Square Enix krytykowane przez graczy. Ataki DDoS zepsuły premierę rajdów Savage w Final Fantasy 14

DDoS-y psują premierę rajdów Savage w Final Fantasy XIV. Amerykańscy gracze mają poważne problemy.

Dla społeczności Final Fantasy XIV, debiut nowego zestawu rajdów Savage to jeden z najważniejszych momentów w całym cyklu aktualizacji. To sytuacja w której drużyny na całym świecie ścigają się o jak najszybsze ukończenie pełnego tieru. Niestety, gracze z USA zamiast solidnej rywalizacji i emocji, otrzymali sporą dawkę frustracji.

Final Fantasy 14
Final Fantasy 14

Ataki DDoS zepsuły premierę rajdów Savage w FF14

Premiera rajdów Savage została całkowicie zniszczona, a wszystko to przez nasilające się ataki DDoS, które od tygodni dotykają serwery Final Fantasy XIV w Stanach Zjednoczonych. W dniu premiery rajdów, ataki osiągnęły wyjątkowo uciążliwy poziom. Co ciekawe, gracze korzystający z europejskich i azjatyckich centrów danych nie zgłaszali żadnych problemów. Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w USA, gdzie regularne rozłączenia stały się codziennością. Skala problemu jest na tyle duża, że powstało nawet konto na platformie X o nazwie “Did FFXIV Get DDoS Today”, które niemal każdego dnia raportuje kolejne ataki.

GramTV przedstawia:

Ataki DDoS skutkują rozłączeniami co kilkanaście, czasem kilkadziesiąt minut, co w praktyce uniemożliwia naukę mechanik wymagających rajdów Savage. Gracze podkreślają, że w takich warunkach nie da się prowadzić progresu ani brać udziału w wyścigu o “world first”. Na Reddicie użytkownik CyanYoh opisał skalę problemu, a kolejne komentarze tylko potwierdziły frustrację społeczności. Gracz SherriCrimson twierdzi, że doświadczył trzech ataków DDoS w ciągu pół godziny, natomiast Yunabug1988 zgłosił dwa rozłączenia w ciągu dziesięciu minut.

Choć problem był powszechnie przewidywany, wielu graczy uważa, że Square Enix nie zrobiło wystarczająco dużo, aby temu zapobiec lub choćby oficjalnie się do tego odnieść. W dyskusjach pojawiają się wezwania do zmiany dostawców usług sieciowych, oskarżenia, że firma bardziej dba o serwery japońskie niż amerykańskie, a nawet żądania zwrotów kosztów subskrypcji. Sytuacja jest coraz bardziej napięta, a jedyną nadzieją graczy pozostaje szybka i zdecydowana reakcja Square Enix. Na ten moment jednak premiera rajdów Savage w USA zamiast świętem PvE stała się kolejnym przykładem problemów infrastrukturalnych, które powracają przy każdej większej aktualizacji gry.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!