Terminator narodził się z plagiatu? Historia kultowej serii i procesu, o którym James Cameron wolałby zapomnieć

Radosław Krajewski
2026/09/19 16:30
0
0

Szokujące kulisy powstania Terminatora od Jamesa Camerona, które nie są powszechnie znane.

Terminator to jedna z najlepszych serii science fiction w historii kina. Niewiele osób wie jednak, że jej początki wiążą się z opowiadaniem sprzed niemal 70 lat, zapomnianym serialem telewizyjnym i sporem o prawa autorskie, który zakończył się ugodą.

Terminator 2
Terminator 2

Historia powstania Terminatora jest szokująca

Kiedy w 1984 roku James Cameron zaprezentował światu Terminatora, trudno było przewidzieć, że stosunkowo skromne science fiction zapoczątkuje jedną z najważniejszych franczyz w historii kina. Arnold Schwarzenegger wcielił się w bezwzględną maszynę wysłaną z przyszłości, aby zabić Sarah Connor, graną przez Lindę Hamilton. Połączenie podróży w czasie, wizji świata wyniszczonego wojną nuklearną i zagrożenia ze strony sztucznej inteligencji okazało się przepisem na sukces.

Pierwszy Terminator był jednak przede wszystkim wariacją dotyczącą horroru, w którym główny antagonista nieustannie ścigał swoją ofiarę, przypominając tym samym zabójców znanych z popularnych slasherów. Dopiero kolejne odsłony rozwinęły serię w kierunku widowiskowego kina akcji i rozbudowały jej mitologię.

Historia powstania filmu ma również znacznie mniej znane oblicze. Chodzi o twórczość Harlana Ellisona, amerykańskiego pisarza science fiction, który dopatrzył się w Terminatorze podobieństw do własnego opowiadania i jednego z odcinków telewizyjnej antologii. Sprawa ostatecznie zakończyła się ugodą, której konsekwencje można dostrzec w napisach końcowych późniejszych wersji filmu.

Początki całej historii sięgają 1957 roku, kiedy Harlan Ellison opublikował na łamach magazynu Fantastic Universe opowiadanie Żołnierz z przyszłości. Jego bohaterem był wojownik pochodzący z odległej przyszłości, którego wyszkolono wyłącznie do walki i zabijania przeciwników. W wyniku podróży w czasie trafiał on do współczesnego świata, gdzie agent rządowy oraz filolog próbowali nauczyć go normalnego funkcjonowania w społeczeństwie. Ostatecznie żołnierz rozpoczynał serię publicznych wystąpień, podczas których ostrzegał ludzkość przed nadchodzącą zagładą.

Kilka lat później pisarz wykorzystał ten pomysł w telewizji. W 1963 roku stacja ABC rozpoczęła emisję serialu Po tamtej stronie, który stanowił alternatywę dla popularnej Strefy mroku. Obie produkcje miały formę antologii przedstawiających niezależne historie, jednak Po tamtej stronie znacznie mocniej koncentrowały się na fantastyce naukowej, technologii i zagrożeniach związanych z przyszłością.

Serial wywarł wpływ na późniejsze produkcje science fiction, w tym Star Trek, a także na rozwój dystopijnego kina lat 70. Jego drugi sezon, który zadebiutował w 1964 roku, otworzył odcinek zatytułowany Żołnierz, napisany przez Ellisona na podstawie własnego opowiadania.

GramTV przedstawia:

Tym razem historia skupiała się na dwóch żołnierzach pochodzących z przyszłości odległej o 1800 lat. Podczas walki zostawali trafieni bronią energetyczną, w wyniku czego jeden z nich trafiał do Stanów Zjednoczonych w 1964 roku, natomiast drugi pozostawał uwięziony w czasie. Pierwszy z wojowników, Qarlo, był człowiekiem wyszkolonym wyłącznie do eliminowania wrogów. Na miejscu spotykał filologa Toma Kagana, który stopniowo uczył go empatii i pomagał odnaleźć się w nieznanej rzeczywistości. Sytuacja komplikowała się, kiedy drugi żołnierz również pojawiał się w 1964 roku i rozpoczynał pościg za dawnym przeciwnikiem. Ostateczna konfrontacja kończyła się śmiercią obu wojowników, pozostawiając widzów z pytaniem, czy Qarlo walczył, aby ochronić Toma i jego rodzinę, czy też nie potrafił uwolnić się od zaprogramowanych wcześniej instynktów.

Harlan Ellison dostrzegł podobieństwa między swoją historią a Terminatorem, szczególnie w motywie żołnierza przemieszczającego się w czasie i walczącego w przeszłości. Pisarz twierdził, że James Cameron wykorzystał jego pomysł bez odpowiedniego uznania autorstwa, choć jednocześnie przyznawał, że sam film przypadł mu do gustu.

Obie historie różniły się jednak pod wieloma względami. Qarlo przypadkowo trafiał do przeszłości i stopniowo uczył się ludzkich emocji. Z kolei Kyle Reese, grany przez Michaela Biehna, zostawał celowo wysłany w czasie, aby ochronić Sarah Connor przed Terminatorem. Nie potrzebował przy tym żadnej przemiany charakteru, ponieważ od początku wiedział, jaka jest jego misja. Co więcej, żaden z żołnierzy przedstawionych w odcinku Po tamtej stronie nie otrzymał zadania zabicia filologa ani jego bliskich.

Mimo tych różnic Ellison zdecydował się dochodzić swoich praw. Wytwórnia Orion Pictures, odpowiedzialna za Terminatora, nie chciała angażować się w długotrwały spór i postanowiła zawrzeć ugodę. Pisarz otrzymał nieujawnioną kwotę pieniędzy, a jego nazwisko znalazło się w napisach końcowych późniejszych wersji filmu, wraz z informacją o uznaniu jego twórczości.

James Cameron sprzeciwiał się takiemu rozwiązaniu. Reżyser miał usłyszeć, że w przypadku odrzucenia ugody i przegranej w sądzie będzie musiał osobiście pokryć wynikające z procesu odszkodowanie. Cameron twierdził później, że nie pozostawiono mu wyboru, a zawarte porozumienie uniemożliwiało mu publiczne przedstawienie własnej wersji wydarzeń. Warto przy tym zaznaczyć, że sprawa zakończyła się porozumieniem stron, a nie wyrokiem sądowym stwierdzającym, że Terminator był plagiatem twórczości Ellisona.

Nie był to zresztą jedyny przypadek, kiedy pisarz wystąpił przeciwko twórcom, którzy jego zdaniem bezprawnie wykorzystywali jego pomysły. Podobny konflikt dotyczył 286. zeszytu komiksu The Incredible Hulk, napisanego przez Billa Mantlo. Ówczesny redaktor naczelny Marvel Comics, Jim Shooter, uznał, że scenarzysta skopiował historię Ellisona, i przekonał pisarza do zawarcia pozasądowej ugody. W ramach porozumienia Ellison otrzymał wynagrodzenie odpowiadające honorarium Mantlo, sprostowanie informacji o autorstwie oraz dożywotnią subskrypcję wszystkich publikacji Marvela.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!