CEO Matt Webster dzieli się informacjami na temat projektu.
Podczas ostatniego wywiadu dla serwisu IGN, twórcy z Fuse Games (studia założonego przez weteranów z Criterion, pracujących m.in. przy serii Burnout) wyjaśnili, dlaczego ich nadchodząca gra Star Wars: Galactic Racer nie będzie produkcją z otwartym światem. Mimo popularności takich serii jak Forza Horizon, deweloperzy zdecydowali się na powrót do klasycznego modelu opartego na konkretnych trasach.
Star Wars: Galactic Racer
Star Wars: Galactic Racer – replayability i sportowy charakter
Creative Director, Kieran Crimmins, zaznaczył, że skupienie się na trasach pozwala na stworzenie znacznie głębszego systemu rozgrywki. Zamiast ogromnej mapy, gdzie gracz po prostu „jeździ zabawkami”, studio chce zaoferować „pętlę mistrzostwa”. Gracze będą uczyć się każdego zakrętu, zachowania pojazdu na danej nawierzchni i optymalnych linii przejazdu. Wyścigi mają być intensywne i obarczone dużym ryzykiem, co byłoby trudne do zbalansowania w otwartym świecie. Według deweloperów wyścigi w świecie Star Wars (jak słynne Podracing czy Riot Racing z The Bad Batch) są traktowane jako oficjalny sport, więc model oparty na stadionach i dedykowanych torach lepiej oddaje ten klimat.
Matt Webster, założyciel studia, podkreślił, że fani Gwiezdnych Wojen łakną ciekawych postaci i fabuły. Dlatego Galactic Racer nie jest zwykłym symulatorem, a „wyścigową przygodą”. Wcielamy się w Shade’a – to nowa postać w kanonie, młody pilot pragnący sławy i zemsty. Pomiędzy wyścigami będziemy odwiedzać padok – spokojniejszą przestrzeń, gdzie możemy porozmawiać z postaciami (jak nasz mentor Darius Pax), zmodyfikować pojazd i popchnąć fabułę do przodu. W zwiastunach potwierdzono już powrót legendarnych zawodników, takich jak Sebulba czy Ben Quadinaros.
GramTV przedstawia:
Gra wprowadzi zaawansowany system „Heat Management”. Nasze maszyny posiadają dwufazowy dopalacz (w tym potężny Ramjet), który generuje ogromne ilości ciepła. Na lodowej planecie Ando Prime będziemy mogli korzystać z dopalacza znacznie dłużej. Na pustynnym Jakku silniki będą przegrzewać się błyskawicznie. Na nowej, wulkanicznej planecie Sentinel One kluczowe będzie chłodzenie maszyn poprzez przelatywanie nad zbiornikami wody, unikając jednocześnie rzek lawy.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!