Oddaj swój głos w plebiscycie GRAM AWARDS 2022

Wizards of the Coast skasowało przynajmniej 5 gier wideo

Jakub Smolak
2023/01/04 09:15

Ekipę Czarodziei możecie kojarzyć głównie za sprawą Dungeons & Dragons.

Według raportu przedstawionego przez agencję Bloomberg, Wizards of the Coast anulowało prace nad przynajmniej 5 grami wideo. Jak możemy przeczytać w oświadczeniu, decyzja podyktowana została zmianami w długoterminowym portfolio firmy. Twórcy chcą skupić się wyłącznie na znanych i istniejących już markach.

Wizards of the Coast skasowało przynajmniej 5 gier wideo

Wizards of the Coast intensywnie pracuje nad grami wideo

Niestety, nie wiemy nic więcej na temat gier, które były w produkcji. Przypomnijmy, że w 2019 roku Wizards of the Coast zapowiedziało wiele projektów poświęconych marce Dungeons & Dragons. Wśród nich znalazły się Baldur's Gate 3 i Dungeons & Dragons: Dark Alliance. Czarodzieje mają w swoim portfolio jeszcze jedną niezwykle popularną markę - Magic: The Gathering. Każda produkcja oparta na tym uniwersum przyciąga masę graczy.

Jedno jest pewne, w Wizards of the Coast intensywnie i rozsądnie pracują nad grami wideo. Ta informacja powinna ucieszyć wszystkich graczy. Miejmy nadzieję, że ich przyszłe tytuły będą na konkurencyjnym poziomie i wypadną trochę lepiej niż wspominane już Dungeons & Dragons: Dark Alliance, które okazało się być nudnym przeciętniakiem.

GramTV przedstawia:

Komentarze
4
wolff01
Gramowicz
04/01/2023 12:26
Kresegoth napisał:

Oprócz mikrotransakcji dodaj potencjalne abonamenty, season passy i cholera wie, co jeszcze. Do tego w fandom poszła wiadomość o zmianach w licencji dla zewnętrznych twórców. Wizardzi stwierdzili, że za mało dostają z OGL, więc domagają się podziału zyskami po osiągnięciu pewnej kwoty. I tak - Critical Role ponoć też się na to łapie.

O tym też słyszałem. Należy także dodać inne chamskie praktyki "walki" z konkurencją. Oczywiście nic nie zostało udowodnione, ale jak TSR próbował reaktywować się jako marka, dziwnym trafem zostali masowo zaatakowani jako "nietolerancyjna" i pełna bigotów firma. Nawet sam śp. Gygax był krytykowany za niepostępowość a WotC "oddcina" się od "dawnego DnD", wiec o czym my mówimy.  Była też jakaś prawna zawierucha i skonczyło się grożbami sądowymi itd (no i gdzie taka mała firemka wygra z prawnikami bogatego WotC). W sumie nie wiem na czym to teraz stanęło.

Ostatnio na cel "twitterkowcy" wzięli sobie mniej znanego wydawce o nazwie "Troll Lord Games" bo, uwaga, jeden z twórców wypowiedział się że, w dużym skrócie, nie chcą polityki tylko dobrej zabawy przy stole. No to twitter-oszołomy zarzucili im że się wypinaja na problemy "naszego świata": https://twitter.com/trolllordgames/status/1608166129851314180

Tak wiem, to skrajne przypadki, ale pokazują jaka chora atmosfera wytworzyłą się wokół papierowych RPG od kiedy "pewne grupy" się do nich dowaliły.

Btw ciekawe jak to będzie z tymi licencjami, np. Paizo i Kobold Press maja już naprawdę sporo graczy.

Kresegoth
Gramowicz
04/01/2023 11:29
wolff01 napisał:

Akurat sytuacja z WotC jets ciekawa, śledzę ich poczynania od jakiegoś czasu i dzieje się tam dużo ciekawego.

Z jednej strony zanotowali duże wzrosty popularności/sprzedaży przez pandemie i popularność DnD 5E (głównie za sprawą Critical Role). MtG też im dobrze idzie, Ale:

- jeśli chodzi o MtG w ostatnim czasie sobie zaszkodzili wizerunkowo bo np. zaczęli znowu sprzedawać karty z edycji Alpha i je dodrukowywać. MtG ma olbrzymi rynek "handlu" kartami, łącznie z całą rzeszą inwestorów. Ta akcja zaszkodziła temu rynkowi i o ile WotC raczej nie obchodzi co dzieje sie z ich kartami jak je już "opchną" to ludzie twierdzą że kart jest drukowanych za dużo więc spada wartość "kolekcjonerska" rynku. WotC/Hasbro oczywiście zaprzecza https://www.cnbc.com/2022/12/08/hasbro-defends-magic-the-gathering-strategy.html i woli skupiać sie na "nowych" graczach. Zobaczymy czy nie przeszarżują, no i tutaj na pewno nie bez znaczenia jest rynek "digital" który ich będzie ciągnął.

- ich ostatnie gry to niewypały: ftp hack and slash na bazie MtG anulowali po fazie beta testów bo ich gra "nie spełniła standardów jakościowych", DnD Dark Alliance też przeszło bez echa. Nadzieja w Baldur's Gate III.

- z DnD też niejasna sytuacja. Generalnie maja problem wizerunkowy w oczach "wyjadaczy". Po pierwsze włażą w tyłek Twitterowcom - ludziom którzy z reguły nic nie kupują tylko "przenikają" jakieś franczyzy żeby zaprowadzić tam swój "porządek" za nim im się nie znudzi. Wprowadzane zmiany wydają się pierdołowate i nieszkodliwe - rodzą pytania w stylu "serio, o co wy sie rzucacie?" np. ostatnio chcą zmienić zwrot "rasa" który figurował chyba od początku istnienia gry na bodaj "gatunek". Ale wieloletnim graczom którzy nie raz "ciągnęli ten biznes" przestaje podobać się spłycanie/zmienianie contentu i uciekają do third party wydawców - a oni teoretycznie wydaja najwięcej kasy na produkty, niż tacy "casuale" którzy kupią sobie jakiegoś pluszaka czy kości od czasu do czasu. Głównymi "wydawaczami" są Mistrzowie Gry a ci chcą mieć porządny content. Pozatym WotC cały czas twierdzi że chce naprawiać "błędy przeszłości" i stać się bardziej otwartymi na nowych ludzi. Problem polega na tym że środowiska graczy papierowych RPG są uważane za jedne z najbardziej otwartych - z relacji wielu ludzi wynika że na ogół bardzo chętnie przyjmowali "nowych" bo więcej graczy = lepsza zabawa i możliwość rozmawiania o tym co się lubi w większym gronie. Więc o co chodzi z tym naprawianiem i dostępnością? Do tego dochodzi ostatnie przejęcie portalu do grania online DnD Beyond gdzie szykuje się agresywna monetyzacja (osoba odpowiedziana za strategie rozwoju DnD mówiłą wprost że chcą targać kase z graczy poprzez mikrotranzakcje, pracowała wcześniej bodaj dla Microsoftu). Ludzie wyczuwają że to oznacza agresywną monetyzację i przejście na model znany z gier mobilnych. Tak wiem, biznes nie ma sentymentów i liczy się powielanie kasy. Ale już nie raz okazywało się że odrzucenie "regularów" było na dłuższą metę gwoździem do trumny dla franczyz.

Firma jest dalej w b. dobrej kondycji finansowej, ale podobno od dłuższego czasu Hasbro patrzy zeby ich sprzedać bo są dla nich "kłopotliwi". Będzie ciekawie.

Oprócz mikrotransakcji dodaj potencjalne abonamenty, season passy i cholera wie, co jeszcze. Do tego w fandom poszła wiadomość o zmianach w licencji dla zewnętrznych twórców. Wizardzi stwierdzili, że za mało dostają z OGL, więc domagają się podziału zyskami po osiągnięciu pewnej kwoty. I tak - Critical Role ponoć też się na to łapie.

Co do bycia bardziej otwartym - masz rację, kompletny bs. To wygląda raczej furtkę do tego, że publicznie będą mówić, jakich graczy chcą/nie chcą (nie byłby to pierwszy taki przypadek w branży), ale po cichu liczyć na to, że podręczniki i inny szajs kupi dotychczasowy liczny fandom. Na szczęście dla tego ostatniego rynek jest ogromny. Jest szansa, że więcej osób (ze wskazaniem na amerykańską widownię) zorientuje się, że RPGi to nie tylko DnD.

dariuszp
Gramowicz
04/01/2023 11:13

Próbowałem ten projekt MtG i był on okropny. Ale zdziwiło mnie że mieli prawie kompletną grę i anulowali ją tylko dlatego że mało komu się podobała. Zwłaszcza że np. taki popsuty Dark Alliance który upadł w ciągu tygodnia wydali.

Nie wiem jak inne gry ale Baldur's Gate 3 trafiło do Larian Studios. Ludzi od serii Divinity którzy pokazali jak się robi porządne RPG. Tzn. mamy bardzo fajną turową, taktyczną walkę. Mnóstwo alternetywnych możliwości przejścia wydarzeń. Często podejmując decyzję, gra rzuca kością i pokazuje też co się składa na wynik. Mnóstwo postaci z ich własnymi historiami.

Możemy nawet wybrać gotową postać z personalną fabułą. Ta postać będzie miała już gotowe imię, wygląd i prywatną historię. Ale jeżeli stworzymy sobie własną postać to tą postać z imieniem spotkamy w grze i nadal możemy doświadczyć jej historię z innej perspektywy.

wolff01
Gramowicz
04/01/2023 10:38

Akurat sytuacja z WotC jets ciekawa, śledzę ich poczynania od jakiegoś czasu i dzieje się tam dużo ciekawego.

Z jednej strony zanotowali duże wzrosty popularności/sprzedaży przez pandemie i popularność DnD 5E (głównie za sprawą Critical Role). MtG też im dobrze idzie, Ale:

- jeśli chodzi o MtG w ostatnim czasie sobie zaszkodzili wizerunkowo bo np. zaczęli znowu sprzedawać karty z edycji Alpha i je dodrukowywać. MtG ma olbrzymi rynek "handlu" kartami, łącznie z całą rzeszą inwestorów. Ta akcja zaszkodziła temu rynkowi i o ile WotC raczej nie obchodzi co dzieje sie z ich kartami jak je już "opchną" to ludzie twierdzą że kart jest drukowanych za dużo więc spada wartość "kolekcjonerska" rynku. WotC/Hasbro oczywiście zaprzecza https://www.cnbc.com/2022/12/08/hasbro-defends-magic-the-gathering-strategy.html i woli skupiać sie na "nowych" graczach. Zobaczymy czy nie przeszarżują, no i tutaj na pewno nie bez znaczenia jest rynek "digital" który ich będzie ciągnął.

- ich ostatnie gry to niewypały: ftp hack and slash na bazie MtG anulowali po fazie beta testów bo ich gra "nie spełniła standardów jakościowych", DnD Dark Alliance też przeszło bez echa. Nadzieja w Baldur's Gate III.

- z DnD też niejasna sytuacja. Generalnie maja problem wizerunkowy w oczach "wyjadaczy". Po pierwsze włażą w tyłek Twitterowcom - ludziom którzy z reguły nic nie kupują tylko "przenikają" jakieś franczyzy żeby zaprowadzić tam swój "porządek" za nim im się nie znudzi. Wprowadzane zmiany wydają się pierdołowate i nieszkodliwe - rodzą pytania w stylu "serio, o co wy sie rzucacie?" np. ostatnio chcą zmienić zwrot "rasa" który figurował chyba od początku istnienia gry na bodaj "gatunek". Ale wieloletnim graczom którzy nie raz "ciągnęli ten biznes" przestaje podobać się spłycanie/zmienianie contentu i uciekają do third party wydawców - a oni teoretycznie wydaja najwięcej kasy na produkty, niż tacy "casuale" którzy kupią sobie jakiegoś pluszaka czy kości od czasu do czasu. Głównymi "wydawaczami" są Mistrzowie Gry a ci chcą mieć porządny content. Pozatym WotC cały czas twierdzi że chce naprawiać "błędy przeszłości" i stać się bardziej otwartymi na nowych ludzi. Problem polega na tym że środowiska graczy papierowych RPG są uważane za jedne z najbardziej otwartych - z relacji wielu ludzi wynika że na ogół bardzo chętnie przyjmowali "nowych" bo więcej graczy = lepsza zabawa i możliwość rozmawiania o tym co się lubi w większym gronie. Więc o co chodzi z tym naprawianiem i dostępnością? Do tego dochodzi ostatnie przejęcie portalu do grania online DnD Beyond gdzie szykuje się agresywna monetyzacja (osoba odpowiedziana za strategie rozwoju DnD mówiłą wprost że chcą targać kase z graczy poprzez mikrotranzakcje, pracowała wcześniej bodaj dla Microsoftu). Ludzie wyczuwają że to oznacza agresywną monetyzację i przejście na model znany z gier mobilnych. Tak wiem, biznes nie ma sentymentów i liczy się powielanie kasy. Ale już nie raz okazywało się że odrzucenie "regularów" było na dłuższą metę gwoździem do trumny dla franczyz.

Firma jest dalej w b. dobrej kondycji finansowej, ale podobno od dłuższego czasu Hasbro patrzy zeby ich sprzedać bo są dla nich "kłopotliwi". Będzie ciekawie.