Czy po fatalnym Skull and Bones doczekamy się świetnej gry pirackiej? Nadzieja tkwi w nadchodzącym Windrose.
Kiedy dyrektor generalny Ubisoftu, Yves Guillemot, określił Skull and Bones mianem pierwszej gry AAAA, gracze mieli pełne prawo podchodzić do tego z rezerwą. Ostatecznie Skull and Bones zostało wydane jako gra uboga w zawartość i mało angażująca na dłuższą metę. Na szczęście nadchodząca produkcja niezależna o nazwie Windrose może dać fanom piratów dokładnie to, czego im brakowało w słabo przyjętej produkcji Ubisoftu.
Windrose
Windrose zapowiada się na świetną grę o piratach
Windrose zapowiada się na piracką fantazję, której Skull and Bones nigdy nie dostarczyło. W opisie gry możemy przeczytać:
Eksploruj proceduralnie generowany otwarty świat, zbieraj zasoby, buduj i twórz. Pokonuj wymagających bossów w walce typu souls-lite. Żegluj swoim statkiem, walcz na lądzie i morzu, graj solo lub ze znajomymi.
Mit korsarza, nawet jeśli nie zawsze zgodny z realiami historycznymi, opiera się na wolności i niezależności. W epoce kolonializmu i europejskiej arystokracji piraci stanowili pewną alternatywę. Byli buntownikami gotowymi żyć i umierać według własnych zasad, porzucając wygody cywilizowanego świata na rzecz niebezpiecznego życia na morzu. Innymi słowy, piraci są idealnym materiałem na bohaterów gier wideo i właśnie to próbuje uchwycić Windrose. Gra przedstawia rozbudowaną piracką fantazję osadzoną w alternatywnej wersji Złotej Ery Piractwa. Gracze będą przemierzać oceany i eksplorować tropikalne lokacje, ale warto zaznaczyć, że ten świat jest wypełniony elementami nadnaturalnymi, od pirackich zombie rodem z Piratów z Karaibów po agresywne, mięsożerne rośliny. Zestawienie historycznej wizji piractwa z fantastycznymi motywami sprawia, że Windrose może zapaść w pamięć.
Tym, co wyróżnia Windrose na tle innych gier pirackich, jest połączenie survivalu i RPG. Gracze będą budować struktury, gotować posiłki i zarządzać zasobami, aby przetrwać i się rozwijać. Podobnie jak w Valheim, mechaniki survivalowe skalują się z czasem, od prowizorycznej kamiennej chaty na plaży aż po wielopoziomową bazę morską, o ile gracz poświęci wystarczająco dużo czasu i surowców. Dzięki temu Windrose stawia równie mocno na kreatywność i strategię, co na intensywną akcję i przygodę.
GramTV przedstawia:
Ciekawie zapowiada się również to, jak systemy craftingu i survivalu wpłyną na lekkie elementy RPG. Sam proces budowania baz i tworzenia coraz potężniejszego ekwipunku zawiera wyraźny aspekt role-playingu, a nacisk na ciągły rozwój znajduje odzwierciedlenie w systemie walki, który czerpie inspiracje z gier typu soulslike, choć sami twórcy określają walkę jako souls-lite. Oznacza to, że są tu obecne charakterystyczne elementy gatunku, ale gra nie jest tak bezkompromisowa jak klasyczne soulslike’i pokroju Elden Ring. Gracze skorzystają głównie z walki wręcz, uzupełnianej atakami dystansowymi, które pełnią rolę wsparcia, a nie alternatywnego stylu gry. Do cech systemu walki należą m.in.:
walka oparta na zarządzaniu wytrzymałością
parowania
uniki i przewroty
starcia z mniejszymi grupami przeciwników zamiast wielkich hord
Z dotychczasowych materiałów wynika, że walka jest w dużej mierze przyziemna, ale urozmaicona elementami fantasy. Oprócz potwornych wrogów gracze będą mogli nakładać na broń efekty żywiołów, zyskując przewagę w starciach. Wraz z kolejnymi informacjami system walki Windrose powinien stać się jeszcze bardziej klarowny.
Czy naprawdę tak trudno zrobić tradycyjna grę o piratach?
Zależy co rozumiesz przez tradycyjną. Może być to jak w Sid Meiers Pirates albo bardziej jak AC Black Flag gdyby tylko wywalić to co wiązało tą grę z serią AC.
Jak dla mnie budowa bazy tak jak tu w artykule jest napisane to jest zupełnie niepotrzebna, co najwyżej w klasyczny sposób, że masz jakąś kryjówkę na jednej wyspie i sobie wybierasz przygotowane przez twórców pressety, a nie budujesz od zera krok po kroku jak w jakimś survivalu.
sc
Gramowicz
04/01/2026 21:25
Utytułowali się królem jeszcze przed koronacją - tak się tworzą memy.
Skoro piraci są ich grą 4A, to niesławny już Beyond: Good & Evil 2 musi być okrzyknięty grą 4A x 2 do kwadratu.
dariuszp
Gramowicz
04/01/2026 21:19
Po opisie i gameplayu już wiem że nie.
Czy naprawdę tak trudno zrobić tradycyjna grę o piratach?