Starfield z kolejnymi szczegółami. Znamy długość głównego wątku fabularnego

Mikołaj Ciesielski
2022/06/15 07:45

Todd Howard dzieli się istotnymi informacjami na temat nadchodzącej produkcji studia Bethesda Softworks.

Starfield z kolejnymi szczegółami. Znamy długość głównego wątku fabularnego

W trakcie niedzielnego Xbox & Bethesda Games Showcase mieliśmy okazję zobaczyć pierwsze fragmenty rozgrywki ze Starfield. Dzień później Bethesda potwierdziła natomiast, że główny bohater gry będzie niemy. Tymczasem do sieci trafiły kolejne szczegóły dotyczące wspomnianej produkcji. Tym razem źródłem informacji jest Todd Howard, który w rozmowie z IGN ujawnił długość głównego wątku fabularnego w Starfield.

Zgodnie z przekazanymi informacjami kampania w Starfield posiada około 20% więcej zawartości, niż miało to miejsce w dwóch ostatnich grach firmy Bethesda, czyli The Elder Scrolls V: Skyrim oraz Fallout 4. Howard ujawnił, że ukończenie głównego wątku fabularnego w nadchodzącym RPG powinno zająć graczom od około 30 do 40 godzin.

W Starfield z pewnością nie zabraknie również całej masy aktywności pobocznych, które skutecznie odciągną wielu graczy od głównej historii. Niestety Howard nie podzielił się szczegółami na temat opcjonalnych zadań, ale kilka dni temu deweloper zapowiedział, że w grze będziemy mieli okazję odwiedzić ponad 1000 możliwych do eksploracji planet.

Na koniec przypomnijmy, że Starfield zmierza na komputery oraz konsole Xbox Series X i Xbox Series S. Gra ma zadebiutować na rynku w pierwszej połowie 2023 roku. Na ten moment nie znamy jednak dokładnej daty premiery. Warto natomiast pamiętać, że nowa produkcja Bethesdy w dniu swojego debiutu trafi również do usługi Xbox i PC Game Pass.

GramTV przedstawia:

Komentarze
5
koNraDM4
Gramowicz
15/06/2022 15:45
dariuszp napisał:

W teorii.

W praktyce np ja nie jestem w stanie odpalić większości gier Bethesdy na nowym PC z Windows 11 bo się po prostu sypią do pulpitu bez żadnego komunikatu który by mi pomógł znaleźć przyczynę. 

Na to jest kilka tricków. Zaczynając od klasycznego ustawienia zgodności i odpalenia jako admin przez ikonę gry w folderze, a nie z okna steama, przez wymuszenie na ich grach 60 FPS np. za pomocą oprogramowania NVIDI (co jest konieczne by w ogóle rozpocząć zabawę w Skyrimie inaczej fizyka wariuje przy większej liczbie FPS i wozy nie są w stanie dojechać do Helgen), aż po ogarnięcie community patchów. Po za tym Win11 nie jest najbardziej przyjaznym systemem operacyjnym dla starych gier. Już przy Win10 męczyłem się z uruchamianiem kilku klasyków jak Gothic czy Unreal (swoją drogą po części to też wina wersji steamowych), a na 11 kombinowania było co nie miara. 

Yarod
Gramowicz
15/06/2022 14:04
dariuszp napisał:

W teorii.

W praktyce np ja nie jestem w stanie odpalić większości gier Bethesdy na nowym PC z Windows 11 bo się po prostu sypią do pulpitu bez żadnego komunikatu który by mi pomógł znaleźć przyczynę. 

Mody często same się ze sobą gryzą. Więc używanie więcej jak jednego na raz jest ryzykowne. 

Ich gry nawet na PS5 działają jak kupa w 30 klatkach. I dalej mają problemy z ładowaniem np modeli czy tekstur. Nawet kilka lat po premierze.

Więc wszystko to co mówisz to teoria ale jak próbujesz to zastosować w praktyce to kończysz z niedziałającą pełną błędów grą.

Yarod napisał:

Na to wygląda. wskazuje na to też ilość lokacji. Smutne to trochę.Jednakże, wbrew pozorom, mimo starości wykorzystanie Creation Engine ma jeden ogromny plus: po 3 - 4 miesiącach liczba modów, w tym takich, które urywają dupsko będzie liczona już w setkach o ile nie tysiącach, bo da się relatywnie szybko przystosować dojrzałe już narzędzia moderskie czy takie cudo jak Script Extender.

Oczywiście pozostałe elementy będa wyglądały jak to u BezTesty

dariuszp napisał:

Nie można wystartować z planety ani na nią wrócić. Masz ekran ładowania. 

Potwierdzili też że robią tą grę na Creation Engine, czyli to na czym robili Fallout 4 i Fallout 76.

Jasno określili że proceduralne generowanie terenu działa w zasadzie jak w poprzednich grach. Mają kilka lokacji zrobionych ręcznie i wypełniają teren pomiędzy automatem.

Główna postać nie mówi. Co akurat mi się podoba. Słyszysz tylko odpowiedzi NPC.

Ogólnie to taki Fallout 4 tylko zamiast 1 dużej mapy masz kilka małych, dużo pustego terenu i możliwość latania w kosmosie (gra Cie ładuje do dużej pustej przestrzeni) 

Niestety, nie zgodzę się. Wystarczy mieć coś takiego jak Vortex (choć są i inne, Vortex jest oficjalnym narzędziem Nexusa) który, oprócz wsparcia do instalacji, zarządzania, wykrywa konflikty pomiędzy modami (możesz naturalnie je olać ale wtedy masz opisywaną przez siebie sytuację). Dla przykładu moje ostatnie, 3 podejście do Fallouta 4 - miałem tam głównego moda typu overhaul Horizon i jakieś 80+ innych (plus własne modfikacje). Nie miałem żadnych problemów ze stabilnością, ukończyłem główny wątek i poboczne (plus te dodatkowe dodane zewnętrznie). Podobnie miałem kiedyś na Skyrimie. Jak ze wszystkim naturalnie wymagana jest tu głowa.

Co do zaś stabilności gier BezTesty w ogóle - fakt. z tym jest problem - który np. rozwiązują Community Patche - z tego co wiem niedostępne poza PC

dariuszp
Gramowicz
15/06/2022 13:55
Yarod napisał:

Na to wygląda. wskazuje na to też ilość lokacji. Smutne to trochę.Jednakże, wbrew pozorom, mimo starości wykorzystanie Creation Engine ma jeden ogromny plus: po 3 - 4 miesiącach liczba modów, w tym takich, które urywają dupsko będzie liczona już w setkach o ile nie tysiącach, bo da się relatywnie szybko przystosować dojrzałe już narzędzia moderskie czy takie cudo jak Script Extender.

Oczywiście pozostałe elementy będa wyglądały jak to u BezTesty

dariuszp napisał:

Nie można wystartować z planety ani na nią wrócić. Masz ekran ładowania. 

Potwierdzili też że robią tą grę na Creation Engine, czyli to na czym robili Fallout 4 i Fallout 76.

Jasno określili że proceduralne generowanie terenu działa w zasadzie jak w poprzednich grach. Mają kilka lokacji zrobionych ręcznie i wypełniają teren pomiędzy automatem.

Główna postać nie mówi. Co akurat mi się podoba. Słyszysz tylko odpowiedzi NPC.

Ogólnie to taki Fallout 4 tylko zamiast 1 dużej mapy masz kilka małych, dużo pustego terenu i możliwość latania w kosmosie (gra Cie ładuje do dużej pustej przestrzeni) 

W teorii.

W praktyce np ja nie jestem w stanie odpalić większości gier Bethesdy na nowym PC z Windows 11 bo się po prostu sypią do pulpitu bez żadnego komunikatu który by mi pomógł znaleźć przyczynę. 

Mody często same się ze sobą gryzą. Więc używanie więcej jak jednego na raz jest ryzykowne. 

Ich gry nawet na PS5 działają jak kupa w 30 klatkach. I dalej mają problemy z ładowaniem np modeli czy tekstur. Nawet kilka lat po premierze.

Więc wszystko to co mówisz to teoria ale jak próbujesz to zastosować w praktyce to kończysz z niedziałającą pełną błędów grą.

Yarod
Gramowicz
15/06/2022 12:07
dariuszp napisał:

Nie można wystartować z planety ani na nią wrócić. Masz ekran ładowania. 

Potwierdzili też że robią tą grę na Creation Engine, czyli to na czym robili Fallout 4 i Fallout 76.

Jasno określili że proceduralne generowanie terenu działa w zasadzie jak w poprzednich grach. Mają kilka lokacji zrobionych ręcznie i wypełniają teren pomiędzy automatem.

Główna postać nie mówi. Co akurat mi się podoba. Słyszysz tylko odpowiedzi NPC.

Ogólnie to taki Fallout 4 tylko zamiast 1 dużej mapy masz kilka małych, dużo pustego terenu i możliwość latania w kosmosie (gra Cie ładuje do dużej pustej przestrzeni) 

Na to wygląda. wskazuje na to też ilość lokacji. Smutne to trochę.Jednakże, wbrew pozorom, mimo starości wykorzystanie Creation Engine ma jeden ogromny plus: po 3 - 4 miesiącach liczba modów, w tym takich, które urywają dupsko będzie liczona już w setkach o ile nie tysiącach, bo da się relatywnie szybko przystosować dojrzałe już narzędzia moderskie czy takie cudo jak Script Extender.

Oczywiście pozostałe elementy będa wyglądały jak to u BezTesty

dariuszp
Gramowicz
15/06/2022 10:32

Nie można wystartować z planety ani na nią wrócić. Masz ekran ładowania. 

Potwierdzili też że robią tą grę na Creation Engine, czyli to na czym robili Fallout 4 i Fallout 76.

Jasno określili że proceduralne generowanie terenu działa w zasadzie jak w poprzednich grach. Mają kilka lokacji zrobionych ręcznie i wypełniają teren pomiędzy automatem.

Główna postać nie mówi. Co akurat mi się podoba. Słyszysz tylko odpowiedzi NPC.

Ogólnie to taki Fallout 4 tylko zamiast 1 dużej mapy masz kilka małych, dużo pustego terenu i możliwość latania w kosmosie (gra Cie ładuje do dużej pustej przestrzeni)