Arena Reloaded nie przyciąga graczy, a zainteresowanie tytułem szybko gaśnie.
Rebranding Splitgate 2 miał być nowym otwarciem dla strzelanki 1047 Games. Dane pokazują jednak, że zmiana nazwy i kierunku nie wystarczyła, by odbudować zainteresowanie graczy.
Splitgate: Arena Reloaded
Splitgate: Arena Reloaded – drugie otwarcie bez efektu
Ostatnie lata nie były łaskawe dla Splitgate. Po zakończeniu wsparcia dla pierwszej, lepiej przyjętej odsłony, druga część gry trafiła na rynek w cieniu kontrowersji i spadającej popularności. Próba ratunku w postaci rebrandingu również nie przyniosła oczekiwanych efektów.
17 grudnia 1047 Games udostępniło Splitgate: Arena Reloaded, czyli przemianowaną i przebudowaną wersję Splitgate 2, które wcześniej – po fatalnym odbiorze – cofnięto do fazy beta. Produkcja zmagała się z krytyką kosztownych mikrotransakcji, nietrafionej kampanii marketingowej oraz falą zwolnień w studiu.
GramTV przedstawia:
Początkowy powrót gry przyciągnął na niektórych platformach kilka tysięcy graczy, jednak zainteresowanie szybko wygasło. Na Steamie Arena Reloaded osiągnęło 2297 graczy w dniu premiery rebrandingu, by spaść do około 390 aktywnych użytkowników. Choć część nowych recenzji docenia wprowadzone zmiany, dominującym wrażeniem pozostaje „za mało, za późno”.
Słabe wyniki oglądalności – zaledwie 134 widzów na Twitchu wobec historycznego maksimum przekraczającego 138 tys. – dopełniają obrazu gry, która straciła impet. Rebranding nie zdołał odwrócić trendu, a przyszłość Splitgate: Arena Reloaded pozostaje niepewna.
Te historyczne wyniki częstą są sponsorowane plus dużo osób dzisiaj na Twitch po prostu korzysta z botów. Chyba że jakiś nowy trend się zrobił że nagle no-namy mają tysiące a czasem dziesiątki tysięcy widzów.
Więc taki wynik dzisiaj nie znaczy nic. Bo jak się skończy płatna promocja czy dropy to jeżeli gra ssie to się zainteresowanie nie utrzyma.
Tracą na tym wszyscy no jak ktoś inny będzie miał legitnych widzów to będą mu oferować mniej za reklamę zakładając że też ma boty.