Supergirl przyniesie ogromną stratę. Warner Bros. musi szykować się na klapę

Radosław Krajewski
2026/06/30 08:00
0
0

Tylko cud może odmienić finansową sytuację nowego filmu DC Studios.

Nowe otwarcie kinowego uniwersum DC miało nabierać rozpędu, ale po premierze Supergirl Warner Bros. i DC Studios muszą zmierzyć się z wyjątkowo bolesnym zderzeniem z rzeczywistością. Film poświęcony Karze Zor-El, kuzynce Supermana, zadebiutował znacznie poniżej oczekiwań i już teraz wiele wskazuje na to, że stanie się jednym z najkosztowniejszych rozczarowań studia w ostatnich latach.

Supergirl
Supergirl

Supergirl – film może przynieść 100 milionów dolarów straty

Supergirl zarobiła w pierwszy weekend 38 milionów dolarów w Ameryce oraz 68 milionów dolarów na całym świecie. To zdecydowanie za mało, biorąc pod uwagę skalę produkcji. Według podanych informacji samo nakręcenie widowiska kosztowało około 170 milionów dolarów, a na kampanię marketingową przeznaczono kolejne 120 milionów dolarów. W efekcie film już po starcie znalazł się w bardzo trudnym położeniu.

Sytuacji nie poprawia fakt, że Supergirl nie została szczególnie ciepło przyjęta przez szeroką publiczność, a konkurencja w letnim sezonie kinowym jest wyjątkowo mocna. W najbliższych tygodniach na ekranach pojawią się między innymi animowane Minionki i straszydła od Universala, aktorska Vaiana Disneya, Odyseja Christophera Nolana oraz Spider Man: Całkiem nowy dzień od Sony. To produkcje, które mogą dodatkowo ograniczyć szanse filmu DC na dłuższe utrzymanie zainteresowania widzów.

Analityk Jeff Bock z Exhibitor Relations zwraca uwagę, że problemem był już sam potencjał marki:

To od początku miała być trudna przeszkoda dla DC i Warner Bros., ponieważ Supergirl nigdy nie była postacią, która tworzyła kinowe wydarzenie na poziomie wielkiego blockbustera. Odbiór Supergirl przez publiczność nie był dobry. To po prostu przypadek filmu, który nie był wystarczająco dobry, aby stać się wydarzeniem.

Przy filmach tej skali często zakłada się, że do osiągnięcia progu rentowności potrzebny jest wynik na poziomie co najmniej 375 milionów dolarów, ponieważ kina zatrzymują dla siebie około połowy wpływów z biletów. Jedno ze źródeł związanych z Supergirl twierdzi jednak, że w tym przypadku próg opłacalności znajduje się bliżej 300 milionów dolarów. Nawet taki wynik może być jednak poza zasięgiem produkcji.

Obecne prognozy sugerują, że Supergirl może zakończyć kinowy bieg z wynikiem około 100 milionów dolarów w Ameryce oraz od 200 do 210 milionów dolarów globalnie. Jeżeli film rzeczywiście osiągnie takie rezultaty, straty z dystrybucji kinowej mogą wynieść od 100 do 120 milionów dolarów. Inne źródło, zaznajomione z finansami produkcji, wskazuje nieco łagodniejszy scenariusz i przewiduje stratę na poziomie 80 do 85 milionów dolarów, pod warunkiem że światowe wpływy przekroczą przynajmniej 200 milionów dolarów. Jeżeli tak się nie stanie, odpis po stronie Warner Bros. może być jeszcze wyższy.

To kolejna poważna wpadka Warner Bros. w 2026 roku. Wiosną studio wypuściło Pannę młodą, która przy budżecie wynoszącym 90 milionów dolarów zarobiło na świecie zaledwie 23 miliony. Wytwórnia może co prawda wskazywać na skromniejsze sukcesy Wichrowych wzgórz oraz Mumii z kwietnia, ale tegoroczne wyniki nie dorównują bardzo udanemu 2025 rokowi, kiedy na listach przebojów pojawiały się takie tytuły jak Grzesznicy, Minecraft, czy Zniknięcia.

GramTV przedstawia:

Niższy próg rentowności Supergirl ma wynikać między innymi z tego, że obsada i twórcy nie otrzymali udziałów w zyskach liczonych od pierwszego dolara wpływów. Takie warunki potrafią wynegocjować największe gwiazdy, jak Joaquin Phoenix i Lady Gaga przy okazji Joker: Folie à Deux z 2024 roku. W przypadku Supergirl sytuacja wygląda inaczej. Milly Alcock, znana z Rodu smoka, zadebiutowała w głównej roli i według podanych informacji otrzymała około 400 tysięcy dolarów. Większy bonus kasowy mogłaby dostać dopiero w przypadku sukcesu produkcji.

Supergirl była pierwszym ważnym sprawdzianem po zeszłorocznym Supermanie, który rozpoczął nowy etap ekranowego uniwersum DC pod nadzorem Jamesa Gunna i Petera Safrana. Tamten film, z Davidem Corenswetem w roli Człowieka ze Stali, otworzył się wynikiem 125 milionów dolarów i zakończył globalną dystrybucję z kwotą 618 milionów dolarów. Przy bardzo dobrych recenzjach uznano go za sukces, szczególnie w czasie, gdy gatunek superbohaterski coraz częściej pokazuje oznaki zmęczenia.

Po premierze Supermana David Zaslav, szef Warner Bros. Discovery, chwalił „odważny dziesięcioletni plan” dla nowego DC Universe i przekonywał, że wizja jest jasna, a rozpęd prawdziwy. Wynik Supergirl pokazuje jednak, że świętowanie mogło być przedwczesne. Budowanie połączonego uniwersum filmowego nadal jest ogromnym wyzwaniem, zwłaszcza gdy celem pozostaje rywalizacja z Marvel Cinematic Universe Disneya.

Peter Safran w rozmowie z The New York Times zapewniał jednak, że pojedynczy wynik nie przekreśla szerszej strategii DC Studios:

Chociaż Supergirl nie spełniła naszych oczekiwań kasowych, jest tylko jednym elementem szerszej, długoterminowej strategii DC Studios, w którą nadal wierzymy.

Słaby start Supergirl nie oznacza oczywiście końca DC Studios ani kina superbohaterskiego jako takiego. Największe marki nadal mają ogromną siłę. Pokazały to między innymi The Batman z 2022 roku oraz Deadpool & Wolverine z 2024 roku. W 2026 roku bardzo wysokich wyników oczekuje się także po Spider Man: Całkiem nowy dzień, zaplanowanym na 31 lipca, oraz Avengers: Doomsday, które ma trafić do kin 18 grudnia. Również DC może liczyć na mocniejsze otwarcie przy Superman: Man of Tomorrow, czyli kontynuacji, która następnego lata ponownie postawi Clarka Kenta w centrum historii.

Najważniejsza lekcja dla DC Studios i Warner Bros. może dotyczyć budżetów. Analitycy wskazują, że filmy o mniej rozpoznawalnych bohaterach komiksowych nie powinny kosztować tyle samo, co produkcje o Batmanie lub Supermanie, czyli największych ikonach DC. Dobrym przykładem pozostaje Joker z 2019 roku, który zarobił ponad miliard dolarów, ale powstał za stosunkowo niewielkie 55 milionów dolarów. Właśnie dlatego obserwatorzy rynku z większym spokojem patrzą na kolejną produkcję DC, czyli body horror Clayface. Film zaplanowany na 23 października ma mieć znacznie skromniejszy budżet wynoszący 40 milionów dolarów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!