Wiedźmin 3: Dzwony Beauclair to niewykorzystany tytuł dodatku. Twórca ujawnił kulisy powstania rozszerzenia

Radosław Krajewski
2026/06/01 13:10
0
0

Paweł Sasko ujawnił, jaki był roboczy tytuł dla dodatku Wiedźmin 3: Krew i wino.

Minęła dekada od premiery dodatku Krew i Wino do Wiedźmin 3: Dziki Gon. Z tej okazji Paweł Sasko, jeden z twórców rozszerzenia, podzielił się wspomnieniami z produkcji, ujawniając kilka interesujących faktów dotyczących powstawania jednej z najwyżej ocenianych przygód Geralta.

Wiedźmin 3: Krew i wino
Wiedźmin 3: Krew i wino

Wiedźmin 3: Krew i wino – pierwotna nazwa dodatku to Dzwony Beauclair

Jak się okazuje, przez znaczną część prac dodatek nie nosił nazwy Krew i wubo. W studiu funkcjonował pod roboczym tytułem Dzwony Beauclair, który skracano do BoB (Bells of Beauclair). Twórcy przez długi czas posługiwali się właśnie tym określeniem podczas projektowania i rozwijania rozszerzenia. Dopiero w połowie produkcji zdecydowano się na zmianę nazwy. Zespół uznał, że Krew i wuno lepiej oddaje charakter opowieści, a przy tym jest łatwiejsze do zapamiętania i bardziej chwytliwe.

Prace nad dodatkiem ruszyły pełną parą jeszcze przed premierą Serc z Kamienia. Gdy pierwsze rozszerzenie zadebiutowało w październiku 2015 roku, deweloperzy byli już głęboko zaangażowani w tworzenie drugiego dodatku. Na jego ukończenie mieli zaledwie siedem miesięcy. W tym czasie powstało całkowicie nowe królestwo Toussaint, nowa fabuła, bohaterowie, przeciwnicy, mechaniki rozgrywki, winnica należąca do gracza oraz historia, która miała stanowić godne zwieńczenie przygód Geralta.

Produkcję komplikował fakt, że pełny scenariusz głównego wątku nie był jeszcze gotowy, gdy rozpoczęto budowę Toussaint i przygotowywanie części pobocznych zadań. Zespół znał jednak najważniejsze założenia dotyczące klimatu, inspiracji oraz kierunku narracji. Dzięki temu większość przygotowanych wcześniej elementów pasowała do ostatecznej wizji i wymagała jedynie niewielkich korekt.

GramTV przedstawia:

Jednym z najciekawszych wyzwań kreatywnych okazała się dyskusja dotycząca lokacji, która początkowo miała być Lasem Druidów. Scenarzyści potrzebowali takiego miejsca dla jednego z kluczowych wątków fabularnych, jednak artyści odpowiedzialni za środowisko uznali, że harmonogram nie pozwoli na jego realizację. W odpowiedzi narodził się pomysł stworzenia wypaczonej krainy baśni, pełnej zniekształconych archetypów i mrocznych wersji znanych opowieści. Wewnętrznie określano ją mianem „Krainy z Bajki”. Co ciekawe, stworzenie tej lokacji okazało się ostatecznie bardziej kosztowne i czasochłonne niż budowa pierwotnie planowanego lasu.

Sasko wspomniał również o cmentarzu Mère Lachaiselongue, który pojawił się w zadaniu związanym ze zbieraczem łyżek. Aby miejsce wyglądało wiarygodnie, wszystkie nagrobki potrzebowały własnych inskrypcji. Większość z nich przygotowała Karolina Stachyra, prosząc współpracowników o możliwość umieszczenia ich nazwisk na nagrobkach. W efekcie spora część zespołu deweloperskiego została symbolicznie pochowana w Toussaint. Co więcej, podczas jednej ze scen Geralt i Regis siedzą na nagrobkach należących właśnie do Karoliny Stachyry i Pawła Sasko.

Po dziesięciu latach od premiery twórca nie kryje dumy z osiągnięcia całego zespołu. Podkreśla, że gracze przez dekadę nieustannie odkrywali sekrety Toussaint, analizowali konsekwencje wyborów i utrzymywali świat dodatku przy życiu znacznie dłużej, niż ktokolwiek mógł przewidywać. Według Sasko popularność Krwii i Wina oraz długowieczność Wiedźmina 3 przerosły oczekiwania samych twórców, a stworzone przez nich dzieło może przetrwać jeszcze wiele kolejnych lat.

Wczytywanie ramki mediów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!