Czasy, gdy Fallout był izometryczną grą RPG, bezpowrotnie minęły. Dziś postapokaliptyczna seria to FPS jako się zowie, chociaż nadal z elementami RPG.
Tylko, czy strzelanie w grach Bethesdy faktycznie jest dobrze zrealizowane? Jeden z weteranów branży ma co do tego mocne wątpliwości.
Fallout 4
Strzelanie w Falloutach do poprawy? Weteran Call of Duty nie ma wątpliwości i… oferuje pomoc
Greg Reisdorf ma za sobą m.in. blisko 5 lat spędzone w Electronic Arts. Z kolei przez lat 15 związany był ze Sledgehammer Games i w tym czasie wyznaczał kierunek rozwoju systemów multiplayer w słynnej serii Call of Duty. W okresie jego pracy studio tworzyło lub współtworzyło aż 10 kolejnych CoD-ów, w tym kontrowersyjne Call of Duty: Black Ops 4, w którym zrezygnowano z kampanii dla pojedynczego gracza, skupiając się jedynie na rozgrywce wieloosobowej.
Tak czy inaczej, Reisdorf jako człowiek z tak dużym doświadczeniem z pewnością wie, co oznacza dobrze zrealizowane strzelanie w grach. I podczas niedawnego wywiadu z serwisem Hellcase wprost nazwał gunplay w cyklu Fallout “fatalnym”. Co istotne, nie było to stwierdzenie podszyte niechęcią, gdyż deweloper wprost przyznał, że jest fanem postapokaliptycznej serii czy też opartego na niej serialu. Dodał też, że z chęcią pomógłby Bethesdzie w dopracowaniu tego elementu gry w Fallout 5.
W żartobliwym tonie Reisdorf zaprosił Todda Howarda do współpracy:
Będę tam jutro, Todd! Będę tam jutro. Mój Boże, to [strzelanie – przyp. red.] jest teraz fatalne. Cokolwiek robicie, przestańcie to robić. Jest mnóstwo problemów z animacjami. Ich silnik jest toporny, zwłaszcza w perspektywie pierwszej osoby.
Myślę, że używają tych samych modeli w widoku pierwszo- i trzecioosobowym. Trzeba całkowicie zgłębić to, co robią w FPP. Cały ten system ADS... chyba działał na kliknięcie. To nie było płynne, dynamiczne przejście w tryb celowania.
GramTV przedstawia:
Weteran Call of Duty ma nawet swoją teorię, dlaczego gunplay w Falloutach stoi na tak niskim, jego zdaniem, poziomie. Według niego problemem Bethesdy jest zbyt duże skupienie na budowie świata “o tak ogromnej skali”. Szczegółowość i poziom skomplikowania środowiska, ma jego zdaniem powodować, że ekipie zwyczajnie brakuje czasu na dopracowanie strzelania.
Jeśli robisz strzelankę, to broń powinna być głównym bohaterem – podsumował Reisdorf.
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!