Thick as Thieves nie otrzyma już żadnej nowej zawartości. Studio nie ukrywa, że projekt przegrał z finansową rzeczywistością.
To bardzo smutna wiadomość dla fanów immersive simów. OtherSide Entertainment ogłosiło, że kończy rozwój Thick as Thieves – sieciowej skradanki stworzonej przy udziale Warrena Spectora, legendy branży odpowiedzialnej za takie klasyki jak Deus Ex, System Shock czy Thief. Decyzja zapadła zaledwie dwa miesiące po premierze gry.
Thick as Thieves
Thick as Thieves traci wsparcie po zaledwie dwóch miesiącach od premiery
W opublikowanym na Steamie komunikacie reżyser gry Jeff Hickman przyznał, że zespół został zredukowany do zaledwie kilku osób i nie jest już w stanie rozwijać projektu.
To nie jest zakończenie, którego ktokolwiek z nas chciał. Musimy jednak zmierzyć się z rzeczywistością. Dalszy rozwój, nowe tryby, systemy i dodatkowa zawartość nie są już finansowo możliwe.
Nie oznacza to jednak całkowitego końca gry. Twórcy zapowiedzieli przygotowanie nowej wersji wykorzystującej połączenia peer-to-peer zamiast serwerów w chmurze. Dzięki temu gracze nadal będą mogli bawić się ze znajomymi w trybie kooperacji, a rozgrywka jednoosobowa pozostanie w pełni dostępna. Po zakończeniu prac nad tą wersją opiekę nad tytułem przejmie wydawca Megabit Publishing, który będzie odpowiadał już tylko za usuwanie ewentualnych błędów.
GramTV przedstawia:
Thick as Thieves zadebiutowało 20 maja 2026 roku na PC, PlayStation 5 i Xbox Series X/S. Gra była reklamowana jako duchowy następca Thiefa, przenosząc charakterystyczną skradankową rozgrywkę do steampunkowego świata i stawiając na rywalizację oraz współpracę między graczami. Jeszcze przed premierą zrezygnowano z pierwotnego modelu PvPvE na rzecz trybów dla jednego i dwóch graczy.
Na plany dalszego rozwoju wpływ miały również zwolnienia. Już miesiąc po premierze studio przeszło redukcję etatów, pozostawiając zespół liczący mniej niż dziesięć osób. W efekcie do gry nie trafią zapowiadane wcześniej nowe postacie, tryby rozgrywki ani dodatkowe systemy. Dla fanów twórczości Spectora to kolejny dowód na to, jak trudno dziś utrzymać nawet dobrze zapowiadające się projekty w segmencie gier-usług.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.