Za kamerą stanął reżyser ostatniego Cichego miejsca.
Długo oczekiwane nowe przygody słynnego łucznika z Sherwood doczekały się pierwszego zwiastuna. The Death of Robin Hood to nowa produkcja studia A24, która proponuje mroczne i surowe spojrzenie na najsłynniejszego banitę, dalekich od baśniowych wersji znanych z wcześniejszych ekranizacji.
The Death of Robin Hood
The Death of Robin Hood – pierwszy zwiastun filmu
Główną rolę zagrał Hugh Jackman, który wciela się w postarzałego i wyraźnie złamanego bohatera. To Robin Hood naznaczony latami przemocy, zbrodni i błędnych wyborów. Po kolejnej bitwie, która miała być jego ostatnią, trafia ciężko ranny pod opiekę tajemniczej kobiety. To właśnie ona daje mu szansę na odkupienie i zmierzenie się z własną przeszłością.
Film napisał i wyreżyserował Michael Sarnoski, dla którego jest to kolejna głośna produkcja po Cichym miejscu: Dzień pierwszy. Twórca podkreśla, że tym razem zależało mu na zerwaniu z legendą bohatera bez skazy i pokazaniu człowieka, który sam nie wierzy w mit narosły wokół jego imienia.
Produkcja wyróżnia się także od strony technicznej. The Death of Robin Hood to pierwszy film Sarnoskiego kręcony na taśmie 35 mm, co miało znacząco wpłynąć na wizualny charakter całości, co zresztą możecie zobaczyć na poniższym zwiastunie.
GramTV przedstawia:
W obsadzie, obok Jackmana, znaleźli się także: Jodie Comer, Bill Skarsgård, Murray Bartlett oraz Noah Jupe.
Zdjęcia zakończyły się w kwietniu 2025 roku, a większość filmu realizowano w Irlandii Północnej. Dokładna data premiery nie została jeszcze potwierdzona, produkcja ma trafić do kin w 2026 roku. Po zakończeniu prac nad tym projektem Sarnoski ponownie sięgnie po znaną markę, reżyserując filmową adaptację gry Death Stranding.
A co do samego filmu to tego typu eksperymenty na ogół kiepsko się kończą. Masz starego zrujnowanego bohatera i skupiasz się na tym że jest stary i zrujnowany. Nie to chcą zobaczyć widzowie na ogół.
Ogólnie zgadzam się z Twoją opinią, jednak do powyższego akapitu podczepiłbym Logan Wolverine z 2017 (de facto też z Hugh Jackmanem) który poruszał podobny aspekt starości a był dobrym filmem (8.1 na imbd)
dariuszp
Gramowicz
Wczoraj 11:21
Grze napisał:
00:14 - zastanawiam się, skąd tam ten łuk refleksyjny się wziął. Faktycznie to okres krucjat, więc prawdopodobieństwo przywiezienia takiego łuku w postaci łupu jest nawet spore, więc nie będę się jakoś uparcie spierał. Ale wybitnie jest to łuk w stylu azjatyckim, być może nawet koreańskim.
Niby w serialu mamy islamskiego assasina (Nasir Malik Kemal Inal Ibrahin Shams Ad Dualla Wattab ibn Mahmud), który zjawił się w nim przypadkiem ponoć. Zresztą, doznałem olśnienia, gdy okazało się, że aktor go grający, gra też... w Black Sails...
Nie będę się roztrząsał dalej, bo licentia poetica scenarzysty/reżysera ma swoje prawa, ale tyle już głupot widzieliśmy w filmach...
W balladach wraca z wojny i popada w konflikt z prawem. Wystarczy że wybiorą sobie coś na wschodzie gdzie miał szansę spotkać egzotyczną broń. Jako entuzjasta łucznictwa to jasne że by się zainteresował i albo przywiózł egzemplarz albo zdobył know how.
A co do samego filmu to tego typu eksperymenty na ogół kiepsko się kończą. Masz starego zrujnowanego bohatera i skupiasz się na tym że jest stary i zrujnowany. Nie to chcą zobaczyć widzowie na ogół.
Osobiście za to nie mam problemu z pokazaniem jak bycie banitą który napada na konwoje rzeczywiście by wyglądało. Bo to nie jest tak że by otoczyli wagon, powiedzieli coś zabawnego i rozeszli się śmiejac jak to często było pokazane.
Ale tutaj właśnie rodzi się fajna narracja. Bo z jednej strony pokazujesz realia bycia banitą a z drugiej jak publika to odbiera. Bo ludzie tego nie widzieli. To siedziało w lesie zdała od ich oczu wobec kogoś kogo nie lubili.
Jeszcze dorzucić fakt że strażnicy UTP raczej są werbowani z lokalnej ludności więc działalność Robin Hooda produkowała wdowy i sierioty. Z drugiej strony opór wobec skorumpowanej władzy jest potrzebny.
Fajny temat do eskplorowania.
wolff01
Gramowicz
Wczoraj 11:12
Obrzydzania bohaterów ciąg dalszy. Takie cyniczne czasy. Nie wystarczył wam juz ten rasistowski serial z CW "Robyn Hood"?