Deweloperzy odkryli dziwny schemat recenzji na Steamie.
Studio odpowiedzialne za grę Starsand Island zabrało głos w sprawie nietypowej sytuacji wokół swojej produkcji. Tytuł zadebiutował 11 lutego we wczesnym dostępie na Steamie oraz w programie Xbox Preview, a także trafił do oferty Xbox Game Pass. Produkcja utrzymana w stylistyce anime i inspirowana gatunkiem cosy life sim spotkała się z ciepłym przyjęciem, jednak – jak twierdzą deweloperzy – część pozytywnych opinii może budzić wątpliwości.
Starsand Island
Za dużo pozytywnych opinii? Studio Starsand Island alarmuje o podejrzanych recenzjach na Steamie
Zespół Seed Sparkle Lab poinformował na stronie gry na Steamie, że zauważył dużą liczbę wyjątkowo entuzjastycznych komentarzy publikowanych w krótkim odstępie czasu. Początkowo twórcy odebrali to jako wyraz uznania dla swojej pracy. Z czasem jednak zaczęli dostrzegać niepokojące sygnały. Część recenzji pojawiała się po bardzo krótkim czasie rozgrywki, a ich treść sprawiała wrażenie generowanej automatycznie. Według studia niektóre konta publikowały opinie niemal równocześnie.
Niedawno zauważyliśmy dużą liczbę wyjątkowo entuzjastycznych komentarzy na temat naszej gry, pojawiających się na różnych platformach społecznościowych.
Na początku uznaliśmy to za znak, że nasz projekt został dostrzeżony i doceniony. Szybko jednak zwróciliśmy uwagę na coś niepokojącego na Steamie: część opinii była publikowana po bardzo krótkim czasie gry i pojawiała się niemal jednocześnie, a ich treść sprawiała wrażenie wygenerowanej przez AI.
To skłoniło nas do refleksji, że coś może być nie w porządku.
Deweloperzy podkreślają, że nie dysponują dowodami na celowe działanie, jednak sytuacja wydaje się im podejrzana. Zwracają uwagę, że publikacja recenzji na Steamie wymaga zakupu gry, co oznacza, że tego typu akcja wiąże się z kosztami. W późniejszym czasie studio odkryło, że część użytkowników po wystawieniu opinii zdecydowała się na zwrot zakupionej kopii.
Czy mamy do czynienia z przesadnymi pochwałami wykorzystywanymi jako forma ataku? Nie mamy na to twardych dowodów, jednak trudno oprzeć się wrażeniu, że ktoś może działać celowo. Co więcej, taka metoda nie jest tania, ponieważ wystawienie recenzji wymaga zakupu gry. Później odkryliśmy, że część z tych kont po opublikowaniu opinii dokonała zwrotu produktu.
GramTV przedstawia:
Seed Sparkle Lab przyznało, że trudno zrozumieć motyw takiego działania, zwłaszcza że nadmiernie pozytywne recenzje również mogą zaszkodzić wizerunkowi gry, jeśli zostaną odebrane jako nienaturalne. Twórcy zaznaczają, że praca nad niezależnym projektem jest wymagająca i czasochłonna, dlatego chcieliby skoncentrować się na dopracowywaniu zawartości oraz poprawianiu doświadczenia dla graczy faktycznie zainteresowanych tytułem.
Chcemy jasno podkreślić: tworzenie niezależnej gry to duże wyzwanie. Naszym celem jest skupienie się na dopracowaniu projektu i zapewnieniu jak najlepszych wrażeń graczom, którzy naprawdę interesują się naszą produkcją. Dlatego, jeśli ktoś stoi za tym działaniem, prosimy, aby przestał. Chcemy spokojnie pracować nad grą. Nie stanowimy dla nikogo zagrożenia.
Starsand Island dostępne jest w ramach wczesnego dostępu na Steamie. Gra zadebiutowała 11 lutego 2026 roku.
Cóż, wg Steam sami są wydawcą więc ta teoria odpada. Czasem wydawca może próbować coś kręcić.
Też jest szansa że to jakiś fan myślał że pomagał.
Albo sami brali udział w tym procederze. A jak zaczęły się pojawiać w recenzjach informacje o tych dziwnych aktywnościąch to próbują wyjść na przeciw sytuacji i udawać ofiarę.
Cholera wie. Trzeba by spędzić czas i próbować dojść co za konta to robią itp. Nikomu się raczej nie będzie chciało dla małej gry. Wg komentarzy - nawet nie chodzi o to że mają mało godzin ale to że nie mają osiągnięć a podobno pierwsze osiągnięcia powinieneś dostac po 20 minutach graniach (mniej i więcej) więc trudno uwierzyć że ktoś grał powiedzmy 4 godziny i nie ma ani jednego.