Niektórzy gracze nie będą mieli okazji zagrać w nadchodzący dodatek.
Zapowiedź dodatku Pieśni przeszłości do gry Wiedźmin 3: Dziki Gon wywołała ogromne zainteresowanie wśród fanów serii, ale równie szybko pojawiły się kontrowersje związane z nowymi wymaganiami sprzętowymi. Najwięcej emocji wzbudziła informacja o zakończeniu oficjalnego wsparcia dla Windowsa 10. Teraz CD Projekt Red postanowił dokładnie wyjaśnić swoją decyzję.
Wiedźmin 3: Dziki Gon – Pieśni przeszłości
Wiedźmin 3: Pieśni przeszłości – dlaczego gra rezygnuje z Windowsa 10?
Studio podkreśla, że zmiana nie oznacza automatycznie, iż Wiedźmin 3 przestanie działać na Windowsie 10. Problem polega jednak na tym, że twórcy nie są już w stanie zagwarantować poprawnego działania gry na tym systemie i nie będą jej oficjalnie testować.
Powód jest przede wszystkim związany z zakończeniem wsparcia technicznego dla Windowsa 10 przez Microsoft. CD Projekt Red zaznacza, że brak aktualizacji bezpieczeństwa oznacza potencjalne ryzyko zarówno dla samych graczy, jak i dla studia. Firma przyznała również, że wewnętrznie całkowicie porzuciła już korzystanie z tego systemu operacyjnego.
Twórcy tłumaczą także, że chcą stale rozwijać swoje gry pod względem technicznym i wizualnym. Aby było to możliwe, potrzebują dostępu do najnowszych sterowników graficznych oraz aktualnych technologii. W komunikacie wspomniano również, że Nvidia planuje zakończenie wsparcia dla Windowsa 10, co dodatkowo wpłynęło na decyzję studia.
CD Projekt Red podkreśla, że oficjalne wspieranie konkretnej platformy wymaga pełnego procesu testowego obejmującego wiele konfiguracji sprzętowych i programowych. Skoro studio nie korzysta już z Windowsa 10, nie może zapewnić graczom odpowiedniego poziomu jakości i stabilności działania na tym systemie.
GramTV przedstawia:
Firma uspokaja jednak społeczność i zaznacza, że celem zmian nie jest odebranie graczom dostępu do gry. Wiedźmin 3: Pieśni przeszłościmogą nadal uruchamiać się na Windowsie 10, ale będzie to odbywać się bez oficjalnej gwarancji poprawnego działania i stabilności gry.
Twórcy przypomnieli również, że użytkownicy w każdej chwili będą mogli wrócić do starszych wersji gry. Aktualnie dostępna jest wersja 1.32 oznaczona jako Classic, a w przyszłości ma pojawić się także możliwość cofnięcia się do obecnej wersji 4.04.
Decyzja CD Projekt Red spotkała się z mieszanym odbiorem, szczególnie że według danych Steama jeszcze w kwietniu ponad 25 procent użytkowników korzystało z Windowsa 10. Dla części graczy przesiadka na Windowsa 11 nadal pozostaje więc koniecznością, której nie chcą lub nie mogą jeszcze zrealizować.
Decyzja z punktu widzenia studia zrozumiała. Jak gracz cieszę się, że gram na konsoli. Już z Substance Painterem miałem podobne cyrki, ale póki co wymagał tylko najnowszej aktualizacji Win10. Zapewne kolejna wersja będzie próbowała wymusić W11.
Podstawowym problemem jest pewnie to że w raz z końcem ESU(rozszerzone wsparcie dla użytkowników nie komercyjnych) w październiku 2026 twórcy sterowników jak Nvidia i AMD przestaną wydawać sterowniki dla w10 i nie będzie nowych choćby dla kart graficznych. Więc nie będą mogli realnie zagwarantować działania gry.
Silverburg
Gramowicz
Dzisiaj 09:23
Decyzja z punktu widzenia studia zrozumiała. Jak gracz cieszę się, że gram na konsoli. Już z Substance Painterem miałem podobne cyrki, ale póki co wymagał tylko najnowszej aktualizacji Win10. Zapewne kolejna wersja będzie próbowała wymusić W11.