracowników Rockstar India w Bengaluru. Według niego w związku z nadchodzącą premierą Grand Theft Auto 6 osoby zatrudnione w studiu regularnie pracują do 3 nad ranem, byleby tylko dopiąć wszystko na ostatni guzik. To wszystko w ramach niepłatnych nadgodzin i w poczuciu ogromnej presji, wynikającej z konieczności jak najszybszego zrobienia rzeczy, które zwykle pochłaniają wiele czasu.
W rzeczonym wpisie możemy wyczytać:
Oczekuje się od ciebie pracy w nadgodzinach bez wynagrodzenia. Harmonogram prac jest szalony od zeszłego miesiąca. Niektórzy koledzy musieli pracować do 3 rano po zakończeniu porannej zmiany. Oczekują od nas wykonania zadań, które zwykle zajmują 5-6 miesięcy, w ciągu 2-3 miesięcy. Skargi do kierowników działów nic nie dają.
Warto w tym miejscu zaznaczyć, że opinie w Glassdoor są w pełni anonimowe. Nie ma więc podstaw, by jednoznacznie określić, czy osoba wysuwająca takie zarzuty jest prawdziwym pracownikiem Rockstara, czy też jedynie się pod niego podszywa. Niemniej twórca znany jako Reece “Kiwi Talkz” Reilly, którego zapytano o opinię, stwierdził, iż brzmi to dla niego prawdopodobnie. Również z uwagi na kulturę pracy, a raczej jej brak w Indiach.
GramTV przedstawia:
Kiwi Talkz podsumował to następująco:
To, co nazywacie crunchem, to w Indiach po prostu normalna codzienna praca, więc na 100% tak. Indie nie słyną z zachowania balansu między pracą a życiem prywatnym. Spędzam tam dużo czasu ze względu na rodzinę i przyjaciół i wiem, jak szaleńczo pracują.
W momencie, gdy Grand Theft Auto 6 ma już za sobą dwa opóźnienia, doniesienia o rzekomym crunchu wydają się jak najbardziej prawdopodobne. Jednocześnie oznaczałyby one, że firma nie uczy się na błędach, a ogłaszane kilka lat temu zapewnienia o zmianie podejścia do pracy finalnie spełzły na niczym w obliczu ogromnej presji związanej z premierą GTA 6.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
No tak jak u nas lata temu. Awansowali mnie w jednej firmie. Mieli klienta z USA. Miałem pod sobą 12 osób.
Cały dzień spędzałem nad sprawami biura i zespołu. A pod koniec dnia budzili się klienci z USA. Jak udało mi się wyjść i 22:00 to było dobrze.
Różnica taka ze jak przyszło do rozliczeń za nadgodziny i firma zaczęła kręcić to zwyczajnie złożyłem wypowiedzenie. Przy okazji wtedy musieli zapłacić co powinni bo inaczej następny krok to byłby PiP i kontrolę.