Polsko-szwedzki dramat psychologiczny Sweat w reżyserii Magnusa von Horna wkrótce doczeka się hollywoodzkiego remake’u, a jego gwiazdą będzie Ana de Armas. Oryginał z 2020 roku zrobił sporo zamieszania na międzynarodowych festiwalach – był pokazywany m.in. w Toronto, a w Gdyni zdobył Srebrne Lwy. Wzbudził zainteresowanie także w Cannes. W rolach głównych wystąpiła Magdalena Koleśnik, a historia o influencerce fitness i granicach obsesji na punkcie sławy zainteresowała nawet Hollywood.
Polski film Sweat na celowniku Hollywood. W nowej wersji Ana de Armas
W amerykańskiej wersji Ana de Armas wcieli się w Emmę Kent (w oryginale postać nazywała się Sylwia Zając), początkującą gwiazdę mediów społecznościowych, która marzy o sławie. Porównuje się do swojej idolki Kat Highbrook. Jednak jej spotkanie z nią kończy się tragicznie, a Emma wplątuje się w niebezpieczny układ z fanem, którego obsesja wymyka się spod kontroli. Bohaterka musi odpowiedzieć sobie na pytanie, jak daleko jest w stanie posunąć się dla sukcesu i popularności. Sweat było celnym komentarzem do wpływu mediów społecznościowych na nasze życie – remake zapewne wzmocni ten przekaz.