Twórca odważnych gier oskarża Steam o cenzurę. „Cyberpunk 2077 może pokazywać genitalia, ja już nie”

Jakub Piwoński
2026/07/11 11:30
0
0

Robert Yang twierdzi, że Valve stosuje podwójne standardy. Jego zdaniem platforma ukryła darmową kolekcję nagradzanych gier, ponieważ poruszają tematykę LGBTQ.

Jeszcze kilka tygodni temu informowaliśmy o kontrowersjach związanych z ograniczeniem widoczności tagu LGBTQ+ na Steamie dla użytkowników z Chin. Platforma mierzy się z kolejnymi zarzutami dotyczącymi sposobu moderowania treści. Tym razem niezależny deweloper Robert Yang przekonuje, że jego gry zostały praktycznie ukryte przed użytkownikami, bo – jak sam twierdzi – okazały się „po prostu zbyt gejowskie”.

Cyberpunk 2077
Cyberpunk 2077

Mocne treści w Cyberpunk 2077 są ok, w innych grach już nie?

Yang udostępnił za darmo kompilację swoich gier zatytułowaną Radiator Forever. Zestaw ma być stopniowo rozbudowywany o kolejne produkcje, w tym takie tytuły jak The Tearoom, Rinse and Repeat, Stick Shift czy Succulent. Wszystkie poruszają społeczne i polityczne tematy związane z męskością, seksualnością oraz queerową tożsamością.

Twórca twierdzi jednak, że premiera została utrudniona przez politykę Steama. Według niego moderatorzy oznaczyli kolekcję jako zawierającą częstą nagość i treści seksualne, mimo że – jak przekonuje – celowo unikał pokazywania dosłownych scen.

Próby uprzedniego dostosowania się do wymagań cenzorów nigdy nie wystarczą. Moderatorzy Steama uznali po prostu, że ogólny charakter gry jest zbyt gejowski.

W praktyce oznacza to, że Radiator Forever jest widoczne wyłącznie dla użytkowników, którzy wcześniej ręcznie włączyli wyświetlanie gier z częstą nagością lub treściami seksualnymi. Yang uważa, że sprowadza się to do swoistego „shadowbana”, ponieważ zdecydowana większość użytkowników nigdy nie zobaczy jego projektu podczas przeglądania sklepu.

GramTV przedstawia:

Deweloper nie ukrywa również frustracji wobec – jego zdaniem – podwójnych standardów stosowanych przez Valve. Valve uwielbia, gdy Cyberpunk 2077 albo Baldur's Gate 3 rzucają graczowi konfigurowalne genitalia w twarz w ciągu pierwszych pięciu minut gry. Ale ja już nie mogę, bo faktycznie mam coś do powiedzenia na temat genitaliów.

Yang od dawna tworzy gry poruszające temat seksualności, prywatności czy społecznych stereotypów. W jego ocenie właśnie polityczny i artystyczny charakter tych produkcji sprawia, że są oceniane znacznie surowiej niż wysokobudżetowe tytuły AAA.

Na sytuację wpływ mają również zmiany w polityce cyfrowych sklepów wprowadzone w ubiegłym roku. Zarówno Steam, jak i Itch.io zaostrzyły zasady dotyczące gier dla dorosłych po naciskach ze strony operatorów płatności. Zdaniem Yanga i części niezależnych twórców to właśnie mniejsze, autorskie produkcje odczuwają skutki tych zmian najmocniej.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!