Nowy Resident Evil ma być brutalnym horrorem wierniejszym grom niż poprzednie ekranizacje. Okazuje się jednak, że jedna z jego scen została zainspirowana filmem, którego mało kto spodziewałby się w tym kontekście.
Kampania promocyjna nowego Resident Evil stopniowo nabiera tempa, a reżyser Zach Cregger coraz chętniej zdradza kulisy powstawania filmu. Tym razem przyznał, że podczas pracy nad jedną ze scen świadomie nawiązał do... Fargo braci Coen. To odwołanie może zaskoczyć, bo trudno o dwa bardziej odległe gatunkowo filmy.
Resident Evil
Co ma wspólnego Resident Evil z Fargo?
W rozmowie z magazynem Empire Cregger wyznał, że Fargo należy do jego ulubionych filmów i nie ukrywa, iż postanowił oddać mu hołd w swoim Resident Evil.
To chyba mój ulubiony film. W Resident Evil znajdzie się kilka wyraźnych nawiązań do Fargo. Jedno ujęcie wziąłem z niego praktycznie wprost.
Przypomnijmy, że chodzi o czarną komedię z 1996 na podstawie której powstał telewizyjny serial. Reżyser nie zdradził, o którą scenę dokładnie chodzi, co z pewnością stanie się dodatkową atrakcją dla kinomanów podczas seansu. Wiadomo natomiast, że podobnie jak w klasyku braci Coen, część akcji nowego Resident Evil rozgrywa się w zimowej scenerii.
GramTV przedstawia:
Jednocześnie Cregger podkreśla, że na tym podobieństwa właściwie się kończą. Jego film ma być przede wszystkim bezkompromisowym horrorem, stawiającym na napięcie, brutalność i praktyczne efekty specjalne. Jak sam przyznaje, będzie to znacznie bardziej bezpośrednia i intensywna produkcja niż Barbarzyńcy czy Zniknięcia, które przyniosły mu uznanie krytyków.
Twórca zapowiada również, że tym razem widzowie będą śledzić losy zwykłego człowieka, pozbawionego wojskowego przeszkolenia czy nadludzkich umiejętności. To wyraźne odejście od widowiskowej formuły filmów z Millą Jovovich i jednocześnie ukłon w stronę pierwszych odsłon kultowej serii gier Capcomu, gdzie poczucie bezradności było jednym z najważniejszych elementów rozgrywki.Jeśli zapowiedzi okażą się trafne, nowy Resident Evil może okazać się ekranizacją, na którą fani czekali od lat.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!