Jeśli byliście fanami Chao Garden z Sonica to powinniście zagrać w Bobo Bay.
Bobo Bay niespodziewanie stało się jedną z najcieplej przyjętych niezależnych produkcji ostatnich tygodni. Tytuł, który wielu graczy określa mianem duchowego następcy kultowego Chao Garden z Sonic Adventure i Sonic Adventure 2, zadebiutował pod koniec ubiegłego miesiąca i błyskawicznie zdobył niemal perfekcyjne recenzje na platformie Steam.
Bobo Bay
Bobo Bay podbija Steam
Aż 96 procent opinii użytkowników na Steam okazało się pozytywnych. Dla wielu fanów produkcji Segi jest to spełnienie marzeń, na które czekali od ponad dwóch dekad. Bobo Bay rozwija pomysł opieki nad uroczymi stworzeniami znanymi z Chao Garden, jednej z najbardziej pamiętnych aktywności pobocznych w grach Sonic Adventure. W produkcjach Segi gracze mogli hodować niewielkie istoty Chao pomiędzy szybkimi etapami platformowymi, rozwijać ich statystyki, obserwować ewolucje i wystawiać je do zawodów.
Nowe indie idzie jednak o krok dalej. W Bobo Bay gracze opiekują się stworzeniami zwanymi Bobo, które wyraźnie przypominają kultowe Chao, choć są niższe, bardziej pękate i jeszcze bardziej kreskówkowe. Można je ubierać, trenować do minigier i zawodów oraz rozmnażać, tworząc tysiące kombinacji wyglądu i cech charakteru. Twórcy gry postawili na rozbudowany system genetyki oraz personalizacji. Poszczególne Bobo różnią się między innymi osobowością, kolorem oczu i zachowaniem, co zachęca do eksperymentowania z hodowlą nowych wariantów stworzeń.
GramTV przedstawia:
W przeciwieństwie do Sonic Adventure, gdzie opieka nad Chao była jedynie dodatkiem pomiędzy dynamicznymi poziomami, Bobo Bay oferuje znacznie bardziej otwartą strukturę rozgrywki. Gracz może swobodnie eksplorować miasteczko inspirowane stylistyką Animal Crossing, odwiedzać proceduralnie generowane wyspy przy pomocy skutera wodnego, a nawet biegać z charakterystyczną animacją przypominającą sprint bohaterów anime Naruto. Wielu graczy podkreśla, że produkcja doskonale oddaje klimat i emocje związane z dawnym Chao Garden. Jeden z użytkowników Steama napisał, że od lat zastanawiał się, dlaczego żadna firma nie próbowała stworzyć gry rozwijającej pomysły z Sonic Adventure 2. Według niego Bobo Bay wyraźnie powstało z miłości do oryginalnego źródła inspiracji i pełne jest ukrytych sekretów oraz niespodzianek.
Inny gracz zauważył z kolei, że skoro jedna firma przypadkowo stworzyła jeden z najlepszych systemów hodowli stworzeń w historii gier, a później ignorowała prośby fanów przez 25 lat, to prędzej czy później ktoś musiał sam podjąć się realizacji tego pomysłu. Fenomen Bobo Bay pokazuje, jak ogromny sentyment gracze nadal mają do systemu Chao Garden z ery Sega Dreamcasta. Przez ponad ćwierć wieku fani regularnie prosili Segę o powrót do tej mechaniki, jednak kolejne odsłony Sonica nigdy nie rozbudowały jej w podobny sposób. Dziś wygląda na to, że to właśnie niewielka niezależna produkcja może stać się prawdziwym spadkobiercą jednego z najbardziej uwielbianych elementów klasycznych gier o niebieskim jeżu.
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy. Napisz komentarz jako pierwszy!