17 lat temu pojawiło się jedno z najoryginalniejszych filmów science fiction. To był początek nieformalnej trylogii

Radosław Krajewski
2026/08/13 19:00
0
0

Do dzisiaj produkcja wymieniana jest jako jedna z najważniejszych dzieł science fiction XXI wieku.

Dystrykt 9 Neilla Blomkampa obchodzi 17. rocznicę kinowej premiery. Tego dnia, czyli 13 sierpnia, film pojawił się w pierwszych krajach, w tym w Australii i Nowej Zelandii. Produkcja, która kosztowała znacznie mniej od największych hollywoodzkich widowisk, do dziś pozostaje jednym z najbardziej charakterystycznych filmów science fiction XXI wieku.

Dystrykt 9
Dystrykt 9

Dystrykt 9 był początkiem nieformalnej trylogii reżysera Neilla Blomkampa

Produkcja była pełnometrażowym debiutem Blomkampa i rozwinięciem nakręconego przez niego kilka lat wcześniej krótkometrażowego filmu Alive in Joburg. Jednym z producentów został Peter Jackson, a główną rolę Wikusa van de Merwe otrzymał Sharlto Copley. Co ciekawe, współpraca Jacksona i Blomkampa miała wcześniej doprowadzić do powstania filmowej adaptacji Halo. Gdy projekt nie doszedł do skutku, twórcy skierowali uwagę właśnie na Dystrykt 9.

Historia rozpoczyna się wiele lat po tym, jak nad Johannesburgiem pojawia się ogromny statek kosmiczny. Jego pasażerowie nie okazują się jednak potężnymi zdobywcami, lecz uchodźcami, którzy zostają umieszczeni w odizolowanym obozie nazwanym Dystryktem 9. W centrum wydarzeń znajduje się Wikus, pracownik organizacji MNU uczestniczący w przesiedlaniu obcych. Kontakt z tajemniczą substancją rozpoczyna jednak przemianę, która bardzo szybko zmienia jego pozycję w tym konflikcie.

Film łączył kino science fiction i akcję z dokumentalną stylistyką, materiałami przypominającymi telewizyjne wiadomości oraz nagraniami z kamer monitoringu. Sama historia była przy tym mocno związana z tematami segregacji, ksenofobii i rasizmu, a inspiracji dla tytułowego Dystryktu 9 szukano między innymi w historii District Six w Republice Południowej Afryki w czasach apartheidu.

Skala sukcesu była tym bardziej imponująca, że produkcyjny budżet filmu wynosił około 30 mln dolarów. Ostatecznie Dystrykt 9 zarobił na całym świecie około 211 mln dolarów, a już podczas pierwszego weekendu w amerykańskich kinach uzyskał ponad 37 mln dolarów.

GramTV przedstawia:

Produkcja nie została również pominięta podczas sezonu nagród. Dystrykt 9 otrzymał cztery nominacje do Oscarów: za najlepszy film, scenariusz adaptowany, montaż oraz efekty specjalne. Żadnej statuetki ostatecznie nie zdobył, ale sama obecność stosunkowo niewielkiego filmu science fiction w kategorii najlepszej produkcji roku była sporym osiągnięciem.

Po 17 latach film Blomkampa nadal pozostaje produkcją wyjątkową nie tylko dzięki charakterystycznym efektom specjalnym i brutalnym scenom akcji, ale przede wszystkim sposobowi, w jaki wykorzystuje konwencję science fiction do opowiedzenia historii o wykluczeniu i traktowaniu „obcych”. Sony Pictures nadal ma Dystrykt 9 w swojej ofercie na nośnikach fizycznych oraz w dystrybucji cyfrowej.

Od wielu lat mówi się również o potencjalnej kontynuacji zatytułowanej District 10. Blomkamp potwierdził w 2021 roku prace nad scenariuszem razem z Sharlto Copleyem i Terri Tatchell, ale później studził oczekiwania. W 2023 roku przyznał, że nie wie, czy film rzeczywiście powstanie, choć jego zdaniem prawdopodobnie kiedyś do tego dojdzie. Jak dotąd oficjalnej daty realizacji ani premiery kontynuacji nie ogłoszono.

Warto również pamiętać, że Dystrykt 9 rozpoczął nieformalną trylogię Neilla Blomkampa. Należą do niej również Elizjum oraz Chappie. Chociaż wszystkie trzy filmy nie mają fabularnie ze sobą wiele wspólnego, to reżyser potrafił kontynuować w nich niektóre motywy, takie jak kwestie segregacji, rasizmu, czy wyobcowania.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!