Twórca Dragon Age i Mass Effect ostrzega branżę. „Nie wszystko może być grą-usługą”

Jakub Piwoński
2026/06/01 13:00
0
0

Mark Darrah uważa, że branża gier zbyt mocno uzależniła się od mikropłatności i modelu live service. Jego zdaniem może to zagrozić przyszłości klasycznych wysokobudżetowych produkcji.

Mark Darrah, wieloletni producent związany z BioWare i współtwórca takich gier jak Dragon Age, Mass Effect czy Anthem, zwrócił uwagę na problem, który jego zdaniem coraz mocniej dotyka branżę gier. W nowym materiale opublikowanym na YouTube stwierdził, że wydawcy stają się zbyt zależni od gier-usług i mikropłatności.

Mass Effect
Mass Effect

Twórca z BioWare ostrzega branżę przed live service

Zdaniem dewelopera obecny model biznesowy premiuje tylko wybrane gatunki, podczas gdy inne mają coraz większe trudności z przebiciem się na rynku.

Myślę, że nadmierne poleganie na mikropłatnościach sprawia, że pewne gatunki są faworyzowane, a inne nie mają szans się rozwijać. To temat, nad którym branża powinna się zastanowić. Nie mam dziś gotowego rozwiązania, ale jestem przekonany, że nie wszystko może być grą-usługą. Ostatnie półtora roku dobitnie to pokazało. Jeśli głównym źródłem przychodów pozostaną gry live service, ryzykujemy sytuację, w której nie będzie już wysokobudżetowych gier AAA, które nie są usługami. Nie sądzę, żeby ktokolwiek chciał żyć w takim świecie – powiedział Darrah.

Były producent BioWare zwrócił również uwagę, że branża gier mogłaby nauczyć się czegoś od rynku filmowego. Jego zdaniem usługi abonamentowe powinny częściej rotować zawartością, podobnie jak robią to Netflix czy inne platformy streamingowe. Obecnie wiele gier trafia do subskrypcji na stałe, co może utrudniać wypracowanie bardziej zrównoważonych modeli finansowania.

GramTV przedstawia:

Słowa Darraha wpisują się w szerszą dyskusję, która toczy się w branży od kilku lat. Coraz więcej kosztownych projektów live service kończy się niepowodzeniem mimo ogromnych budżetów i wieloletnich prac. Tylko w ostatnich miesiącach doszło do licznych zwolnień, anulowania projektów oraz zamykania gier krótko po premierze.

Jednocześnie sukcesy produkcji nastawionych na klasyczną, zamkniętą kampanię pokazują, że gracze wciąż chętnie sięgają po bardziej tradycyjne doświadczenia. To właśnie dlatego część twórców zaczyna otwarcie zastanawiać się, czy pogoń za kolejnym Fortnite'em lub Destiny nie doprowadziła branży w ślepą uliczkę. Warto podkreślić, że Darrah nie twierdzi, że gry-usługi powinny zniknąć. Jego zdaniem problem pojawia się wtedy, gdy stają się one jedynym modelem, na którym wydawcy chcą opierać swoje największe produkcje.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!