Poleciała w kosmos i trafiła do Star Treka. 33 lata temu science fiction spotkało się z rzeczywistością

Jakub Piwoński
2026/05/24 19:30
0
0

To było symbolczne wydarzenia w historii Star Trek.

24 maja 1993 roku wyemitowano odcinek Star Trek: Następne pokolenie zatytułowany Second Chances. Dla widzów był to po prostu kolejny epizod serialu. Problem w tym, że w obsadzie znalazła się osoba absolutnie wyjątkowa. Gościnnie wystąpiła Mae Jemison — pierwsza prawdziwa astronautka w historii Star Treka.

Mae Jemison w Star Trek: Następne pokolenie
Mae Jemison w Star Trek: Następne pokolenie

Prawdziwa astronautka wystąpiła w Star Trek: Następne pokolenie

To nie była celebrytka zaproszoną dla rozgłosu, a coś więcej. Jemison już wcześniej przeszła do historii nauki. W 1992 roku została pierwszą czarnoskórą kobietą w kosmosie, biorąc udział w misji Endeavour STS-47 jako specjalistka misji NASA. Co ciekawe, sama pracowała w NASA od 1987 roku, ale już w 1993 — tym samym roku, w którym pojawiła się w Star Treku — odeszła z agencji, by założyć własną firmę technologiczną. A Star Trek? Był jej wielką pasją od lat.

Jemison od dawna otwarcie mówiła, że wychowała się na serialu i uwielbiała świat Federacji. Dlatego jej pojawienie się na ekranie miało wręcz metaforyczny charakter — oto osoba zainspirowana science fiction sama trafiła do kosmosu, a później wróciła do świata, który wcześniej pobudził jej wyobraźnię.

GramTV przedstawia:

W odcinku Second Chances wcieliła się w porucznik Palmer, oficerkę Gwiezdnej Floty pojawiającą się na pokładzie Enterprise. Sam epizod skupiał się na odkryciu drugiej wersji komandora Rikera i do dziś uchodzi za jeden z bardziej pamiętnych odcinków serialu. Ale to właśnie obecność Jemison przeszła do historii popkultury.

Wcześniej telewizja science fiction bardzo rzadko korzystała z podobnych zabiegów. Owszem, zdarzały się konsultacje z naukowcami czy współpraca z NASA, ale prawdziwy astronauta pojawiający się w serialu jako część tego uniwersum był czymś niemal niespotykanym. Ale ten gościnny występ przetarł szlak kolejnym. I chyba właśnie dlatego ten moment po 33 latach nadal robi takie wrażenie.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!