Zaledwie dwa tygodnie po premierze twórcy Last Flag ogłosili wstrzymanie dalszego rozwoju gry. Studio Knight Street Games przyznało, że produkcja nie była w stanie zbudować wystarczającej bazy graczy, by zapewnić jej przyszłość.
Last Flag
Last Flag nie będzie już rozwijane
W opublikowanym komunikacie deweloperzy tłumaczą, że od początku nie chcieli konkurować z największymi tytułami w modelu live service. Zamiast tego postawili na płatną grę bez mikrotransakcji i przepustek bojowych. Plan zakładał zdobycie lojalnej społeczności dzięki jakości i pomysłowi, jednak rzeczywistość okazała się brutalna – zainteresowanie tytułem szybko spadło.
Nie oznacza to natychmiastowego końca projektu. Twórcy zapowiadają jeszcze kilka aktualizacji, które wprowadzą nową postać, mapę, tryb rozgrywki oraz dodatkowe elementy kosmetyczne. Jednocześnie podkreślają, że sytuacja finansowa uniemożliwia dalszy rozwój na większą skalę, a plany dotyczące wersji konsolowych zostały odłożone.
GramTV przedstawia:
Studio zapewnia jednak, że gra nie zniknie z dnia na dzień. Trwają prace nad rozwiązaniami, które pozwolą utrzymać ją przy życiu – w tym systemem własnych lobby i zasad tworzonych przez społeczność. To próba oddania kontroli graczom i przedłużenia życia projektu mimo ograniczonego wsparcia.
Sytuacja wpisuje się w szerszy trend problemów nowych shooterów sieciowych. Niedawno podobny los spotkał Highguard, które mimo dobrego startu szybko straciło graczy i zostało zamknięte. Jeszcze wcześniej najgłośniejszym przypadkiem był konsolowy Concord. Tutaj twórcy próbują jeszcze walczyć, ale wszystko wskazuje na to, że czasu na spokojną rozgrywkę może być niewiele.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.