Rooster podbił serca widzów. Platforma nie czekała długo z decyzją o drugim sezonie.
HBO nie ma wątpliwości – ma na rękach kolejny hit. Komediowy serial Rooster został oficjalnie przedłużony na drugi sezon, zaledwie chwilę po premierze pierwszych odcinków. To pokazuje, jak dużym zaufaniem platforma obdarzyła tę produkcję już na starcie.
Rooster
Rooster wróci w drugim sezonie
I trudno się dziwić. Produkcja z Steve Carell w roli głównej przyciągnęła ogromną widownię – pierwsze cztery odcinki oglądało średnio aż 5,8 miliona widzów w USA. To wynik, który w przypadku komedii telewizyjnych jest dziś naprawdę imponujący. Co więcej, według HBO Rooster jest najchętniej oglądaną nową komedią stacji od ponad dekady. To ogromne wyróżnienie, zwłaszcza biorąc pod uwagę konkurencję i zmieniające się trendy na rynku serialowym.
Serial opowiada o skomplikowanej relacji ojca i córki. Carell wciela się w popularnego autora, który próbuje odnaleźć się w życiu u boku swojej córki – profesor uczelni przechodzącej przez burzliwy, publiczny rozwód. To połączenie humoru i bardziej życiowych tematów okazuje się strzałem w dziesiątkę.
GramTV przedstawia:
Za produkcję odpowiadają doświadczeni twórcy: Bill Lawrence (Ted Lasso, Terapia bez trzymanki) oraz Matt Tarses. To nazwiska, które od lat gwarantują wysoki poziom i dobrze napisane postacie. W obsadzie znaleźli się także m.in. Charly Clive, Danielle Deadwyler, Phil Dunster, John C. McGinley oraz Lauren Tsai. Tak szeroki i zróżnicowany skład dodatkowo buduje siłę całego projektu.
Twórcy nie ukrywają radości z decyzji HBO. Jak podkreślił Bill Lawrence, możliwość kontynuowania serialu to dla niego i współtwórcy jeden z najważniejszych momentów w karierze, co tylko pokazuje, jak duże znaczenie ma ten projekt. Przedstawiciele HBO podkreślają, że widzowie bardzo szybko „kupili” tę historię i bohaterów, co przełożyło się na błyskawiczną decyzję o przedłużeniu. Pierwszy sezon liczy 10 odcinków, a nowe epizody trafiają do widzów co tydzień – znajdziecie go w HBO Max.
Dziennikarz filmowy, krytyk. Lubi otwarte podejście do kina i popkultury. Fantastykę w każdej postaci przeplata seansami klasyki. Gdy akurat nie gra w Diablo 4, nie pogardzi dobrym komiksem i książką.
"I trudno się dziwić. Produkcja z Steve Carell w roli głównej"
I braku odmieniania imion i nazwisk ciąg dalszy. To wygląda po prostu źle
OsiemGwiazd
Gramowicz
Wczoraj 22:51
Serial jest naprawdę dobry, chyba od kilku od lat nie śmiałem się sam do siebie oglądając seiral jak tutaj. Dialogi i kontekst poziomy 2-3 wyżej od przeciętnego sitkomu.