PS6 nie zaoferuje pełnej wstecznej kompatybilności? Gracze martwią się utratą gier z poprzednich generacji

Radosław Krajewski
2026/07/02 11:30
1
0

Gracze mogą utracić dostęp do swoich gier.

Sony poinformowało, że od stycznia 2028 roku zakończy produkcję fizycznych wydań nowych gier na konsolach PlayStation. Oznacza to, że przyszłe premiery będą dostępne wyłącznie w wersjach cyfrowych, zarówno w PlayStation Store, jak i u wybranych sprzedawców oferujących kody lub cyfrowe kopie. Decyzja oficjalnie dotyczy nowych gier wydawanych od 2028 roku, ale trudno nie spojrzeć na nią w szerszym kontekście. Jeżeli Sony rzeczywiście przygotowuje PlayStation 6 z myślą o końcówce obecnej dekady, to najnowszy komunikat bardzo mocno sugeruje, że następna generacja konsoli może być projektowana już bez klasycznego napędu na płyty. Trudno wyobrazić sobie sytuację, w której firma uruchamia nową platformę z obsługą fizycznych nośników, aby chwilę później całkowicie zrezygnować z produkcji gier w tym formacie.

PlayStation 6

PlayStation 6 – konsola nie będzie obsługiwała płyt?

Sony tłumaczy zmianę rosnącym znaczeniem dystrybucji cyfrowej i zmieniającymi się nawykami graczy. Firma podkreśla przy tym, że decyzja nie wpłynie na gry, które już trafiły na rynek na płytach lub ukażą się w takim wydaniu przed styczniem 2028 roku. Problem polega jednak na tym, że ta deklaracja nie odpowiada na najważniejsze pytanie dotyczące przyszłości kompatybilności wstecznej.

Jeśli PlayStation 6 faktycznie nie otrzyma wbudowanego napędu, posiadacze pudełkowych kolekcji z PS4 i PS5 mogą znaleźć się w bardzo niewygodnej sytuacji. Cyfrowe wersje gier najpewniej będzie można przenieść na nową generację bez większych przeszkód, ale biblioteka oparta na płytach stanie się zależna od decyzji sprzętowych Sony. Bez fizycznego czytnika konsola nie będzie miała jak zweryfikować posiadanej kopii, a to może oznaczać, że wielu graczy będzie musiało zachować starszy sprzęt tylko po to, aby nadal korzystać z kupionych wcześniej wydań.

GramTV przedstawia:

Najbardziej oczywistym rozwiązaniem byłby zewnętrzny napęd sprzedawany osobno, podobnie jak ma to miejsce w przypadku obecnych modeli PlayStation 5. Dla części graczy byłby to kompromis trudny do zaakceptowania, ale wciąż lepszy niż całkowite porzucenie fizycznej biblioteki. Inną możliwością pozostaje program wymiany płyt na cyfrowe licencje, choć takie rozwiązanie rodziłoby mnóstwo pytań o logistykę, regiony, używane kopie i dostępność starszych tytułów.

Najgorszy scenariusz zakłada, że Sony nie przygotuje żadnej wygodnej ścieżki migracji. Wtedy gracze, którzy przez lata budowali kolekcje pudełkowych wydań, zostaliby zepchnięci na margines nowej generacji. To szczególnie delikatny temat, gdyż fizyczne gry wciąż mają dla wielu osób konkretne zalety. Można je odsprzedać, pożyczyć znajomemu, postawić na półce albo uruchomić bez pełnego uzależnienia od cyfrowego sklepu.

Na ten moment Sony nie zapowiedziało jeszcze PlayStation 6 i nie zdradziło, jak zamierza rozwiązać kwestię kompatybilności wstecznej w przypadku fizycznych gier. Graczom pozostało czekać na oficjalne komunikaty od japońskiej firmy.

Komentarze
1
Ray
Gramowicz
Dzisiaj 11:54

I Xbox zaraz zrobi to samo. Zaczynam widzieć ciekawy fenomen na rynku - konkurencja zamiast ścigać się o coraz bardziej korzystne rozwiązanie dla klientów, wyczekuje aż konkurencja podniesie poprzeczkę aby oni też mogli. Co za świat.