Nowy Resident Evil już w kinach. Co o filmie sądzi głos Leona?

Jakub Piwoński
2026/09/19 13:40
0
0

Nick Apostolides, aktor użyczający głosu i wizerunku Leonowi S. Kennedy’emu w Resident Evil Requiem, wypowiedział się na temat nowego filmu Resident Evil w reżyserii Zacha Creggera.

Nick Apostolides użyczył w tym roku głosu Leonowi w grze Resident Evil Requiem. Gra odniosła sukces, ale czy film, który wszedł do kin, także zdobędzie serca widzów? Aktor, który wciela się w Leona, co prawda jeszcze filmu nie widział, ale zdążył już zabrać głos w sprawie podejścia Zacha Creggera do materiału źródłowego, które było szeroko komentowane w mediach.

Resident Evil Requiem
Resident Evil Requiem

Leon nie widzi nic złego w tym, że film nie opiera się bezpośrednio na grach

Jak wiadomo, Cregger nie zdecydował się na wierne odtworzenie wydarzeń z Resident Evil, w tym np. z Resident Evil 2 i 4, które miały być dla niego inspiracją. Gra zresztą miała z kanonu czerpać luźno, a film ma być nową interpretacją tematu. To się części fanów bardzo nie spodobało.

Apostolides nie jest jednak tymi zmianami szczególnie zaniepokojony. Wręcz przeciwnie — pochwalił pomysł Creggera, by widz podczas seansu miał poczuć się tak, jakby sam grał w grę. To się poniekąd odnosi do wcześniejszych informacji, że reżyser zastosował w filmie widok pierwszoosobowy. Jak sam mówi:

Myślę, że jego zamysłem jest to, żeby widz oglądający ten film poczuł się jak gracz siedzący przed ekranem i grający w grę, który steruje tą postacią. Uważam, że to świetny mechanizm i sposób na zrealizowanie tego filmu. Myślę, że będzie to coś, czego jeszcze nigdy nie widzieliśmy w filmie na podstawie gry wideo.

GramTV przedstawia:

Warto dodać, że Apostolides jest związany z postacią Leona od kilku lat. Użyczył mu głosu i zapewnił motion capture w Resident Evil 2 i Resident Evil 4, a następnie powrócił w tej roli w Resident Evil Requiem.

Zach Cregger, który po Zniknięciach otrzymał od studia Sony ogromny kredyt zaufania, zdecydował się podejść do materiału źródłowego inaczej niż Paul W.S. Anderson. Efekt można już podziwiać w kinach. Najwyraźniej osoby związane z serią widzą w nowym podejściu wiele świeżości. Recenzje filmu też są bardzo wysokie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!