Szokująca tragedia w USA. Motywem zabójstwa była konsola Nintendo Switch 2

Jakub Piwoński
2026/02/22 16:30
1
0

Kto jest winny najbardziej? Chłopiec, rodzice, czy może… branża gier?

Jak przytacza Fakt.pl, w styczniu w domu w Duncannon w Pensylwanii (USA) doszło do rodzinnej tragedii, która wstrząsnęła lokalną społecznością. 11-letni chłopiec zastrzelił swojego przybranego ojca, po tym jak ten odebrał mu konsolę Nintendo Switch 2. Choć urządzenie stało się punktem wyjścia do dramatu, śledczy wskazują, że przyczyną były najpewniej zaniedbania. Śledztwo trwa.

Switch 2
Switch 2

Motywem zabójstwa była konsola Nintendo Switch 2

Informacja została właśnie zaktualizowana, ponieważ pierwsza rozprawa odbyła się 20 lutego w Sądzie Okręgowym hrabstwa Perry. Jak podaje Fox News, chłopiec stanął przed sądem dla dorosłych, a wchodząc na salę był skuty kajdankami i otoczony kuratorami. Jeśli ostatecznie odpowie jak dorosły, grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Obrona wnioskuje jednak, by sprawę przenieść do sądu dla nieletnich. Odmówiono kaucji, przez co dziecko nadal przebywa w więzieniu.

Moim celem będzie postawienie go przed sądem dla nieletnich – mówi obrońca

GramTV przedstawia:

Do tragedii doszło w nocy 13 stycznia. Świętowanie 11. urodzin chłopca zakończyło się dramatem, gdy chłopiec, rozwścieczony zabraniem konsoli, sięgnął po broń schowaną w domu. Zabił ojca gdy ten spał. Rodzina i sąsiedzi wciąż są wstrząśnięci tym zdarzeniem. Sprawa jest przestrogą dla rodziców i opiekunów – nadzór nad dziećmi i umiejętna kontrola czasu spędzonego przy graniu jest bardzo ważna, co zdaje się stanowić przesłanie tego dramatu.

Jako że informację udostępniamy w serwisie zajmującym się graniem, warto rozszerzyć perspektywę tej sprawy. W przeszłości niejednokrotnie gry, konsole, a nawet filmy były w mediach zestawiane z tragicznymi wydarzeniami lub aktami przemocy, co wywoływało publiczną debatę o wpływie wirtualnych światów na młodzież. W rzeczywistości problem jest znacznie bardziej złożony i często wiąże się z indywidualnym podejściem do intensywnego angażowania się w cyfrowe światy.

Komentarze
1
dariuszp
Gramowicz
Dzisiaj 16:59

Zastanawia mnie tylko jakiego typu to jest rodzina. Bo coś czuje że patologiczna. 

Bo w patologicznej rodzinie rodzic trzyma broń mając w domu dzieci w miejscu gdzie jest dla nich dostępna. 

Kolejne pytanie to jaki to był dzieciak. W USA taki 11-latek może stać na rogu i sprzedawać narkotyki albo np. funkcjonować jako kurier by handlarzowi przynieść narkotyk czy np. jako czujka będzie go ostrzegał przed np. policją albo innym gangiem. W typowych gettach dzieciaki od małego są częścią tego wszystkiego.

Tego typu dzieciaki żyją w ciągłym strachu co sprawia że są agresywni i próbują kopiować zachowania członków gangu. Ale też zdają sobie sprawę z tego co robią nawet jeżeli do końca nie zdają sobie sprawy z konsekwencji albo myślą że te konsekwencje nie mają znaczenia bo "takie jest życie".

Albo w drugą stronę - to typowy dzieciak i w tym wieku po prostu nie miał bladego pojęcia co robi a broń zna tylko z bajek. Ale byś się spodziewał po rodzinie że by lepiej zabezpieczyła broń. Dlatego skłania mnie do tego że chodzi o tę pierwszą. 

Pomijając to jak dzieciak był wychowany - co za idiota trzyma broń w domu i jej nie zabezpiecza.