To nie finał MŚ rozpalił kibiców, a to co działo się w jego przerwie. Historyczne show FIFA wywołało burzę: „Zmasakrowali ten sport”

Jakub Piwoński
2026/07/20 08:30
1
0

Hiszpania pokonała Argentynę w finale mistrzostw świata, ale już dzień po meczu niemal cała dyskusja toczy się wokół wydarzeń z przerwy.

Wczoraj odbył się finał mistrzostw świata w piłce nożnej, które w tym roku rozgrywano na stadionach Kanady, Stanów Zjednoczonych i Meksyku. Po emocjonujących tygodniach rywalizacji po tytuł sięgnęła Hiszpania, pokonując w decydującym spotkaniu Argentynę (mecz zakończył się bezbrakowym remisem, dopiero dogrywka zadecydowała o końcowym wyniku). Jednak już dzień po meczu kibice znacznie częściej rozmawiają o tym, co wydarzyło się poza boiskiem. Internet zdominowało pierwsze w historii mundiali Halftime Show.

Madonna
Madonna

FIFA postawiła na Super Bowl. Przerwa trwała niemal pół godziny

Organizatorzy postanowili przenieść na piłkarski mundial rozwiązanie znane z finału NFL. Choć przepisy przewidują, że przerwa między połowami nie powinna trwać dłużej niż 15 minut, tym razem zrobiono wyjątek. Cała przerwa trwała około 27 minut, przechodząc do historii jako najdłuższa w finale mistrzostw świata.
Na scenie pojawiły się największe światowe gwiazdy. Widowisko otworzyła Madonna, która na stadion wjechała w towarzystwie Ronaldo i Ronaldinho. Wystąpili również Justin Bieber, Shakira, BTS, Coldplay z chórem dziecięcym, a także aktorzy z serialu Ted Lasso. Nie zabrakło nawet bohaterów Muppet Show. O planach historycznego widowiska już kilka miesięcy temu informował prezydent FIFA Gianni Infantino.

Mogę potwierdzić pierwszy w historii pokaz w przerwie meczu finałowego mistrzostw świata FIFA w stanie New Jersey we współpracy z Global Citizen.

Koncert miał wymiar charytatywny. FIFA promowała wydarzenie jako wsparcie dla FIFA Global Citizen Education Fund, inicjatywy, której celem jest zebranie 100 milionów dolarów na zwiększenie dostępu dzieci do edukacji i możliwości uprawiania piłki nożnej na całym świecie. Mimo szczytnego celu reakcje kibiców okazały się wyjątkowo chłodne. W mediach społecznościowych dominują krytyczne komentarze.

Co za kompletna ka g*a. Zmasakrowali ten sport dosłownie — napisał David Cartlidge z ESPN.

Pomijając długość przerwy... Starali się organizatorzy MŚ 2026, ale ich impreza przy ceremonii zamknięcia igrzysk w Londynie 2012 nawet nie stała. Tamta nie do pobicia — zauważył Grzegorz Rudynek z Przeglądu Sportowego.

W tym half-time show wydarzyło się 10 razy więcej niż w meczu — skomentował Piotr Wąsowski.

Wszyscy trąbią o Messim i Ronaldo grających swój szósty mundial. Shakira wkrótce ich prześcignie — dodał z przymrużeniem oka Sid Lowe.

GramTV przedstawia:

Pozostaje pytanie, czy FIFA właśnie otworzyła nowy rozdział w historii mundiali, czy przekroczyła granicę, której kibice nie chcieli przekraczać. Pewne jest, że o pierwszym Halftime Show mówi się dziś znacznie więcej niż o samym finale.

Komentarze
1
wolff01
Gramowicz
Wczoraj 11:38

Amerykanie zrobili coś po swojemu i jak zwykle nikt z tym nic nie może zrobić. Dziwić się ze ich ego jest tak wielkie.

Btw ciekaw jestem czy faktycznie było tak "charytatywnie" bo nawet jeśli uczestnicy nie wzięli gaży (czego nie można być do końca pewnym :P) to przecież darmowe to nie było. Same fajerwerki i ekipa montażowa już pewnie swoje kosztowały.