Resident Evil Requiem powstawało 6 lat. Reżyser ujawnia: „Czas wrócić do korzeni i Raccoon City”

Mikołaj Berlik
2026/01/29 17:30
0
0

Okazuje się, że powrót do Raccoon City był planowany od dawna, a gra przeszła sporą metamorfozę, by stać się tym, czym jest dzisiaj.

O Resident Evil Requiem (znanym wcześniej pod roboczymi nazwami) krążyły legendy. Plotki o restarcie produkcji, porzuceniu otwartego świata i wycięciu trybów sieciowych sprawiały, że fani niepokoili się o los projektu. W najnowszym wywiadzie dla PlayStation Blog Japan, Koshi Nakanishi postanowił ujawnić informacje zza kulis.

Resident Evil Requiem
Resident Evil Requiem

Resident Evil Requiem – ile powstawała gra?

Nakanishi potwierdził, że prace nad grą ruszyły na małą skalę już sześć lat temu, czyli w okolicach 2020 roku. Deweloperzy zaczęli kreślić pierwsze wizje tuż po zakończeniu historii Ethana w Resident Evil 7 i w trakcie tworzenia Village.

Co jednak najciekawsze, obecna forma gry powstała się około trzy lata temu. To wtedy projekt skręcił w stronę czysto singlowego doświadczenia, co potwierdza wcześniejsze przecieki o wyrzuceniu elementów multiplayer. Podczas gdy Morimasa Sato zajmował się Village, Nakanishi mógł w pełni skupić się na Requiem, co tłumaczy spójność wizji nowej odsłony.

Choć przygody Ethana Wintersa zebrały świetne oceny, wielu graczy narzekało na ich oderwanie od głównej osi fabularnej (tej z Umbrella, Weskerem i S.T.A.R.S.). Nakanishi przyznaje to otwarcie:

Jesteśmy wdzięczni za uznanie dla RE7 i RE8, ale były one pisane tak, by nieco odciąć się od historii znanej do szóstej części. Uznaliśmy, że najwyższy czas wrócić do tamtych wątków.

GramTV przedstawia:

Właśnie ta chęć „powrotu do domu” sprawiła, że akcja Requiem znów zabierze nas do Raccoon City. Twórcy chcą połączyć nowoczesną rozgrywkę z klimatem, za który pokochaliśmy pierwsze odsłony serii.

Resident Evil Requiem ma trafić na półki sklepowe 27 lutego. Mamy jednak jedną złą wiadomość dla niecierpliwych – Capcom tym razem nie planuje udostępnienia wersji demonstracyjnej.

Mimo braku dema, japoński gigant nie ma powodów do niepokoju. Liczba zamówień przedpremierowych już teraz przekroczyła najśmielsze oczekiwania firmy. Ostatnio mieliśmy też okazję zobaczyć demo produkcji.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!