11 czerwca 2018 roku. To właśnie wtedy Bethesda zatrząsnęła gamingowym światem, publikując teaser wyczekiwanej gry.
Teaser, który wydawał się zapowiedzi, iż premiera The Elder Scrolls 6 bliżej niż dalej. Nic bardziej mylnego.
The Elder Scrolls 6
Co wiemy o The Elder Scrolls 6 po 8 latach?
Niedługo minie 8 lat od momentu publikacji tego materiału, a nieco później 15 lat od czasu premiery The Elder Scrolls 5: Skyrim. W obu wypadkach to szmat czasu, ale w kontekście TES 6 nie zmieniło się nic. Poza teaserem nie otrzymaliśmy żadnego innego materiału, a informacje na temat wyczekiwanej produkcji są nam mocno skąpione. Dlatego też dziś wiemy bardzo mało, ale nie oznacza to, że nie wiemy nic. Co jakiś czas ktoś z Bethesdy lub Microsoftu w jakimś wywiadzie przemyci zdanie lub dwa, rzucające nieco więcej światła na grę, która będzie musiała zmierzyć się z legendą Skyrima, uważanego przez wielu za najlepszego RPG-a w historii.
Okazuje się jednak, że sama Bethesda zakładała, iż nowe The Elder Scrolls ukaże się później. Ujawniły to dokumenty sądowe z 2023 i procesu Federalnej Komisji Handlu przeciwko Microsoftowi. W tych znajdowała się informacja o spodziewanej premierze “w 2026 roku lub później”. Dziś wiemy już, że na zmieszczenie się w terminie 2026 są zerowe szanse, bo przecież Bethesda w ostatnim czasie skupiała się na rozwoju Starfielda i stworzeniu do niego dodatku Terran Armada. Dopiero teraz wydaje się, iż studio będzie mieć odpowiednie siły przerobowe, by z kopyta ruszyć z produkcją. Chociaż najwyraźniej rzeczy w tym zakresie działy się już wcześniej.
Gdy w 2023 roku na rynek trafiał Starfield, Pete Hines, szef działu wydawniczego mówił o “wczesnej fazie rozwoju”. W tym samym czasie ówczesny dyrektor generalny Microsoft Gamins, Phil Spencer zapowiadał, iż od premiery The Elder Scrolls 6 dzieli nas “co najmniej 5 lat”. Z drugiej strony rok później sama Bethesda zaczęła testować wewnętrzne wersje gry, co zostało potwierdzone, Z kolei latem 2025 Jez Corden z Windows Central stwierdził nawet, że nadchodzący hit jest już “dość grywalny”. Mimo tego pod koniec ubiegłego roku Todd Howard apelował o cierpliwość fandomów. Trudno się dziwić, bo realistycznie patrząc na TES 6 poczekamy jeszcze co najmniej do 2028 roku.
GramTV przedstawia:
Ten sam Howard uspokoił graczy – wsparcia dla modów nie zabraknie. Jednocześnie, jak podawał insider o nicku eXtas1s, w szóstej odsłonie serii znajdą się m.in. walka morska oraz podmorska eksploracja, budowanie twierdz i osad, powrót smoków, ulepszony rozwój postaci oraz nawet 12-13 dużych miast. Całość działać będzie na Creation Engine 3, czyli nowej wersji autorskiego silnika Bethesdy. To powrót do tej technologii po tym, jak firma stworzyła remaster The Elder Scrolls 4: Skyrim na Unreal Engine 5. Jednocześnie deweloperzy mają wdrożyć nowe rozwiązania w zakresie renderowania.
Pozostaje też aspekt fabularny. Opowieść dziać się będzie oczywiście w Tamriel, aczkolwiek nie wiadomo, gdzie konkretnie. Na podstawie poszlak fani ustalili, że może to być północno-zachodnia część świata – Hammerfell lub High Rock. Dla obu tych regionów byłby to powrót do ponad 30 latach, czyli od czasu The Elder Scrolls 2: Daggerfall. Sama Bethesda obiecała powrót do klasycznej bethedowej formuły, którą znamy już z Obliviona i Skyrima. Jedna ogromna mapa, ogrom przeplatających się opowieści i eksploracja. To byłoby odejście od eksperymentalnego podejścia, które widzieliśmy w Fallout 76 i Starfieldzie.
I tyle. Pomimo upływu 8 lat od pierwszego teasera twórcy nie są zbyt chętni, by opowiadać o grze. Sam Howard przyznał w pewnym momencie, że żałuje, iż The Elder Scrolls 6 zostało ogłoszone tak wcześnie. I trudno mu się dziwić, bo dziś tytuł ten jest potężnym wyrzutem sumienia Bethesdy, a każdy kolejny rok oczekiwania tylko potęguje i tak potężne, niemal niemożliwe do sprostania oczekiwania. Ale cóż, byle do 2028, prawda? PRAWDA?!
Absolwent dziennikarstwa sportowego na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Pasjonat esportu, piłki nożnej i polityki. Od 2026 roku redaktor Gram.pl.
Cóż... nie za bardzo. Każdy, kto był wówczas 'w temacie' wiedział, że to tylko sklecony naprędce generyczny krajobraz który Todd wcisnął ludziom, udając że niby 'już coś się dzieje' w temacie TESVI żeby się odczepili, bo w 2018 roku wszyscy się już tego domagali od kilku lat.
Tymczasem prawda jest taka, że... kompletnie NIC się wówczas nie działo. Zwyczajnie sobie z ludzi zakpił.