Reżyser Spider-Man: Całkiem nowy dzień w końcu potwierdzony przy wyczekiwanej adaptacji Naruto. To oznacza, że na jego kolejne projekty Marvela będziemy musieli jeszcze poczekać.
Nazwisko Destina Daniela Crettona od dłuższego czasu pojawiało się w kontekście aktorskiej ekranizacji Naruto, ale teraz otrzymaliśmy najważniejsze potwierdzenie. Reżyser Spider-Man: Całkiem nowy dzień rzeczywiście zajmie się filmem Lionsgate i zamierza rozpocząć jego realizację w pierwszej połowie 2027 roku. Dla fanów anime to bardzo dobra wiadomość. Dla tych, którzy liczyli na szybki powrót Crettona do świata Marvela, już niekoniecznie.
Naruto
Cretton wybiera Naruto zamiast kolejnego Spider-Mana
Cretton został związany z aktorską ekranizacją Naruto jeszcze w 2024 roku, ale przez długi czas projekt pozostawał na tyle odległy, że trudno było powiedzieć, kiedy faktycznie ruszy jego produkcja. Teraz sytuacja wygląda znacznie konkretniej. Według The Hollywood Reporter zdjęcia mają rozpocząć się w pierwszej połowie 2027 roku, a Cretton ma być obecnie skupiony właśnie na tym projekcie.
To szczególnie interesujące w kontekście jego ostatnich sukcesów. Reżyser najpierw odpowiadał za Shang-Chi i legendę dziesięciu pierścieni, a następnie stanął za kamerą Spider-Man: Całkiem nowy dzień, który odniósł spektakularny sukces w kinach. Nic dziwnego, że fani obu produkcji mogli liczyć na jego szybki powrót do Marvela. Tak się jednak nie stanie. Na razie będą musieli jednak uzbroić się w cierpliwość. Cretton nie zabierze się w najbliższym czasie ani za Spider-Mana 5, ani za sequel Shang-Chi. Jego najbliższym wielkim zadaniem będzie właśnie przeniesienie na ekran historii stworzonej przez Masashiego Kishimoto.
Dla fanów Naruto najważniejsze może być jednak to, że Cretton nie traktuje materiału źródłowego wyłącznie jako punktu wyjścia. Podczas promocji Spider-Man: Całkiem nowy dzień wielokrotnie podkreślał swoje przywiązanie do mangi i zapowiadał, że nie zamierza od razu przeskakiwać do wydarzeń znanych z Naruto: Shippuden.
Jestem jego wielkim fanem i wielkim fanem Kishimoto-sana. Powiem tyle: trzymamy się bardzo blisko tego, co stworzył Kishimoto-san. Myślę, że największym błędem, jaki moglibyśmy popełnić, byłoby próbowanie upchnięcia zbyt wiele w jednym filmie. Myślę, że to, co teraz tworzymy, jest bardzo ekscytujące.
Reżyser ma też osobisty stosunek do historii Naruto. Dorastając na Hawajach jako osoba częściowo japońskiego pochodzenia, szczególnie mocno utożsamiał się z motywem outsidera, który przezwycięża poczucie odrzucenia i odkrywa własną wartość.
GramTV przedstawia:
Droga Naruto, jego uczucia związane z byciem outsiderem, poczucie posiadania w sobie brzydoty, potwora czy jakiejś części siebie, której się wstydzisz, a następnie odkrycie, że właśnie ta część czyni cię wyjątkowym i daje ci siłę – zawsze czułem z tym bardzo silną więź.
Aktorska wersja Naruto ma wejść w fazę produkcji w pierwszej połowie 2027 roku. Na razie nie znamy daty premiery ani pełnej obsady, choć w lipcu rozpoczęto już międzynarodowe poszukiwania aktorów do ról Naruto, Sasuke i Sakury. Dla fanów anime to kolejny sygnał, że projekt po latach oczekiwania wreszcie zaczyna nabierać realnych kształtów. Dla fanów Marvela oznacza to natomiast, że na kolejny film Crettona w tym uniwersum przyjdzie jeszcze trochę poczekać.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!