Przez ceny RAM-ów konsole nowej generacji mogą być wyjątkowo drogie.
Sony chce przygotować graczy na całkowicie cyfrową przyszłość PlayStation. Zdaniem Daniela Ahmada z firmy analitycznej Niko Partners decyzja o zakończeniu produkcji gier na płytach nie wynika wyłącznie z rosnącej popularności dystrybucji cyfrowej. Japoński producent ma w ten sposób ograniczyć koszty, przejąć większą kontrolę nad sprzedażą i zwiększyć przychody uzyskiwane od każdego użytkownika.
PlayStation 6
Sony zdaje sobie sprawę, że 1000 dolarów za PlayStation 6 to zbyt dużo
Zapowiedź zakończenia produkcji fizycznych wydań gier na PlayStation w 2028 roku wywołała ogromne niezadowolenie wśród graczy. Daniel Ahmad przekonuje jednak, że podobna zmiana prędzej czy później była nieunikniona. Analityk porównał działania Sony do decyzji Apple, które w 2008 roku zaczęło usuwać napędy optyczne ze swoich laptopów.
W tamtym czasie rzeczywiście pojawiło się bardzo wiele skarg, ale dziś nie narzeka na to już praktycznie nikt. Nawet na początku poprzedniej dekady trudno było znaleźć wiele osób, które nadal miałyby z tym problem.
Analityk odniósł się do danych pochodzących z wycieku materiałów Insomniac Games. Informacje z 2023 roku są często przywoływane jako dowód na to, że produkcje wydawane przez Sony nadal sprzedają się bardzo dobrze w tradycyjnych pudełkach. Zdaniem Ahmada takie zestawienie nie przedstawia jednak pełnego obrazu sytuacji.
Te dane nie tylko są już nieaktualne. Ludzie patrzą również na liczbę egzemplarzy dostarczonych do sklepów, zamiast na rzeczywistą sprzedaż klientom. Jednym z powodów wysokiego wyniku wydań fizycznych w przypadku niektórych gier jest także to, że Sony zalicza zestawy konsolowe do sprzedaży detalicznej, nawet gdy do urządzenia dołączony jest cyfrowy kod.
Nie oznacza to, że rynek pudełkowy stał się nieistotny. Według Ahmada w ostatnim roku sprzedano około 70 milionów płyt z grami na PlayStation 5. To nadal ogromna liczba, która pokazuje, że część użytkowników nie jest jeszcze gotowa na całkowitą rezygnację z fizycznych nośników.
Kluczowym elementem strategii Sony mają być jednak pieniądze. W przypadku pudełkowych wydań przychód trzeba podzielić między producenta konsoli, wydawcę, dystrybutora, sprzedawcę i firmy odpowiadające za produkcję oraz transport. Sprzedaż przez PlayStation Store pozwala ograniczyć liczbę pośredników, zmniejszyć koszty i zatrzymać większą część kwoty wydawanej przez użytkownika. Według wcześniejszej wypowiedzi Ahmada decyzja Sony ma również ograniczyć rynek używanych gier i skierować całość sprzedaży do kontrolowanego przez firmę sklepu.
GramTV przedstawia:
Zmiana ma być szczególnie ważna w kontekście kolejnej generacji konsol. Analityk przewiduje, że trudna sytuacja gospodarcza oraz rosnące ceny podzespołów mogą sprawić, iż nowe urządzenia będą kosztować ponad 1000 dolarów. W takich warunkach wielu użytkowników może zrezygnować z zakupu PlayStation 6 w dniu premiery.
Sony wie, że PlayStation 6 wejdzie na rynek, na którym konsole będą kosztowały ponad 1000 dolarów, a przeciętny gracz dwa razy zastanowi się nad wymianą urządzenia w dniu premiery.
Częściowo chodzi o ograniczenie kosztów, ale jest to również świadomość, że konsole nie będą już urządzeniami dla masowego odbiorcy w cenie 199 dolarów. Firma będzie musiała skupić się na najbardziej zaangażowanych graczach, którzy są gotowi wydawać więcej niż kiedykolwiek wcześniej.
Zdaniem Ahmada Sony zamierza więc zarabiać więcej na mniejszej grupie najbardziej aktywnych klientów. Rezygnacja z płyt może pomóc firmie zmaksymalizować przychód generowany przez pojedynczego użytkownika, nawet jeżeli droga konsola nowej generacji nie osiągnie początkowo sprzedaży porównywalnej z wcześniejszymi urządzeniami.
Analityk nie broni jednak sposobu, w jaki firma przekazała swoją decyzję. Jego zdaniem Sony popełniło błąd, ponieważ nie wyjaśniło dokładnie, co stanie się z posiadanymi już płytami oraz czy przyszłe urządzenia zachowają z nimi zgodność. Nie spodziewa się całkowitego wycofania z obranej strategii, ale uważa, że przedsiębiorstwo może w przyszłości doprecyzować część informacji.
Ta konsola w tym momencie to będzie gorszy PC z drogimi grami. Nie wiem kto by jeszcze chciał to kupować w takiej sytuacji. Zwłaszcza jak będzie można kupić Steam Machine który zaoferuje dokładnie to samo z tańszymi grami i lepszą polityką zwrotów.
No na pewno pod względem wydajności będzie to samo....
dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 21:15
Ta konsola w tym momencie to będzie gorszy PC z drogimi grami. Nie wiem kto by jeszcze chciał to kupować w takiej sytuacji. Zwłaszcza jak będzie można kupić Steam Machine który zaoferuje dokładnie to samo z tańszymi grami i lepszą polityką zwrotów.