Władca Pierścieni powraca po 7 latach. Zapomniana gra znowu dostępna

Maciej Petryszyn
2026/08/12 15:30
1
0

Wcześniejsze plotki znalazły swoje potwierdzenie. Wojna na Północy roznieca się na nowo.

To znaczy chodzi tutaj o grę Władca Pierścieni: Wojna na Północy. Ta znowu jest możliwa do kupienia.

Władca Pierścieni: Wojna na Północy
Władca Pierścieni: Wojna na Północy

Władca Pierścieni: Wojna na Północy wraca do sprzedaży

To powrót po 7 latach nieobecności. W tym czasie kupienie The Lord of the Rings: War in the North było praktycznie niemożliwe poza używanymi wydaniami pudełkowymi. Dlaczego? Z jednej strony chodziło oczywiście o prawa licencyjne, które wygasły i nie zostały odnowione. To sprawiło, że pierwotny wydawca, Warner Bros. Interactive Entertainment, nie mógł nadal czerpać korzyści z marki, która nie należała do niego. Z drugiej strony nie było nawet dedykowanego zespołu, który mógłby się rozwojem gry zajmować, bo twórcy z Snowblind Studios zostali już rok po premierze wchłonięci przez Monolith Productions. Do tego dochodziła niezadowalająca sprzedaż.

GramTV przedstawia:

Wydawać by się mogło więc, że na tym koniec Władcy Pierścieni: Wojny na Północy. Nic bardziej mylnego, bo niespodziewanie Aspyr Media zdecydowało się reanimować projekt. Tym sposobem na rynek trafiło The Lord of the Rings: War in the North – Legacy Edition, które wydano nie tylko na PC, ale również i na PlayStation 5, Xbox Series X/S oraz Nintendo Switch i Nintendo Switch 2. Jeżeli chodzi o samą zawartość, nie mamy jednak co oczekiwać zmian – dostaniemy dokładnie to samo, co w pierwotnej wersji. Poprawiono natomiast aspekty techniczne, dostosowując tytuł do obecnych realiów np. pod kątem rozdzielczości.

Władca Pierścieni: Wojna na Północy pierwotnie trafił na rynek pod koniec 2011 roku. Stworzona przez Snowblind Studios i wydana przez Warner Bros. pozycja prezentowała nieco odmienne podejście do rozgrywki, stawiając w tym wypadku na kooperację. W praktyce mieliśmy stworzyć maksymalnie 3-osobową drużynę, która potem miała mierzyć się z różnymi przeciwnościami. Było zdobywanie doświadczenia, levelowanie oraz ulepszanie bohatera o nowe umiejętności. Tylko sukcesu nie było, bo trudno uznać za taki 750 tysięcy sprzedanych egzemplarzy i średnią ocen na poziomie 60-kilku punktów na 100.

Komentarze
1
MicMus
Gramowicz
Dzisiaj 16:06

Dla mnie była to jedna z lepszych gier z uniwersum. Walka była przyjemna tak samo jak fabuła, miło było doświadczyć znanych wydarzeń z zupełnie innej strony.