Star Trek po 60 latach zmienia zasady podróży w czasie. Nieznane nowe światy zaczynają się od wielkiej rewolucji science fiction

Jakub Piwoński
2026/07/24 11:30
0
0

Nowy sezon właśnie zadebiutował, a jego pierwszy odcinek już wywołał dyskusję wśród fanów. Twórcy zaproponowali zupełnie nowe spojrzenie na jedną z najbardziej charakterystycznych koncepcji całego uniwersum.

Na platformie Paramount+, a w Polsce za pośrednictwem SkyShowtime, zadebiutował właśnie 4. sezon Star Trek: Nieznane nowe światy. Premierowy odcinek zatytułowany Valles Marineris nie tylko rozpoczyna nowy rozdział przygód załogi USS Enterprise, ale także wprowadza jedną z największych zmian w historii franczyzy. Twórcy postanowili bowiem na nowo zinterpretować zasady podróży w czasie, które od dekad były fundamentem świata Star Treka.

Star Trek: Nieznane nowe światy
Star Trek: Nieznane nowe światy

Star Trek: Nieznane nowe światy zmienia zasady podróży w czasie

Dotychczas w Star Treku obowiązywała dość prosta zasada: zmiana przeszłości prowadzi do zmiany przyszłości. Bohaterowie wielokrotnie starali się więc nie ingerować w historię, wiedząc, że nawet niewielka decyzja może doprowadzić do nieprzewidzianych konsekwencji. Premierowy odcinek 4. sezonu proponuje jednak inne rozwiązanie.

Załoga Enterprise trafia 65 milionów lat w przeszłość, do czasów dinozaurów. Tam odkrywa, że Mars był kiedyś planetą nadającą się do życia i zamieszkiwała go zaawansowana cywilizacja prowadząca wojnę z mieszkańcami innej planety, która później stała się pasem asteroid. Największy zwrot akcji pojawia się jednak pod koniec odcinka. Okazuje się, że wydarzenia wywołane przez załogę Enterprise nie zmieniają historii, lecz ją tworzą. To właśnie ich obecność prowadzi do zniszczenia jednej z planet, powstania pasa asteroid oraz uderzenia meteorytu, który doprowadził do wyginięcia dinozaurów. Innymi słowy, ludzkość mogła powstać tylko dlatego, że w odległej przeszłości pojawili się ludzie z przyszłości.

GramTV przedstawia:

To klasyczny przykład tzw. paradoksu czasowego, w którym wydarzenia z przyszłości są jednocześnie przyczyną własnego zaistnienia. Dla fanów Star Treka oznacza to istotną zmianę. Przez dziesięciolecia większość historii o podróżach w czasie opierała się na założeniu, że przeszłość można zmienić, a konsekwencje odczuwalne będą w przyszłości. Valles Marineris sugeruje natomiast, że niektóre wydarzenia są z góry wpisane w historię i muszą się wydarzyć dokładnie w taki sposób.

Choć nie wiadomo jeszcze, czy nowe podejście stanie się obowiązującą zasadą całego uniwersum, pierwszy odcinek czwartego sezonu już wywołał liczne dyskusje wśród fanów. Jedni będą chwalić twórców za odważne odejście od dotychczasowych schematów, inni zastanowią się, jak nowa interpretacja wpłynie na wcześniejsze historie o podróżach w czasie. Jedno jest pewne – Star Trek: Nieznane nowe światy rozpoczął czwarty sezon od odcinka, który może okazać się jednym z najczęściej analizowanych epizodów całej współczesnej ery Star Treka.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!