Oto szczegóły dotyczące nadchodzącej pirackiej gry Windrose, która zamierza dostarczyć graczom wszystko to, o czym marzyli w kontekście morskich przygód

Mikołaj Berlik
2026/02/10 14:30
0
0

Niezależne studio odpowiedzialne za Windrose postanowiło zrealizować wizję gry pirackiej.

Mimo szumnych zapowiedzi i ogromnego budżetu, Skull and Bones od Ubisoftu do dziś mierzy się z falą krytyki za brak podstawowych mechanik, takich jak walka na lądzie czy interaktywne abordaże, co postanowili bezlitośnie wykorzystać twórcy niezależnej gry Windrose, dostarczając fanom dokładnie to, o co prosili od lat – już wcześniej deweloperzy budzili nadzieje fanów.

Windrose
Windrose

Windrose – wielka nadzieja fanów pirackich gier

Największym zarzutem wobec ubiegłorocznego hitu Ubisoftu był brak bezpośredniej kontroli nad postacią podczas abordaży oraz całkowite pominięcie walki na lądzie. Windrose zamierza wypełnić tę lukę, oferując graczom nie tylko epickie bitwy morskie, ale także możliwość zejścia z pokładu i walki wręcz z przeciwnikami sterowanymi przez sztuczną inteligencję. Zamiast często wymuszonej rywalizacji z innymi graczami pojawiającej się w innych tytułach, deweloperzy skupili się wyłącznie na dopracowaniu doświadczenia PvE.

W Windrose system walki nie będzie ograniczał się jedynie do standardowych pistoletów czy kordelasów. Gracze otrzymają dostęp do szerokiego arsenału, w tym do ciężkich mieczy dwuręcznych, co wprowadzi do potyczek lądowych element unikalny dla tego gatunku. Możliwość swobodnego przemieszczania się między sterowaniem okrętem a walką pieszą ma być płynna, co stanowi mocny kontrast dla „automatycznych scenek”, które stały się symbolem porażki Skull and Bones.

GramTV przedstawia:

Projekt budzi spore nadzieje wśród fanów, zwłaszcza że deweloperzy otwarcie komunikują, iż ich celem jest stworzenie gry „pełną gębą”, gdzie każda faza pirackiego rzemiosła jest w pełni grywalna. Skupienie się na trybie dla jednego gracza lub kooperacji przeciwko komputerowi ma wyeliminować toksyczność znaną z innych sieciowych produkcji pirackich i pozwolić na spokojne odkrywanie tajemnic archipelagów. Chociaż studio nie dysponuje budżetem liczonym w setkach milionów dolarów, to właśnie pasja i słuchanie opinii testerów mogą sprawić, że Windrose stanie się czarnym koniem nadchodzących miesięcy, oferując realizm i swobodę, których zabrakło w produkcjach typu AAAA.

Warto przypomnieć, że premiera Windrose jest planowana na jesień 2026 roku. Gra zmierza obecnie wyłącznie na platformę PC, choć twórcy nie wykluczają konsolowych portów w przyszłości, zależnie od sukcesu wersji na komputery osobiste. Dokładna data debiutu oraz wymagania sprzętowe zostaną ogłoszone po zakończeniu kolejnej fazy zamkniętych testów.

Komentarze
0



Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!